Dołącz do nas

Piłka nożna

Wykorzystać osłabienie Wisły!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ramach dwudziestej trzeciej kolejki rozgrywek o mistrzostwo I ligi nasi piłkarze zagrają przeciw drużynie Wisły Płock. Drużyna Nafciarzy w obecnych rozgrywkach spisuje się bardzo dobrze: obecnie zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli, ze stratą trzech punktów do drużyn z miejsc premiowanych awansem Zagłębia i Termaliki. Piłkarze z Płocka starają się realizować zapowiedzi włodarzy Wisły o realnym włączeniu się do walki o ekstraklasę.

Temu celowi zostały podporządkowane również zimowe przygotowania i transfery zawodników. Klub zakontraktował większość sparingów z drużynami z ekstraklasy i I ligi. Wisła rozegrała mecze kontrolne m. in. z: Zawiszą, Chojniczanką, Pogonią Siedlce (wygrane po 2:1), Dolcanem (wygrana 4:1), GKS Bełchatów (remis 1:1) oraz z drużynami zagranicznymi: Velje BK (Dania – drugi poziom rozgrywek, remis 2:2), Worskła Połtawa (ukraińska ekstraklasa, przegrana 0:4), Szirak Giumri (wicemistrz Armenii, wygrana 3:2). Ostatnie trzy wymienione sparingi zespół rozegrał przebywając na obozie przygotowawczym w Side w Turcji.

Drużyna została wzmocniona dwoma zawodnikami: Piotrem Darmochwałem z Stomilu Olsztyn oraz Przemysławem Szymińskim z Rozwoju. Darmochwał podpisał umowę na dwa lata, a Szymiński na półtora roku. W obu przypadkach w kontraktach zostały zapisana klauzula odnośnie możliwości przedłużenia kontraktu.

Drużyna wychodziła na boisko, w pierwszych meczach rozgrywanych na wiosnę, w następującym składzie: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Marko Radić, Fabian Hiszpański – Krzysztof Janus, Jacek Góralski, Wojciech Zyska, Dimityr Ilijew, Piotr Darmochwał – Mikołaj Lebedyński.

Z ustalaniem składu na mecz z GieKSą trener Wisły, Marcin Kaczmarek, będzie mieć problem. W wyniku otrzymania swoich czwartych żółtych kartek w ostatnim meczu z Olimpią Grudziądz, na boisku nie zobaczymy dwóch obrońców: Bartłomieja Sielewskiego i Fabiana Hiszpańskiego, oraz wchodzącego na zmiany pomocnika Macieja Kostrzewę. Trener Kaczmarek może liczyć z kolei na pomocnika Jacka Góralskiego, który „odcierpiał” nadmiar żółtych kartek w meczu z Olimpią.

Na mecz w Katowicach drużyna wyjedzie z Płocka dziś popołudniu, „po drodze” trenując w Częstochowie. Nocleg przewidziany jest w Bytomiu.

P.S. Wczoraj prezydent Płocka podjął decyzję odnośnie podwyższenia kapitału Wisły w pierwszym półroczu 2015 roku: Nafciarze otrzymają 2,58mln zł. W styczniu tego roku Wisła otrzymała 1,7mln z tytułu promocji miasta.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Darby

    28 marca 2015 at 14:29

    I’ve been surfing on-line more than 3 hours nowadays, yet I by
    no means found any attention-grabbing article like yours.
    It’s beautiful worth enough for me. In my opinion, if all web owners
    and bloggers made just right content as you did, the web
    will likely be a lot more useful than ever before.

    My blog Solve apple errors (http://arzgo.ru/)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga