Piłka nożna
Wisła: nie ma śladu po jesiennej zadyszce?
Na początku października na oficjalnej stronie internetowej Wisły Kraków pojawił się komunikat: „Funkcję trenera Wisły Kraków przestał pełnić Jerzy Brzęczek. Dymisja szkoleniowca została przyjęta przez władze Klubu”. Tego samego dnia podano do wiadomości, że nowym trenerem został Radosław Sobolewski.
Znany z pracy w GieKSie, Jerzy Brzęczek rozpoczął pracę w Wiśle w lutym 2022 roku i miał uratować drużynę przed spadkiem do I ligi. W całym bilansie spotkań Brzęczek poprowadził drużynę z grodu Kraka w 27 meczach, z których drużyna wygrała w zaledwie siedmiu. W czasie pracy Brzęczka z Wisłą w ekstraklasie drużyna rozegrała w sumie 14 meczów (liga + PP) i wygrała tylko raz… Spadek poziom niżej nastąpił po 26 latach gry na najwyższym poziomie rozgrywek. W Fortuna I Lidze zespół w okresie prowadzenia przez Brzęczka zespół rozegrał 12 spotkań, w których po pięć razy wygrał i przegrał oraz w dwóch spotkaniach zremisował. Na koniec „ery Brzęczka” drużyna była na dziewiątym miejscu w tabeli, GieKSa z kolei na piątym z dwoma punktami przewagi nad krakowianami… Z GieKSą na jesień, wiślacy wygrali 2:1, przegrywając do przerwy 0:1. Bramkę dla GKS-u strzelił Adrian Błąd.
Sobolewski największe sukcesy jako piłkarz odnosił właśnie z Wisłą, z którą zdobył cztery tytuły mistrzowskie. Dla Sobolewskiego praca z drużyną Białej Gwiazdy jest drugim samodzielnym prowadzeniem drużyny seniorskiej (wcześniej pracował z Wisłą Płock w latach 2019-2021, średnia punktów na mecz 1,31). Zespół Białej Gwiazdy z Sobolewskim rozegrał dziewięć ligowych spotkań, w których po cztery razy wygrał i zremisował oraz jedno przegrał (u siebie z Górnikiem Łęczna 1:2, na początku listopada 2022 roku). W trzech spotkaniach wiosennych Wisła wygrała wszystkie mecze (u siebie z Resovią 2:0, z Arką na wyjeździe 3:1 i u siebie z Odrą 2:1) i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli I ligi za ten okres. Wiślacy gonią czołówkę tabeli i w tej chwili brakuje im jednego punktu do miejsca barażowego. W jedynym spotkaniu wyjazdowym (z Arką) Wiślacy przegrywali do przerwy 0:1, po słabej w swoim wykonaniu pierwszej połowie. Po przewie Wisła wzięła się do odrabiania strat i w ciągu dziesięciu minut zdobyła trzy bramki. Arka próbowała zdobyć bramkę, ale na przeszkodzie stawał albo słupek, albo dobrze dysponowany bramkarz Mikołaj Biegański.
Z trzydziestu jeden strzelonych bramek przez Wisłę trzynaście zdobył Luis Fernández (jest ex aequo na pierwszym miejscu najskuteczniejszych strzelców Fortuna I Ligi), następni na liście są Michał Żyro oraz Mateusz Młyński, po trzy strzelone bramki. Wśród najdokładniej podających prym wiedzie Bartosz Jaroch z czterema ostatnimi podaniami oraz wymieniony wyżej Luis Fernández, z trzema. Mateusz Młyński nie zagra w spotkaniu z GieKSą: w poprzednim meczu zobaczył czwarty żółty kartonik. W drużynie z grodu Kraka występuje były piłkarz GieKSy – Igor Sapała.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze