Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Wielosekcyjny przegląd mediów: Woźniak po setce

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy.

W trzeciej kolejce Ekstraligi Kobiet piłkarki GieKSy wygrały w domowym meczu z AP Lotos Gdańsk 2:0 (0:0) i zajmują szóstą pozycję w tabeli. Piłkarze rozegrali jedno spotkanie, przegrane na wyjeździe z Chrobrym 0:4 (0:2). Siatkarze w ramach przygotowań do startu PlusLigi rozegrali sparing z BBTS-em Bielsko – Biała w którym padł… remis 2:2. W ubiegłym tygodniu hokeiści rozegrali drugi sparing z drużyną Zagłębia Sosnowiec, w którym przegrali 1:4.

PIŁKA NOŻNA

sport.poinformowani.pl – Piłka nożna kobiet: niespodzianka w Łęcznej, Gawrońska show w Koninie

[…] GKS Katowice – AP Lotos Gdańsk

Trzecia kolejka nowego sezonu Ekstraligi kobiet rozpoczęła się od spotkania w Katowicach, gdzie miejscowa GieKSA podjęła AP Lotos Gdańsk. Gdańszczanki początku kampanii nie mogą zaliczyć do udanych, dwie wysokie porażki i ostatnie miejsce w ligowej tabeli – tak po dwóch kolejkach prezentuje się sytuacja ekipy z Trójmiasta. Natomiast piłkarki z Katowic jak dotychczas raz schodziły z boiska z tarczą, raz na tarczy. Faworytkami sobotniego starcia były miejscowe, choć w pierwszej połowie inicjatywę miały przyjezdne. Gdańszczanki zdołały dwukrotnie trafić do siatki GieKSy, ale arbiter główna spotkania uznała, iż w obu przypadkach bramki zostały zdobyte w nieprawidłowy sposób. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, a z takiego rezultatu bardziej zadowolone mogły być gospodynie, które dość niespodziewanie musiały bronić się przed naciskami akademiczek z Gdańska. Druga odsłona to jednak dobra odpowiedź miejscowych, które wyraźnie nacisnęły rywalki, a to zaowocowało w postaci otwierającego trafienia. W 68. minucie na prowadzenie katowicki GKS wyprowadziła Klaudia Maciążka i to miejscowe znalazły się w bardzo korzystnym położeniu. Wydawało się, że gdańszczanki powalczą jeszcze o choćby remis, ale w końcówce spotkania wszelkich złudzeń pozbawiła je Marlena Hajduk, która pewnie egzekwowała „jedenastkę”, pieczętując zwycięstwo swojego zespołu. Komplet punktów powędrował na konto ekipy z Katowic, a piłkarki AP Lotosu Gdańsk wciąż muszą czekać na pierwsze punkty w trwającym sezonie Ekstraligi kobiet.

sportdziennik.com – Woźniak po setce

W niedzielnym klasyku z Zagłębiem Sosnowiec najstarszy zawodnik w kadrze GieKSy zanotował oficjalny występ nr 100 w jej barwach. Uczcił go godnie, a trener Rafał Górak przekonuje, że dałby radę… nawet na bramce.

Coś pięknego, w setnym meczu zdobyć bramkę, wystawić asystę. I to w takim meczu! – emocjonował się Arkadiusz Woźniak przed kamerami Polsatu Sport po niedzielnej wygranej z Zagłębiem Sosnowiec. GieKSa mogłą cieszyć się z pierwszego w sezonie zwycięstwa, a Woźniak był jednym z jego głównych architektów. Faktem tym uczcił osobisty jubileusz, czyli występ nr 100 w barwach katowickiego klubu, z których 96 było ligowych, a 4 – pucharowe.

Choć ma dopiero 31 lat, jest dziś najstarszym zawodnikiem w kadrze GKS-u. Spiął klamrą nieciekawy dla klubu okres. Debiutował 18 sierpnia 2018 roku – dzień po tym, gdy przeniósł się na Bukową z macierzystego Zagłębia Lubin.

[…] Woźniak w setnym meczu dla GieKSy zdobył swoją bramkę nr 23. Ósmą – prawą nogą. Czterokrotnie trafiał lewą, a aż 11-krotnie – głową. To jego wizytówka. Sam mówi, że docelową pozycją jest pole karne. Spoza jego obrębu do siatki rywali rzeczywiście nie trafia. 11 dni temu jego „główka” dała drużynie remis z Podbeskidziem. Wykorzystał wtedy dośrodkowanie Adriana Błąda.

[…] W tych 100 meczach na boisku ujrzał 17 żółtych kartek. Jedna czerwona zdarzyła się… poza placem gry, już po końcowym gwizdku majowego spotkania z Motorem. GKS przegrał wtedy 1:2, skomplikował sobie walkę o awans. 31-latek „zjechał” wtedy sędziego, trener Rafał Górak wysuszył mu głowę, że osłabił zespół w tak newralgicznym momencie sezonu. Mógł wystawić go dopiero na decydujący mecz ze Stalą Rzeszów. Zagrał w ataku, zaliczył pierwszego w barwach GieKSy hat tricka, pieczętując promocję do I ligi.

[…] 100 MECZÓW w barwach GieKSy rozegrał Arkadiusz Woźniak. 4 w Pucharze Polski, 32 w I lidze i 64 w II lidze.

23 GOLE strzelił Woźniak dla katowiczan (19 w II lidze, 4 – w I lidze. 11 głową, 8 prawą nogą, 4 lewą nogą).

31 RAZY „Wąski” meldował się na placu gry z ławki rezerwowych

45 ZWYCIĘSTW odniosła GieKSa w spotkaniach, w których grał Woźniak. 32 kończyło się remisami, a 33 – porażkami

Pierwszy krok w górę

Rozmowa z Filipem Szymczakiem, 19-letnim napastnikiem wypożyczonym z Lecha Poznań do GKS-u Katowice.

[…] Do Katowic został pan wypożyczony z Lecha Poznań, czyli drużyny grającej na pięknym stadionie, z „Kotłem”. Mimo to docenia pan kameralną Bukową.

Filip SZYMCZAK: – Wybierając GKS, kierowałem się wieloma kwestiami. Brałem też pod uwagę to, jak to jest ze wsparciem kibiców. Wiadomo, że w Poznaniu dopinguje większa liczba osób – choć akurat niekoniecznie w tym sezonie, co mam nadzieję niedługo się zmieni (kibice Lecha przed sezonem ogłosili bojkot – dop. red.). Trudno porównywać jeden i drugi klub, ale w obu tych miejscach kibice potrafią zrobić coś niesamowitego, a to potrzebne w piłce. W niedzielę mieliśmy ciężki okres, przegrywaliśmy 0:2. Gdy wychodząc na boisko po przerwie usłyszałem oklaski, to aż ciarki mnie przeszły. Mówię sobie: „Kurde, mamy dwa gole straty, a ludzie biją nam brawo, wierzą w nas. Trzeba im się za to odpłacić!”. Mecze z Zagłębiem to „święta wojna”, słyszałem już wcześniej o rywalizacji między Katowicami a Sosnowcem. To dodatkowy smaczek i tym bardziej ta wygrana lepiej smakuje.

[…] Na razie zdobył pan dla GieKSy dwie bramki. Jest satysfakcja z takiego startu?

Filip SZYMCZAK: – Dwa gole cieszą, ale ambicja nakazuje mi myśleć o większej licznie. Nie skupiam się jednak na tym, by strzelać jak najwięcej. Przede wszystkim chcę dobrze grać, pomagać drużynie, byśmy zdobywali cenne punkty i by ten pierwszy sezon po powrocie GKS-u do pierwszej ligi zakończył się czymś fajnym. A jeśli będę przy tym zdobywać bramki, to zadowolenie będzie tym większe.

Chyba przyjemnie gra się młodemu napastnikowi w drużynie usposobionej tak ofensywnie jak GKS?

Filip SZYMCZAK: – Wiadomo, że mecze są różne. Zdarzają się takie połowy jak pierwsza z Zagłębiem, w której nie oddaliśmy celnego strzału. Jako napastnik jestem uzależniony od podań skrzydłowych czy środkowych pomocników. Nie możesz się frustrować, musisz jako napastnik wykazywać cierpliwość. Wybierając klub na wypożyczenie, miałem z tyłu głowy to, jak grała GieKSa w drugiej lidze. Kojarzyłem ją jako zespół mający pomysł na grę, absolutnie nie było i nie jest to typowe wywalanie piłki, a otwieranie od tyłu, próbowanie kombinacji. Występując w Lechu, byłem do czegoś takiego przyzwyczajony. Wiadomo, że liga nas nieraz weryfikuje, ja sam poznaję dzięki temu coś nowego. Czasami musimy grać w niskiej obronie, a dotąd rzadko to trenowałem, rzadko tak grałem. Są jednak takie momenty w meczach, gdy jest to naszym obowiązkiem. Skoro masz dobry wynik, musisz umieć konsekwentnie się bronić.

Raz, dwa na mecz, zdarzają się panu błyskotliwe zagrania, podnoszące kibicom adrenalinę. Minięcie kogoś balansem ciała, przepuszczenie piłki… Pozostaje czekać, aż padnie z tego jakoś gol!

Filip SZYMCZAK: – W niedzielę z Zagłębiem czy wcześniej z Sandecją akurat przepuściłem sobie piłkę pod „Blaszokiem”. Szukałem dograń, ale nie wyszło. Oczywiście, gdy mam piłkę w polu karnym, to pierwsza myśl jest taka, by oddać strzał. Jeśli zostawi mi się trochę więcej miejsca, staram się to wykorzystywać. Liga jest fizyczna, kontaktowa, sporo jest twardej, ciężkiej pracy, obijania się z obrońcami. Siniaki muszą być. Jestem też takim zawodnikiem, który czeka, stoi, przechadza się. Ale w momencie otrzymania piłki staram się zerwać, na świeżości wyprzedzić obrońców.

Szybkością w GieKSie imponował też Filip Kozłowski, czyli w czasach drugoligowych niekwestionowany napastnik nr 1. W tej rundzie to pan wybiega jednak w podstawowym składzie.

Filip SZYMCZAK: – Muszę podkreślić, że rywalizacja z „Kozim” stoi na naprawdę wysokim poziomie. To bardzo dobry zawodnik. Wiadomo, że stoi za mną teraz przepis młodzieżowca, ale ja nie chcę być traktowany jako młodzieżowiec. Przyszedłem do Katowic konsekwentnie robić swoje, pokazywać jakość, być ważną postacią zespołu. „Kozi” na pewno będzie dostawał swoje szanse. Podejrzewam, że jeśli to on grałby od pierwszej minuty z Zagłębiem, to też zaliczyłby fajny mecz. Jest między nami rywalizacja, ale poza boiskiem mocno szanujemy się. Jestem przekonany, że obaj damy jeszcze w tym sezonie GKS-owi wiele dobrego.

SIATKÓWKA

siatka.org – Remis w sparingu GKS-u z BBTS-em

Wynikiem 2:2 zakończył się sparing pomiędzy GKS-em Katowice a BBTS-em Bielsko-Biała. W tym meczu towarzyskim jedynie pierwszy set nie grany był na przewagi. Pierwsze dwie odsłony padły łupem plusligowca, natomiast w dwóch kolejnych lepsi okazali się siatkarze z I ligi.

W mecz pewniej weszli gospodarze, po podwójnym bloku prowadzili 4:0. Pierwszy punkt dla gości padł dopiero po autowej zagrywce Marcina Kani. W BBTS-ie liderem w ataku był Paweł Gryc, bielszczanie szybko złapali kontakt punktowy (9:8). Z czasem to pierwszoligowiec zaczął przejmować inicjatywę, piłki często szły na prawe skrzydło. W kolejnych akcjach wynik oscylował wokół remisu, przewaga przechodziła z rąk do rąk. Nie brakowało przedłużonych wymian. Po mocnym ataku Jakuba Jarosza katowiczanie prowadzili 18:17. W kolejnych akcjach to GKS skuteczniej punktował, ręki w polu zagrywki nie wstrzymywał katowicki atakujący (22:18). Serię rywali zagraniem z szóstej strefy skończył Sergiej Kapelus (22:19). Autowa zagrywka Gryca dała gospodarzom serię piłek setowych (24:21) a pojedynczy blok Marcina Kani na Bartłomieju Oniszku zamknął seta.

W drugiej odsłonie trener Brokking znacznie przemeblował skład. W pierwszych akcjach tego seta GKS poszedł za ciosem (3:1). BBTS szybko jednak odrobił straty, as Bartosza Cedzyńskiego sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (8:8). Obie drużyny mocno atakowały, jednak żadna z nich nie była w stanie zbudować wyraźnego prowadzenia. Katowiczanie starali się budować przewagi, ale BBTS szybko je niwelował (17:17). Skutecznie na siatce punktował Tomasz Piotrowski, po drugiej stronie siatki na środku celnie atakował Piotr Hain. Ze zmiennym szczęściem akcje kończył Damian Kogut (20:20). Chociaż po zagraniu Cedzyńskiego BBTS miał dwie piłki setowe, nie wykorzystał ich. Partię na korzyść GKS-u rozstrzygnął katowicki blok na Grycu.

Otwarcie trzeciego seta przypominało inauguracyjną odsłonę (4:1). Dopiero po nieudanym przyjęciu zagrywki Adriana Hunka BBTS złapał kontakt punktowy z rywalami (5:4). Bielszczanie tym razem nie zdołali kontynuować skutecznej gry. Kontrataki wykorzystywał Patryk Szymański, a po zagraniu Damiana Domagały było już 11:5. GKS grał znacznie pewniej, popełniał mniej błędów (15:11). Katowiczanie skutecznie bronili kolejne ataki przeciwników (17:13). Pierwszoligowiec nie miał zamiaru odpuszczać, uaktywnił się blok BBTS-u. Gdy kontratak wykorzystał Bartosz Pietruczuk, goście złapali kontakt punktowy (17:16). Serię przy zagrywkach Gryca przerwało dopiero nieporozumienie po bielskiej stronie (18:16). Kolejne akcje toczyły się po myśli siatkarzy z Katowic, wymiany były przedłużone (23:19). W końcówce na lewym skrzydle skutecznie atakował Pietruczuk, a gdy zablokowany został Domagałam na tablicy wyników pojawił się remis (23:23). Nieudana zagrywka Piotrowskiego dała piłkę setową GKS-owi, jednak również siatkarz z Katowic posłał piłkę w aut po zagrywce (24:24). Blok na Szymańskim i kontratak Piotrowskiego dały ostatnie punkty BBTS-owi.

Z wysokiego c w czwartą partię weszli goście, po nieudanym ataku Domagały o czas poprosił trener GKS-u (2:7). Katowiczanie mieli problem z przebiciem się przez blok przyjezdnych (6:10). W kolejnych akcjach bielszczanie kontynuowali skuteczną grę. Chociaż gospodarze nie wstrzymywali ręki w ataku, rywale dobrze bronili i wyprowadzali kontrataki (9:16). Dopiero w drugiej części seta bielszczanie zaczęli się mylić a swoje akcje kończyli Domagała i Kogut (15:17). Im bliżej końca seta, tym przewaga BBTS-u była coraz mniej widoczna. Katowiczanie poprawili grę w obronie, a mocny atak po skosie Damiana Koguta doprowadził do wyrównania (19:19). Chociaż w końcówce BBTS ponownie miał dwa punkty przewagi, w decydującym momencie to GKS zaliczył serię udanych akcji (19:21, 24:22). Goście po asie Wojciecha Sieka doprowadzili do gry na przewagi (24:24). Decydującą akcję w tym secie na korzyść swojej drużyny rozstrzygnął Gryc.

GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 2:2 (25:21, 26:24, 25:27, 26:28)

Skład GKS-u: Jarosz, Nowosielski, Kogut, Szymański, Kania, Hain, Mariański (libero) oraz Domagała, Ogórek (libero), Lewandowski i Drzazga

HOKEJ

hokej.net – Druga tercja zdecydowała. Zagłębie ogrywa GieKSę

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec po raz drugi pokonali w meczu towarzyskim GKS Katowice przez zbliżającym się sezonem PHL. We wtorkowe popołudnie sosnowiczanie zwyciężyli 4:1 a decydująca była druga tercja wygrana przez gospodarzy 3:1.

Był to ostatni sparing na „Stadionie Zimowym” bowiem dwa ostatnie podopieczni Grzegorza Klicha rozegrają w Oświęcimiu i Nowym Targu.

Pierwsza tercja wtorkowego sprawdzianu zakończyła się bezbramkowym remisem. Wynik w 12 minucie meczu mógł otworzyć Matias Lehtonen, lecz krążek po jego uderzeniu odbił się od słupka. Napastnik katowiczan dwie minuty później znalazł się sam na sam z Mikołajem Szczepkowskim, który odbił krążek strzelony przez fińskiego napastnika.

Pierwsza bramka wtorkowego sparingu padła w 34 minucie meczu, a nagranie zza bramki Andreja Dubinina na gola zamienił Jarosław Rzeszutko, który musnął krążek, a ten prześlizgnął się obok Macieja Miarki. Trzy minuty później Zagłębie Sosnowiec prowadziło już dwoma bramkami, gdy precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Jewgenij Nikiforow.

Kontakt do rywala pod koniec drugiej tercji zmniejszył Patryk Krężołek pokonując Szczepkowskiego strzałem z backhandu. Odpowiedź miejscowych była niemal natychmiastowa, gdyż tuż po wznowieniu trójkową akcję sosnowiczan wykończył Michał Bernacki. Prowadzenie Zagłębie w trakcie drugiej tercji mógł jeszcze podwyższyć Michaił Syrojeżkin jednak uderzył w słupek.

Krążek ponownie odbił się od stelażu bramki GKS-u w trzeciej tercji po uderzeniu Jarosława Rzeszutko. Wynik meczu ustalił na dwie minuty przed końcem meczu ponownie Nikiforow, który wykorzystał grę w liczebnej przewadze swojej drużyny.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Gdzie zaparkować i jak dojechać na mecz z Górnikiem?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30 marca w niedzielne popołudnie pierwszy mecz na nowym stadionie rozegrają piłkarze GKS Katowice, a naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze. Przy okazji otwarcia nowego obiektu pojawiają się liczne pytania o dojazd i parkingi.

Parking przy Nowej Bukowej – w dniu spotkania z Górnikiem będzie zamknięty dla kibiców. Wszystkich tych, którzy wybierają się na mecz samochodem, uczulamy, by nie kierować się pod sam stadion, ponieważ prawdopodobnie utkniecie w korku, a ostatecznie i tak nie zaparkujecie pod nowym obiektem.

Dojazd darmową specjalną komunikacją – wszystkich zainteresowanych dojazdem na nowy stadion odsyłamy do oficjalnej strony klubu. Do centrum przesiadkowego Brynów, które dysponuje 500 miejscami, można przyjechać autem i zostawić je tam za darmo. Jeśli jednak zabraknie tam miejsc, to w bliskiej okolicy jest jeszcze Galeria Handlowa Libero, która również dysponuje darmowym parkingiem.

Dojazd komunikacją miejską – Jeśli ktoś zdecyduje się na dojazd komunikacją miejską, to musi pamiętać, że jak w każdy inny dzień jest ona płatna według taryfy i cennika GZM. Bilet na mecz nie będzie uprawniać do darmowego przejazdu. Jeśli wybierzecie się na stadion zwykłymi liniami, powinniście sprawdzić te, które obsługują przystanki Załęże Kąpielisko BuglaZałęska Hałda Bocheńskiego Autostrada oraz przede wszystkim Katowice Osiedle Kopalnia Wujek. Do tego ostatniego przystanku jeździ najwięcej autobusów. Wszystko możecie sprawdzić tutaj. Z drugiej strony od Ligoty, Brynowa, Piotrowic mamy jeszcze przystanek Brynów Dziewięciu z Wujka, jednak z powodu prac remontowych związanych przebudową linii kolejowych, jest on położony nieco dalej od stadionu. Po remoncie wiaduktów powinno być dużo łatwiej z uwagi na bliżej położone przystanki na ul. Stromej czy Załęskiej Hałdy.

Fanom komunikacji miejskiej polecamy przyjazd na mecz linią 51. Objeżdża ona praktycznie połowę Katowic i można pozwiedzać miasto z każdej strony, szczególnie jeśli wybierzemy opcję z pętlą, dzięki której dwa razy przejedziemy przez przystanki w okolicach stadionu. Taki wybór oczywiście wpłynie na czas podróży – będzie to około 2 godzin i 15 minut.

Do dyspozycji mamy jeszcze podróż pociągiem na stację Katowice Brynów, która tego dnia będzie wyjątkowo otwarta. Niestety stacja przechodzi remont i będzie czynna tylko 30 marca, więc nie będzie to opcją na inne mecze.

Dojazd rowerem – Mamy tutaj dwie opcje – obie mają plusy i minusy. Na stadion możemy dojechać własnym rowerem, ponieważ przy obiekcie przygotowano stojaki, przy których możemy zabezpieczyć swój rower. Można też dotrzeć rowerem miejskim. Najbliższa stacja znajduje się od strony Ligoty. Należy kierować się na ulicę Załęska Hałda/Dobrego Urobku i w okolicach placu zabaw znajdziemy stację o numerze NR 27520. Od drugiej strony mamy dostępne stacje rowerowe koło Bugli oraz na osiedlu Witosa, ale ta pierwsza wymieniona stacja jest zdecydowanie najbliżej nowego obiektu. Kto ma kartę Multisport, to może dodatkowo korzystać z roweru za darmo przez godzinę.

Minusem dojazdu własnym rowerem jest niepewność co do funkcjonowania parkingu rowerowego pod stadionem, ponieważ na ten moment nie mamy jeszcze oficjalnych informacji. Rowerem miejskim zaparkujemy w pobliżu Nowej Bukowej, ale może być problem z dostępnością rowerów na stacji po spotkaniu.

Dojazd samochodem – Co jeśli zdecydujemy się przyjechać samochodem? Jak już wspomnieliśmy, parking pod stadionem będzie zamknięty, ale w okolicy jest sporo innych miejsc parkingowych, które w niewielkiej odległości będą w stanie przyjąć kibiców GieKSy. Pamiętajmy od razu, że parkingi te w większości wypadków są terenami dostępnymi za darmo, ale należącymi do innych podmiotów. Szanujmy więc możliwość zaparkowania samochodu na obcym terenie i utrzymujmy porządek tak, jakbyśmy byli u siebie.

Najbliższym i największym parkingiem będzie Centrum Handlowe Załęże, które w materiałach prasowych informuje, że dysponuje parkingiem na 700 miejsc. Parking jest darmowy, nie ma tam żadnych szlabanów, ale niektóre miejsca mogą być zajęte przez klientów siłowni czy lokali rozrywkowych. Mniejszy parking będzie parę metrów dalej pod sklepami Aldi, Media Expert oraz w okolicach kebabu U Pajdy. Z tych czeka nas około 15-minutowy spacer na stadion.

Naprzeciwko centrum handlowego Załęże jest jeszcze „dziki” parking przy stacji kolejowej Katowice Załęże. Liczba miejsc nie będzie tam duża, ponieważ często stoją tam samochody ciężarowe.

Kolejnym dużym parkingiem jest parking przy kąpielisku Bugla na ulicy Żeliwnej. Jest to parking w okolicach przystanku autobusowego, z którego będą szli na spotkanie kibice.

Od strony Ligoty dostępny powinien być parking przy kopalni Wujek na ulicy Dolnej. Zalecamy jednak ostrożność, ponieważ sytuacja związana z tym parkingiem jest dynamiczna i będzie zależeć od robót budowlanych na terenie stacji PKP Brynów. Jeśli parking będzie dostępny, to zapewni sporo miejsc.

Od strony Osiedla Witosa mamy dwie opcje. Obie będą wymagały spaceru w okolicach 20-30 minut. Pierwszą z nich jest parking przy Zielonym Bazarze na ulicy Kolońskiej. Parking jest darmowy i nie ma na nim szlabanów. Drugą opcją jest sklep Macro Cash and Carry. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, parking ma być dostępny dla kibiców w czasie spotkań przy Nowej Bukowej. Tutaj również uczulamy na zachowanie czystości, ponieważ nie chcemy, by parkingi były zamykane na kolejne mecze. Czekamy na oficjalne potwierdzenie, ale jest duża szansa, że również tutaj zaparkujecie. Przy wybraniu tej opcji czeka Was około 25-minutowy spacer na Nową Bukową.

Do dyspozycji kibiców powinny być również mniejsze parkingi i lokalizacje, ale tutaj trzeba będzie mieć trochę szczęścia i liczyć, że nie będą one zajęte. Na przykład jest parking przy ogródkach działkowych na ulicy Bocheńskiego na wysokości stacji BP. Inną opcją będzie parkowanie od strony Ligoty w okolicach opisywanej stacji rowerowej. Jest tam sporo uliczek, na których nie ma zakazu parkowania, a drogi są szerokie i auta zaparkowane na ulicy nie powinny przeszkadzać w normalnym ruchu drogowym. Jedną z takich ulic jest opisywana wcześniej Załęska, gdzie znajduje się stacja rowerowa. Niestety nie ma tam zbyt wiele miejsca, a wobec remontu dróg przy Nowej Bukowej jest opcja sporego nadrabiania kilometrów samochodem do innych lokalizacji, jeśli okaże się, że nie znajdziemy niczego wolnego.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga