Po przegranym spotkaniu z Flotą rozmawialiśmy też z kolejnym debiutantem w barwach GieKSy (choć tym razem chodzi o debiut w lidze). Zobaczcie co miał nam do powiedzenia Tomasz Wróbel.
Trzeba przyznać, że spodziewaliśmy się dziś dużo więcej po GieKSie. Brakowało jednak przede wszystkim sytuacji. Dlaczego?
Cały mecz tak wyglądał, że tych sytuacji brakowało, trzeba jednak zauważyć, że Flota również miała ich niewiele. Z pewnością mamy spory potencjał w ofensywie i musimy to obowiązkowo wykorzystywać, atakować i strzelać. Dziś można się było tego spodziewać, że kto sobie otworzy wynik tego spotkania, będzie miał łatwiej. Niestety dostaliśmy gola do szatni i Flota potem kontrolowała to spotkanie. Nasz zryw na początku drugiej połowy, to zdecydowanie za mało, aby zwyciężyć.
Pogoda do grania dziś była bardzo ciężka, to wiedzą wszyscy, natomiast mieliśmy wrażenie, że pod koniec mocno opadliście z sił. Powiedz, jak u Was z przygotowaniem fizycznym?
Trenerzy w okresie przygotowawczym pracowali nad tym, żeby nas dobrze przygotować i ja bym się tym w ogóle nie martwił. Zapewniam, że fizycznie trudy sezonu zniesiemy bez problemu, natomiast dziś całe to spotkanie wyglądało i ułożyło się dla nas źle. Trzeba zrobić wszystko, żeby w następnych spotkaniach zacząć sobie stwarzać dogodne sytuacje, coś strzelić i punktować, bo to da nam duży komfort psychiczny.
Nie chcemy zagłębiać się w sprawy taktyczne, ale chyba brakowało dziś dośrodkowań, podań otwierających. Natomiast sporo było powolnego grania w środku pola, co często kończyło się stratą.
Na gorąco też nie będę się zagłębiał w taktykę i nie pokuszę się o analizę. Mamy teraz tydzień czasu, żeby nasze mankamenty wyeliminować i na tym się skupimy.
Czujecie, że za tydzień z Sandecją możecie grać dużo lepiej?
Oczywiście, że czujemy, że możemy grać dużo lepiej. Musimy tak grać, a przede wszystkim zdobywać punkty i bramki.
gobert
28 lipca 2013 at 23:49
Sadza odpowiada całkowicie za stratę bramkidał sie kiwnąć jak dzieciak a pózniej zamiast uczestniczyć w grze wybrałrolę obserwatora na stojąco-trenerze dać mu odpocząć chyba zmęczony życiem.