Zapraszamy do przeczytania fragmentów opinii mediów na temat meczu GKS Katowice – Bytovia Bytów, w którym padł remis 0:0.
drutexbytovia.pl – Lepsza gra, emocje, adrenalina, tylko goli ciągle brak
[…] Już na początku spotkania było widać, że zmianie uległa gra. W 3 min bliski objęcia prowadzenia był Mariusz Kryszak strzelając obok słupka Antonina Bucka, a chwilę później chybił Janusz Surdykowski. Drutex-Bytovia grała bardzo wysoko zmuszając golkipera Gieksy do maksymalnej aktywności. Akcje bytowiaków rozpoczynały się z każdej strony. Na prawej flance dorzucał Tadeusz Socha, a po lewej często w pobliże pola karnego zapuszczał się młodzieżowiec Maciej Szewczyk. Janusz Surdykowski z Pawłem Buzałą szukali też okazji przedarcia się środkiem pola. Dobrze spisywał się bramkarz katowiczan, a po drugiej stronie w bramce Drutex-Bytovii doskonale radził sobie Tomasz Laskowski. Obaj zachowali czyste konto..
[…] Po zmianie stron podopieczni Artura Skowronka ruszyli do frontalnych ataków. Niemal przez kwadrans gospodarze nie schodzili z naszej połowy. Chwilami piłka była wybijana „aby do przodu”. Udało się przetrwać napór bez szwanku. Drutex-Bytovia odpowiedziała kontrą zakończoną fantastycznym atomowym uderzeniem z woleja Pawła Buzały z ponad 20 m. Niestety, piłka trafiła w poprzeczkę. Chwilę później technicznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Mariusz Kryszak, lecz bramkarz z trudem ale wybił piłkę za poprzeczkę. W miarę upływu czasu ponownie coraz goręcej robiło się pod bramką Tomasza Laskowskiego, którego nie można byłoby winić, gdyby choć raz skapitulował. Na szczęście tego dnia był nie do pokonania. Tej sztuki nie dokonali kolejno: Grzegorz Goncerz, Piotr Petasz i Paweł Szołtys.
katowickisport.pl – 85 minut przymiarek do gry w piłkę i kwadrans wojny
[…] Fani GieKSy, dla których trybuny przy Bukowej otwarły się pierwszy raz w tym roku, głęboko wierzyli w przerwanie przez katowiczan kiepskiej passy i przez 90 minut dawali głośny wyraz tej wierze.
Cóż tego jednak, skoro strach przed błędem – mogącym skutkować golem – tkwi głęboko w zespole gospodarzy? Widać to było w I połowie w niepewnych interwencjach we własnym polu karnym. To po nich okazję do oddania strzału mieli Mariusz Kryszak i Janusz Surdykowski. Zwłaszcza w tej pierwszej sytuacji było groźnie – piłka o centymetry minęła słupek.
[…] Emocje – choć niekoniecznie tylko te zdrowe – zaczęły się od 85 minuty. Najpierw – w ogromnym zamieszaniu – Paweł Szołtys nie zdołał wepchnąć piłki do siatki z 3 metrów, a dobitkę Povilasa Leimonasa zblokowali obrońcy. W 90 minucie Laskowski tuż przy słupku zdołał obronić „główkę” Przemysława Pitrego. Po czym wybił piłkę i… położył się na ziemi, sugerując uraz.
Sebastian Krasny zupełnie się pogubił, na murawie – i wokół niej – rozpętała się niezła zadyma. Krakowski arbiter przez parę minut bezskutecznie próbował ostudzić emocje, by w końcu – trochę przypadkowo – zacząć rozdawać kartki.
Cztery doliczone minuty zamieniły się w… dziesięć. Obie drużyny – rozemocjonowane wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu sekund – nie były jednak w stanie stworzyć niczego sensownego.
slask.sport.pl – GieKSa wciąż bez ognia. Tylko remis na Bukowej
[…] Nie pomogła kara finansowa nałożona kilka dni temu przez klub na piłkarzy. GKS wciąż gra słabo. Tym razem nie potrafił strzelić gola na własnym boisku broniącym się przed spadkiem rywalom.
Najbliżej tego katowiczanie byli w końcówce, ale ani Paweł Szołtys, ani Povilas Leimonas z bliska nie potrafili umieścić piłki w siatce. Potem jeszcze próbował Przemysław Pitry, ale również bez efektu.
sportslaski.pl – Z kibicami też nie dają rady…
[…] Paweł Szołtys pojawił się na boisku pod koniec spotkania i powinien trafić do rubryki „bohater”. Kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego, w podbramkowym zamieszaniu, z kilku metrów uderzył prosto w bramkarza. Ta sytuacja powinna zakończyć się golem – i w efekcie trzema punktami dla GieKSy…
Wybrać bohatera w takim spotkaniu? W drużynie gości można wyróżnić bramkarza – wychowanka Górnika Zabrze – Tomasza Laskowskiego, który w kilku sytuacjach uratował swój zespół od utraty gola. W wielu przypadkach pomagali mu piłkarze GKS-u, którzy strzelali prosto w niego…
sportowefakty.pl – Fatalna seria wciąż trwa
GKS Katowice nie zdołał odnieść drugiego tej wiosny zwycięstwa w I lidze i podzielił się punktami z plasującą się tuż nad strefą spadkową Drutex-Bytovią Bytów. Atmosfera przy Bukowej była gorąca.
[…] Powrót kibiców na trybuny nie pomógł jednak śląskiej drużynie w przełamaniu passy trzech meczów bez zwycięstwa. Wydawało się, że zadanie to nie będzie szczególnie wymagające, bo Drutex-Bytovia Bytów – choć kadrowo bardzo silna – w tym roku jeszcze nie wygrała i faworytem sobotniej potyczki także nie była.
Obie ekipy zamiast zaprezentować pełną determinację w walce o całą pulę, zaserwowali kibicom bardzo przeciętne zawody. Żadna z drużyn nie była w stanie narzucić rywalowi swoich warunków, a kiedy już dochodziła pod bramkę rywala – zazwyczaj piłka padała łupem bramkarza.
ekstraklasa.net – GKS i Bytovia przedłużają passę meczów bez wygranej
[…] Pierwszą połowę spotkania rozgrywanego przy ulicy Bukowej można streścić zaledwie w kilku zdaniach. Ani GKS Katowice, ani Bytovia Bytów nie stworzyły sobie wielu okazji na strzelenie gola.
[…] Przez następne ponad czterdzieści minut kibice zgromadzeni w Katowicach nie mogli być zadowoleni z poziomu spotkania, co zaczęli uświadamiać swoim piłkarzom, czy to przez śpiew, czy gwizdy, gdy obie drużyny udały się na przerwę.
[…] Piłkarze gospodarzy chcieli podziękować kibicom za doping, ale ci skwitowali to przekleństwami i gwizdami, dlatego udali się w stronę sektora rodzinnego.
Najnowsze komentarze