Dołącz do nas

Piłka nożna

Zimny prysznic

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po serii zwycięstw w meczu ze Stalą spotkał nas zimny prysznic. Drużyna wyglądała jak by, dopadły ja demony z poprzedniej rundy. Gra była nijaka bezbarwna. Taka gra nie napawa optymizmem przed meczem w Chojnicach, a czy to był tylko wypadek przy pracy, czy raczej cos poważniejszego przekonamy się już we środę. Inna sprawa jest poziom sędziowania w tym meczu. Temu wszystkiemu dajecie wyraz we wpisach na forum.

Gregg

Najsłabszy mecz na wiosne, niestety dzisiaj nic nie grali. Stal o wiele lepsza niestety.
I to o co sie obawialem, Prokic dzisiaj przeszedł obok meczu co Paszulewicz tez zauważył. Strata Poczobuta na Chojniczance moze byc najbardziej widoczna.

lukste

Stal taktycznie przygotowana na nas znakomicie. Zawodnicy zrealizowali co mieli założone.
Paszulewicz niestety nie umiał dzis odpowiednio zareagować,co wróży duże problemy,bo ta taktyka będzie powielana przez innych.
Indywidualnie najslabsi- Franczak,Mączyński i Skrzecz.
Oby Paszulewicz miał coś jeszcze w arsenale możliwości,bo zaczynamy byc już przewidywalni.
Nawet stałe fragmenty gry dziś były bardzo słabe.

Homer

Każda seria musi się kiedyś skończyć.

Szkoda, ze my skończyliśmy naszą w tak słabym stylu. Miałem wrażenie, ze oglądam dzisiaj GieKSę trenowaną przez Mandrysza

Stal zagrał tak jak my wcześniej graliśmy – pressingiem, szybko rozprowadzając piłkę i tworząć akcje bramkową. My przez cały mecz mieliśmy problem z kreowaniem akcji ofensywnych; chyba jeden celny strzał mówi sam za siebie.

Goncerz znowu nasz „as z rękawa”, szkoda komentować. Bardzo słaby Prokic oraz Mączyński (90% akcji Stali wchodziło jego stroną). Kolejny bardzo przeciętny mecz Kędziory i słaba zmiana Mandrysza.

Szkoda. Trzeba teraz się szybko pozbierać i z Chojniczanką wygrać, margines błędów mamy już bardzo mało. Martwi mnie szczególnie nasz atak i to, że nie mamy tak praktycznie żadnych opcji żeby inaczej pograć.

SKalpel

Przed meczem wydawało się że mamy nad Mielcem „tydzień przewagi” czyli więcej sił w nogach i czasu na rozpracowanie Stali + atut zwycięskiej serii i własnego boiska …
Jedyna sprawa która nurtowała każdego z nas , to postawa Prokiča w meczu z byłym i przyszłym klubem Andrzeja ?
Jak było , wszyscy widzieli i nie ma się co dziwić Andrzejowi …
Zastanowić się można czy Paszulewicz dobrze zrobił wystawiając Andrzeja w tym meczu , ale czy miał inny (lepszy) wybór ?!
Grała cała drużyna i zagrała bardzo słabo !
Ten mecz pokazał że brakuje nam jeszcze kilku solidnych ogniw w tym „łańcuchu” ..
W środę licytowaliśmy się , jakie wyniki są dobre dla nas , ten mecz pokazał że chuja nam da patrzenie na innych, jak sami nie będziemy punktować !
Jebać śmierdzieli ! ????

Suja

Najgorsze jest to że nie ma nawet kogo wpuścić z ławki, żeby odmienić obraz gry.Czy Plizga, Fosa i Cerimagić są tak słabi/nieprzygotowani że nie łapią się nawet na ławkę?? Przydałby się któryś dzisiaj do środka na zmianę, bo Prokić i Zejdler dzisiaj słabo, nie radzili sobie z kreowaniem akcji.
Standardowo boki obrony słabo. Nie stworzyliśmy sobie dziś żadnej 100% szansy. Stałe fragmenty gry tragedia. Zmiany zbyt późno. Nie było dziś widać tego zapierdalania. Trzeba się szybko otrząsnąć i przywieźć przyjemniej 4 punkty z Chojnic i Głogowa.

anetoshi

To nie był dobry mecz ale każda passa kiedyś się kończy. Wygwizdać to mam ochotę ale tych kibiców co wyszli po drugiej bramce. Znowu się nie pojawią póki nie będzie serii albo „ciekawszego” przeciwnika.
Na arbitra to lepiej spuścić zasłonę milczenia.
Teraz kluczowe będzie jak drużyna zareaguje na porażkę. Trzeba zmotywować się do kolejnej potyczki a nie rozpamiętywać. Było minęło, piłka w grze.
A na blache Panowie przychodzimy wcześniej.

Mariuszz79

Gra az w oczy szczypala. Przez ostatnie pare meczy odzwyczaiłem sie od tej standardowej chujni.
Nie wiem, pewnie sie nakrecilem swego czasu na Frańczaka ale ten gosc to sie tarcia chrzanu nadaje, a nie do gry na tym poziomie. Na moje oko troche podwyzszyl poziom ostatnio ale nadal to jest jedno z najslabszych ogniw w naszej druzynie.
Tabela zrobila sie plaska jak rok temu. Teraz zobaczymy kto bedzie miał siły, pomysł i komu bedzie zalezec na finiszu.

Pablito

Można przegrać mecz, ale nie w taki sposób. Po ostatnich wygranych logiczne, że wymagania mamy znacznie większe. Zero walki, charyzmy na boisku. Zawiódł Prokić, ale jeszcze słabsi byli Kędziora czy Frańczak, skrzydła nie istniały. Fatalne spotkanie, ale walczymy dalej, mecz w Chojnicach mega ciężki z racji kartek, dlatego teraz Paszulewicz musi postawić na nogi kilku innych. Liczę, że Mandrysz zacznie kosztem Skrzecza.

No i sędzia chuj, kilka bardzo słabych decyzji i np. kartka dla Poczobuta z dupy, każde dotknięcie to Stal leżała i zwijała się z bólu.

koleś

Co do meczu.

W mojej opinii nie było aż tak tragicznie. Tak jak się spodziewałem, Stal cofnęła się do defensywy i czekała na swój moment. Zagrała tak jak my w poprzednich meczach. Mecz na remis gdyby nie pech i przypadkowa ręka. Z akcji Stal nie strzeliłaby bramki (nie biorę pod uwagę gola na 0:2, bo zmieniliśmy ustawienie). My nie potrafimy grać atakiem pozycyjnym i chyba nikt w lidze tego nie potrafi. Trzeba liczyć na stałe fragmenty gry, które to co raz to lepiej funkcjonują. Pamiętam jak za Mandrysza, wiele piłek nawet nie dolatywała do pola karnego. Szkoda, ale nie pierwszy i nie ostatni przegrany mecz. Ta liga jest cholernie wyrównana, ale determinacją awansujemy.

Na minus:

Przede wszystkim Mączyński. Całe zagrożenie, które Stal stworzyło było po akcjach jego stroną. W Chojnicach zagra Słaby i mam nadzieję, że na stałe wygryzie Mąkę.

19mózG64

Jestem dzisiejszym spotkaniem lekko mówiąc zażenowany. Po pierwsze jeden z ważniejszych argumentów, mieliśmy w środku tygodnia wolne – odpoczynek – luz, niemusieliśmy zapierdalać o punkty ligowe jak reszta stawki(poza chyba odrą czy innym rakowem?)
Wychodzimy na mecz i nie potrafimy stworzyć żadnej konkretnej akcji, przeciwnicy natomiast raz po raz rozgrywają piłkę na prawe skrzydło gdzie gracz z „11” na plecach robi co chce z naszym obrońcą – Mączyńskim – tym razem mu się przyjrzałem, gość jest totalnym dnem.
Nie wiem czy pamiętacie jak taki komentarz pojawił się pod osobą Goncerza kilka lat temu, od tamtej pory ma ten piłkarz równię pochyłą, nie wróżę nic lepszego „Mące”.
 Druga sprawa, wejście Goncerza za Prokicia plus zejście Błąda i pozostawienie Kędziory, który na przodzie zespołu wyglądał dziś jak jakiś małolat który pierwszy raz gra w piłkę.
Gdzie się podziały strzały z dystansu, klepki, rozrzuty na skrzydła. Czy wystarczy delikatny pressing i już się gubimy?
 Lepiej żeby trener coś wymyślił, bo w innym wypadku przeciwnicy jeden za drugim będą tę samą taktykę na nas stosować i już za 3 tygodnie może być po walce o awans, który nam – kibicom należy się jak psu buda.
 Wejście Mandrysza dopełnia obraz naszej ławki rezerwowych.
Dziś kilku zawodników się wykartkowało, dojdą zmiany w składzie na następne mecze, czyjaś kontuzja i to co zbudowaliśmy przez kilka ostatnich kolejek jebnie.
  Inna sprawa to sędzia, chuj jak nie wiem kto. Przed meczem ktoś wspominał że sędziował nam jakieś spotkanie i był „gwiazdą”, dziś również pokazał, że jeśli 1 liga to poziom technikum on maksymalnie mógłby uczęszczać na zajęcia w 3b podstawówki.
Idiotyczne decyzje, brak pewności siebie, liczyłem tylko aż wyjebie się na ten głupi ryj i się połamie.
 Niestety najsłabsze spotkanie jakie przyszło mi oglądać przy B1 w ostatnim czasie. Czekam z niecierpliwością na kolejne mecze, oby do tego czasu przybyło 9 pkt z wyjazdów.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga