Dołącz do nas

Felietony

Wspomnienia z Suwałk

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W sobotę dopiero po raz drugi udamy się do Suwałk oglądać mecz GKS Katowice. Wspomnienia więc tym razem będą wyjątkowo krótkie. To był pamiętny mecz pierwszej rundy Pucharu Polski. Właśnie na biegun zimna nas wywiało, choć nie było wcale zimno, bo była to końcówka lipca.

Z Katowic wyruszyliśmy chyba o 3 czy 4 w nocy, by dość szybko, bo około 10 zameldować się w Suwałkach. Droga przebiegała bardzo szybko, najpierw do Warszawy, potem w kierunku Białegostoku. Dopiero po odbiciu przed tym miastem trochę musieliśmy zwolnić, ale w końcu bez problemów – z dużym zapasem – dojechaliśmy do Suwałk. Po szybkim jedzeniu zameldowaliśmy sięw hotelu, aby odpocząć po podróży.

Stadion Wigier okazał się bardzo sympatyczny i naprawdę malowniczo położony. Byliśmy sporo przed czasem. Komentowałem mecz z kabiny, co ma swoje minusy (pogłos i brak dostatecznych dźwięków z trybun), ale tym razem – w obliczu panującej ostatnio piździawki – będzie zbawieniem.

Sam mecz, jaki był – to był. Przemysław Pitry już na początku strzelił bramkę i dzięki Bogu. Potem bowiem (i w sumie wcześniej też) GieKSa popełniała tak rażące błędy w obronie, które chyba nie przydarzyły się już później. Opatrzność czuwała nad naszym zespołem, bo zamiast 0:2, powinno być w tym meczu jakieś 5:1. W końcówce fantastyczny wykop Łukasza Budziłka, rajd Arka Kowalczyka i GKS po raz pierwszy od pięciu lat awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

My bardzo zadowoleni wróciliśmy do hotelu i posilając się jedną z najlepszych pizz i popijając małe conieco zabraliśmy się do robienia materiałów. Naprawdę byliśmy bardzo szczęśliwi.

Do Katowic jednak nie wracaliśmy. To była bowiem środa, a w niedzielę GieKSa grała mecz pierwszej kolejki w… Świnoujściu. Czekała nas więc meganietypowa dla nas – katowiczan – droga. Wszerz całej Polski i to jeszcze na samej północy. Jako że chcieliśmy się uraczyć polskim morzem, udaliśmy się z rana w kierunku turystycznych morskich miejscowości. Do niedzieli smażyliśmy się na plaży (oczywiście w międzyczasie przygotowując artykuły dotyczące meczu z Flotą)…

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga