Piłka nożna
Zapowiedź 27. kolejki
Trwa prawdziwy pierwszoligowy maraton. Już dzisiaj rozpoczynamy 27. serię gier, sezon pomału finiszuje, a emocje powinny być do końca ze względu na mocno spłaszczoną tabelę. Dopisujemy trzy punkty liderom z Niecieczy za mecz z ŁKS-em, który zweryfikowany jest, jako walkower rzecz jasna. Zawisza gra w niedzielę ze słabą Wartą, a Cracovia podejmuje Kolejarza. Zapraszamy na zapoznanie się z pozostałymi parami, które w majowy weekend walczyć będą o ligowe punkty.
Piątek, 03 maja
Bogdanka Łęczna – Olimpia Grudziądz godz. 17
Bardzo słabo w obecnej rundzie spisują się piłkarze z Lubelszczyzny. Drużyna trenera Rzepki przeżywa prawdziwy kryzys i z pewnością czeka ich ciężka przeprawa z solidną Olimpią. Goście wciąż mają do rozegrania zaległy mecz, a do drugiej Cracovii tracą 9 punktów. Bogdanka do swojego dzisiejszego przeciwnika traci sześć oczek. Nasz typ: 2
Sobota, 04 maja
Okocimski Brzesko – Miedź Legnica godz. 17
Gospodarze pomału godzą się z tym, że ligowego bytu nie uda się zachować. Miedź wyszarpała w środę zwycięstwo w meczu z Niecieczą i teoretycznie wciąż ma szansę na awans. Nasz typ: 2
Stomil Olsztyn – Polonia Bytom godz. 17
Gospodarze wydawało się, że z hukiem spadną z powrotem w drugoligową otchłań, tymczasem zespół z Warmii wiosną oczarowuje. Systematyczny i niezważający na niepowodzenia zespół Stomilu regularnie punktuje i już po tej kolejce ma szansę wydostać się ze strefy spadkowej. Polonia mocno zmobilizowała się przed tygodniem na GKS i urwała punkty faworyzowanym GieKSiarzom, jednak w Olsztynie z walczącym o życie Stomilem mają małe szanse na powodzenie. Nasz typ: 1
GKS KATOWICE – Sandecja Nowy Sącz godz. 18 Nasz typ: 1
http://www.gieksa.pl/w-jakiej-formie-jest-gieksa-jutro-sandecja/
Arka Gdynia – GKS Tychy godz. 18
W roli gospodarza Arkowcy prezentują się fatalnie, dlatego nie można wskazywać ich za faworyta tej potyczki. Tym bardziej, że do Gdyni przyjeżdża znakomicie spisujący się w tym sezonie beniaminek z Tychów. Zespół trenera Mandrysza nie bije wprawdzie rekordów wygranych z rzędu spotkań, jednak systematycznie gromadzi ważne ligowe punkty. Gromadzi je w solidny sposób, czego dowodem jest zajmowane w chwili obecnej wysokie siódme miejsce. Arka jest 10 z identyczną liczbą punktów jak nasza GieKSa. Nasz typ: X
Cracovia Kraków – Kolejarz Stróże godz. 19.30
Pasy wróciły ostatnio na ścieżkę zwycięstw, jednak styl wciąż pozostawia wiele do życzenia. Nie za wrażenia artystyczne jednak przyznawane są punkty w piłce nożnej, dlatego Cracovia ze stratą dwóch punktów czai się tuż za plecami lidera. Kolejarz w dalszym ciągu z jednym zaległym spotkaniem, jest zespołem typowym na środek tabeli. Podopieczni trenera Cecherza będą mieli okazję w sobotni wieczór pograć w piłkę, u siebie ciężko na takim kartoflisku. Nasz typ: 1
Niedziela, 05 maja
Dolcan Ząbki – Flota Świnoujście godz. 12.15
Ciekawy pojedynek zapowiada się w niedzielny poranek. Faworytem będą gospodarze, którzy są rewelacją rundy wiosennej, natomiast Flota jest zespołem całkowicie niepoważnym. Nasz typ: 1
Warta Poznań – Zawisza Bydgoszcz godz. 12.30
Goście z trenerem Tarasiewiczem na ławce rozbili w pył Okocimskiego w środku tygodnia, natomiast ich niedzielny rywal wydaje się jeszcze słabszy. Warta boryka się z ogromnymi kłopotami finansowymi i pojawiły się obawy, że podzieli los ŁKS-u i nie dokończy rozgrywek. Nasz typ: 2
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze