Piłka nożna Prasówka
Zachować dystans. Media o meczu Chojniczanka-GKS
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego meczu Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice.
mkschojniczanka.pl – Do pięciu razy sztuka?
Tydzień po zapowiedzi meczu w Grudziądzu – gdy przypominaliśmy niekorzystną passę Chojniczanki z Olimpią – do Chojnic przyjedzie kolejny rywal, z którym żółto-biało-czerwonym wygrać się jeszcze nie udało. GKS Katowice – czterokrotny Wicemistrz Polski – przy Mickiewicza zagości po raz trzeci w historii.
[…] Oprócz skuteczności Goncerza, atutem gości są stałe fragmenty gry – szczególnie rzuty wolne. GKS ma w swoich szeregach dwóch fachowców, którzy niejednokrotnie zamieniali je na bramki. Tak było choćby w poprzedniej kolejce, gdy Duda pokonał Łukasza Sapelę z Floty Świnoujście. Drugim graczem potrafiącym przymierzyć ze stojącej piłki jest Piotr Petasz. Lewonożny obrońca jesienią zdobywał w ten sposób bramki dla Zawiszy Bydgoszcz zarówno w Lidze Europy, jak i w Ekstraklasie.
katowickisport.pl – Łukasz Pielorz obawia się jednego z piłkarzy Chojniczanki
[…] Do Chojnic jedziecie teraz po trzy punkty?
ŁUKASZ PIELORZ: Nie ma innej opcji. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwy mecz, na spacerek nie mamy co liczyć. Oglądałem ostatni mecz Chojniczanki w Grudziądz z Olimpią i goście byli bliżsi wygranej. To dla nas sygnał ostrzegawczy. Mam jednak nadzieję, że analiza gry przeciwnika dokonana przez nasz sztab szkoleniowy pomoże nam w odniesieniu zwycięstwa. Musimy oczywiście w stu procentach zrealizować założenia taktyczne. Tak niewiele, ale zarazem bardzo dużo
Sen z powiek spędza wam Tomasz Mikołajczak? Dla Chojniczanki ma on taką samą wartość jak dla was Grzegorz Goncerz
ŁUKASZ PIELORZ: Na pewno Mikołajczak daje jakość Chojniczance, strzela dużo bramek, więc będziemy musieli znaleźć sposób, jak go zatrzymać. Ja jednak bardziej obawiałbym się w tej chwili Rafała Grzelaka, który przyszedł do Chojniczanki z Floty Świnoujście i gra na pozycji numer 10. (Grzelak jest wicemistrzem Europy U-16 z 1999 roku oraz mistrzem Europy U-18 z 2001 roku – przyp. BN). Ma doświadczenie, grał przecież za granicą, w Portugalii, Grecji, Rumunii. Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie i może sprawić nam naprawdę dużo kłopotów.
sportowefakty.pl – Zachować dystans
Chojniczanka wiosną jest niepokonana, ale drużyna z Chojnic także… nie wygrała jeszcze meczu. Rywal GKS Katowice na inaugurację przegrał, ale przed tygodniem zwyciężył.
Teoretycznie zespoły Chojniczanki i GKS Katowice mogą powoli myśleć o kolejnym sezonie. Aktualnie w tabeli I ligi obydwie drużyny mają bezpieczną przewagę nad strefą barażowo – spadkową, a straty do zespołów walczących o awans do ekstraklasy są już raczej nie do odrobienia.
Wiadomo jednak, że obecny dorobek punktowy obu drużyn po ostatniej kolejce na pewno nie zapewni zespołom utrzymania. Do pełni szczęścia graczom z Chojnic brakuje ok. 12 punktów, trochę mniej do pełnego komfortu potrzebują ich katowiczanie. Po 21 kolejkach GKS ma 2 punkty więcej od Chojniczanki.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze