Piłka nożna kobiet
Wrócić na zwycięską ścieżkę
W sobotę 2 października o godzinie 11:00 piłkarki GieKSy podejmą na Bukowej beniaminka Ekstraligi – Tarnovię. Wstęp na spotkanie jest darmowy, będzie też darmowa transmisja w internecie.
Po sześciu kolejkach Ekstraligi GKS Katowice zajmuje piąte miejsce z 12 punktami na koncie. Tarnovia jest dziewiąta i zgromadziła o połowę mniej punktów. W ostatniej kolejce przegraliśmy zarówno my, jak i nasze najbliższe rywalki. GieKSa uległa 1:3 Śląskowi we Wrocławiu (relacja), a Tarnovia przegrała u siebie 0:5 z Górnikiem Łęczna. Poniżej można zobaczyć bramki z tych oraz pozostałych spotkań 6. kolejki Ekstraligi. Wideo przygotował portal Łączy Nas Piłka.
Tarnovia w zeszłym sezonie pewnie wywalczyła awans z I ligi. Bilans 15 wygranych, 5 remisów i zaledwie 2 porażek, który dał 50 punktów, wystarczył do zajęcia pierwszego miejsca. Celem na ten sezon jest utrzymanie się w Ekstralidze. O tym mówił też trener Tarnovii Michał Jarząb dla Skarbu Kibica Ekstraligi: „Nie ma co ukrywać, że beniaminkom w Ekstralidze nie idzie lekko, łatwo i przyjemnie. Kobieca piłka się rozwija, część klubów jest przygotowana lepiej zarówno finansowo, jak i sportowo. Wydaje mi się jednak, że razem z Rekordem Bielsko-Biała jesteśmy mocniejsi od zespołów, które awansowały do elity w poprzednich latach, jak np. ROW Rybnik. Wiemy, że musimy bazować na pracy z zawodniczkami, które mamy i stawiać mocniej na młode piłkarki, które chcą się rozwijać. Nie zamierzamy składać broni. Uważamy, że realnie patrząc, jest kilka klubów, które powinny być w naszym zasięgu. Będziemy próbowali z tymi zespołami mocno powalczyć, a z mocniejszymi sprawić niespodziankę„. Na razie tarnowianki pokonały 3:1 drugiego beniaminka, czyli Rekord Bielsko-Biała oraz po szalonym meczu na inaugurację Ekstraligi wygrały 4:3 ze Sportisem KKP Bydgoszcz. Oprócz tego Tarnovia mierzyła się z drużynami z czołówki zeszłego sezonu, z którymi wysoko przegrywała (0:6 z Medykiem, 0:11 z Czarnymi i 0:5 z Górnikiem). Najwięcej bramek w tym sezonie zdobyły Katarzyna Białoszewska oraz Gabriela Gębica – po dwie. Warto wspomnieć, że w zeszłym sezonie Tarnovia jako pierwszoligowiec doszła do ćwierćfinału Pucharu Polski, w którym przegrała z Czarnymi Sosnowiec 2:3, choć do 45. minuty prowadziła 2:0.
Z Tarnovią rywalizowaliśmy w sezonie 2017/18, w którym wywalczyliśmy awans do Ekstraligi. Na drugim miejscu uplasowały się właśnie nasze sobotnie rywalki. GieKSa dwukrotnie pokonała wtedy Tarnovią – 4:1 na wyjeździe i 2:1 w Katowicach.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 11:00, a poprowadzi je arbiter Ewa Żyła ze Strzegomia. Wstęp na mecze piłkarek przy Bukowej jest darmowy, będzie dostępny też catering dla kibiców. Oficjalna telewizja klubowa przeprowadzi również transmisje na swoim kanale na YouTubie. Poniżej prezentujemy „okienko”, pod którym znajdziecie spotkanie.
2.10 (sobota, 11:00) GKS Katowice – Tarnovia
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze