Dołącz do nas

Piłka nożna

Zimny prysznic na koniec roku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

20 kolejka LOTTO Ekstraklasy  Arka Gdynia – Górnik Zabrze  1-0 ( 0-0)

W 20 kolejce LOTTO Ekstraklasy Arka Gdynia wygrała z Górnikiem Zabrze. Gol padł dopiero w doliczonym czasie gry, ale kosztował bardzo drogo. Po koszmarnym błędzie Daniego Suareza i golu Damiana Zbozienia gdynianie wygrali 1:0.

Goście wcale nie musieli przegrać. Mieli okazje, żeby wygrac, ale za każdym razem brakowało im centymetrów. Najbliżej szczęścia był tuż przed przerwą Rafał Kurzawa. Zabrzanin kapitalnie uderzył z 25 m z rzutu wolnego, ale piłka odbiła się od słupka. Ten sam piłkarz w 67. minucie powinien zapisać na swoim koncie 12. asystę w sezonie. Tym razem po jego dośrodkowaniu głową uderzał Mateusz Wieteska – minimalnie  niecelnie. W kluczowym momencie zawiódł także ten, który właściwie nie zawodzi nigdy. W ostatnich minutach meczu Igor Angulo mógł zrobić właściwie wszystko, gdy piłka spadła mu pod nogi po mocnym strzale Damiana Kądziora i interwencji Pavelsa Steinborsa, ale fatalnie skiksował. Im bliżej było końca meczu, tym Górnik mocniej napierał, ale gdynianie też mieli swoje okazje. Gdy wydawało się, że w Gdyni padnie bezbramkowy remis, trudny do zrozumienia błąd popełnił Dani Suarez. Obrońca Górnika chciał wybić piłkę z dala od swojego pola karnego, miał już ją na nodze, ale… nie trafił. Futbolówkę przejął Ruben Jurado i popędził w kierunku bramki. Jego strzał obronił wprawdzie Tomasz Loska, ale wobec dobitki Damiana Zbozienia był bezradny.

Arka Gdynia – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

Bramka: Damian Zbozień (90).

Żółte kartki: Michał Marcjanik – Michał Koj, David Ledecky, Damian Kądzior.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów 6 923.

Arka Gdynia: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Marcin Warcholak – Luka Zarandia (70. Patryk Kun), Antoni Łukasiewicz, Siergiej Kriwiec (63. Michał Nalepa), Mateusz Szwoch, Grzegorz Piesio – Rafał Siemaszko (84. Ruben Jurado).

Górnik Zabrze: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj – Rafał Kurzawa, Maciej Ambrosiewicz, Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski (79. David Ledecky), Łukasz Wolsztyński (61. Damian Kądzior) – Igor Angulo.

21 kolejka LOTTO Ekstraklasy Górnik Zabrze – Cracovia 0-4 (0-2)

Górnik Zabrze przegrał przed własną publicznością z Cracovią 0:4 (0:2) w meczu LOTTO Ekstraklasy. To pierwsza porażka ekipy Marcina Brosza przed własną publicznością w tym sezonie i jednocześnie najwyższa od 19 października 2014 roku, kiedy Górnik uległ 0:5 Wiśle Kraków.

Pasy od pierwszych minut w Zabrzu poczynały sobie bardzo odważnie i po blisko pół godzinie gry zostały za to nagrodzone. Piątek otrzymał podanie z lewej strony boiska i z ostrego kąta uderzył w stronę dalszego słupka. Strzał zdołał sparować Loska, ale odbił piłkę wprost pod nogi Finka, który z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.Dość niespodziewanie więc Cracovia w Zabrzu prowadziła, ale jak się okazało-nie był to koniec emocji. Niespełna 120 sekund po pierwszym golu padł bowiem drugi. Tym razem piłkę do własnej bramki skierował Karwot, bardzo niefortunnie interweniując przy stałym fragmencie gry. Było więc 0:2, a Górnik stanął pod ścianą. Błyskawicznie zabrał się do pracy. W 34. minucie groźnie uderzył Żurkowski, chwilę później swojej szansy szukał Kurzawa. Przed zmianą stron wynik nie uległ jednak zmianie. Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków gospodarzy, które nie przynosiły skutku. W 50. minucie przed szansą stanął Kurzawa,  sześć minut później strzału z dystansu poszukał Kądzior, ale golkiper Cracovii obronił bez trudu. W 65. minucie powinnien paść gol kontaktowy. Po miękkim dośrodkowaniu z prawej strony uderzał głową Matuszek. Gdyby trafił w światło bramki, Wilk nie miałby najmniejszych szans na skuteczną interwencję, ale pomocnik nie dokonał tej sztuki.

Zamiast bramki kontaktowej, oglądaliśmy za to trzeciego gola dla przyjezdnych. W 79. minucie Piątek pognał prawą stroną i płasko podał w pole karne. Tam był Hernandez, który mimo asysty dwóch obrońców zdołał trafić. Górnik był na kolanach, ale Pasy wcale nie miały zamiaru spocząć na laurach. W 84. minucie padł czwarty gol dla Cracovii. Po znakomicie rozegranym rzucie wolnym piłkę do siatki skierował Zenjow. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę (za dwie żółte) otrzymał Suarez.

Górnik Zabrze – Cracovia 0:4 (0:2)

Bramki: Fink (29.), Karwot (31. – sam.), Hernandez (79.), Zenjow (84.)

Żółte kartki: Mateusz Wieteska, Dani Suarez – Milan Dimun, Jaroslav Mihalik, Michał Helik.

Czerwona kartka: Dani Suarez

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 17 873.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga