Dołącz do nas

Piłka nożna

Wróbel: Słowa uznania należą się zespołowi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa.pl: Tomek świetna druga połowa dla Ciebie po wejściu ba boisku, można powiedzieć, że zamknąłeś mecz?

Najważniejsze, że dziś wygraliśmy. Niedosyt zwycięstw był niesamowity, chcieliśmy również wygrać dla siebie by udowodnić sobie, że potrafimy wygrywać. Ostatni okres nerwowy w klubie i dla ludzi związanych z klubem. Należy się cieszyć ze zwycięstwa, ja cieszę się również z bramek i 3 punktów bo to jest dla mnie najważniejsze.

Pierwsza połowa do przewaga GieKSy i dobre okazje by prowadzić, ale wynik był 0:0, było trochę nerwowości w szatni, że gole nie padają?

Na pewno troszkę było nerwowo, nie mieliśmy szczęścia ostatnio, gdy mieliśmy takie sytuację, które mogły ustawić mecz. Teraz wygraliśmy, ale dla nas największe znaczenie będzie miało to, gdy ten wynik przełoży się na kolejne mecze i kolejne zwycięstwa. Chcemy grać dobrze i przywozić kolejne punkty.

Druga połowa to świetne otwarcie i gol Fonfary, ale potem ROW przycisnął. Pojawiłeś się na boisku i trzeba było uspokoić sytuację?

Na pewno to był moment ciężki dla nas, Rybnik zaczął grać ofensywniej i stwarzał sobie sytuacje. Dzięki dobrej grze obronnej udało się zachować czyste konto. Utrzymaliśmy piłkę z przodu, trener przeprowadził dobre zmiany. Każdy z nas chce pokazać, że zasługuje na miejsce w składzie.

Pod koniec meczu świetnie wyglądała Twoja współpraca z Zielińskim, oboje macie bramki i asysty.

Słowa uznania dla całego zespołu, wygrane mecze to nie tylko strzelanie bramek to również gra w obronie. Należy się cieszyć, że mamy czyste konto.

Troszkę spokoju przed kolejnymi meczami przyda się na pewno w tym momencie?

Troszkę spokoju na pewno przyda się w klubie, ale również w mieście.

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    Bhoy

    17 kwietnia 2014 at 22:53

    Ostatnie zdanie wymowne, widać chłopaki tęsknią za swobodnym bujaniem się po Silesi i lansie w Endrofinie.

  2. Avatar photo

    gobert

    17 kwietnia 2014 at 23:16

    Braki strzelili najgorsi zawodnicy w naszym zespole-do końca rundy jeszcze daleko gramy z trochę lepszymi zespołami od Energetyka ci zawdnicy zawalili całą runde nie ma przebaczenia dla nich .

  3. Avatar photo

    Igor

    18 kwietnia 2014 at 00:05

    Sorki, nowa drużyna. Jeżeli ci panowie ograli ROW 4:0 a z Okocimskim i Sandecją nie potrafili wygrać, to coś nie halo… Może ludzie Uszoka zabronili im wygrywać by nie było ekstraklasy? Zdupczyli największą szansę od kilku lat i nie wierzę, by za rok było lepiej. Zaczekam, byle nie widzieć tych piłkarzy na Bukowej.

  4. Avatar photo

    elo

    18 kwietnia 2014 at 09:34

    moim zdaniem wszystko jestustwione nie mialo byc ekstraklasy i tyle oni graja jak im zazad kaze i tyle w tym temacie

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga