Piłka nożna
Widzew po przejściach
Już jutro GKS Katowice zainauguruje rozgrywki ligowe. Rywalem będzie Widzew Łódź, którego szerzej przedstawiamy w poniższym artykule, autorstwa debiutującego na GieKSa.pl w3g.
W Widzewie, w trakcie trwania letniej przerwy w rozgrywkach sporo się zmieniło.
Po spadku drużyny z T-Mobile Ekstraklasy do I ligi rozstano się z trenerem Arturem Skowronkiem. Następcą Skowronka na ławce trenerskiej Widzewa został Włodzimierz Tylak który największe sukcesy odnosił w piłce juniorskiej ( MP z ŁKS, brązowy medal MP z Widzewem ). W rozgrywkach seniorskich w sezonie 1989/90 Włodzimierz Tylak odniósł sukces w postaci awansu do ówczesnej I ligi z drużyną Igloopolu Dębicy.
Nastąpiła również zmiana na stanowisku prezesa: Sylwester Cacek zastąpił Pawła Młynarczyka. Cacek który jest właścicielem Widzewa w jednym z wywiadów przed rozpoczynającym się sezonem powiedział, że będzie również odpowiadał za stronę sportową klubu oraz, że celem Widzewa w tym sezonie będzie awans do ekstraklasy ( a co najmniej walka o czołowe lokaty w tabeli ).
Nasuwa się pytanie jak długo trener Tylak wytrzyma wtrącającego się do spraw sportowych prezesa…?
Widzew w przerwie letnie przeprowadził bardzo duże wietrzenie szatni: odeszli z drużyny m.in: Okach, Kikut, Kaczmarek, Bogusławski, Lafrance, Wasiluk, Leimonas, Urdinov, A. Visniakovs, Gela, J. de Amo Perez, Narożnik, Mielcarz, Melunovic, Mikita, Bruno, Cetnarski.
To jednak nie koniec odejść z RTS-u. Cały czas nowych klubów szuka również kilku innych graczy: E. Visnakovs, Stępiński i Wolański.
W ich miejsce zdecydowano się zatrudnić zawodników z niższych lig oraz z rozwiązanej drużyny rezerw: Wrzesiński oraz Broź z Motoru Lublin; Bartłoszewski, Czapliński, Pankowski, Kozłowski, Kasperkiewicz, Warchoł z drużyny rezerw; Sołtysik z Warty Zawiercie; Krakowiak z Odry Opole; D. Kwiek z Okocimskiego; Przybyła z Korony Kielce oraz Pidwirnyj z FK Sambir.
Ze względu na długi i spłatę rat sądowego układu z wierzycielami Widzewowi prześwietla jeden cel: „drogo sprzedać, tanio kupić”. Niespłacenie kolejnej raty wierzycielom grozi przekształceniem układu w upadłość likwidacyjną.
Średnia wieku zawodników świeżo pozyskanych przez Widzew wynosi niecałe 21 lat i 6 miesięcy i chyba ten fakt jest największym atutem tych graczy.
Widzew w trakcie przygotowań do rundy jesiennej sezonu 2014/15, ze względów finansowych, miał trenować tylko na swoich obiektach, jednak w ubiegłym tygodniu udało się zorganizować kilkudniowe zgrupowanie w Świdniku.
W okresie przygotowawczym najbliższy przeciwnik GieKSy rozegrał siedem meczy sparingowych z których trzy wygrał a pozostałe przegrał.
Dobrą wiadomością ( i złą ) dla fanów Widzewa jest fakt, że została podpisana umowa na budowę nowego stadionu ( umowa opiewa na niecałe 138 mln i przewiduje oddanie całego stadionu do użytkowania jesienią 2016 ). Zła część tej wiadomości to taka, że w trakcie prowadzenia prac budowlanych drużyna miałaby grać na boisku znienawidzonego ŁKS-u.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


remigiusz
2 sierpnia 2014 at 11:42
transmisja na 1ligatv.pl