Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

Złote Buki – głosowanie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym ruszyło głosowanie w plebiscycie „Złote Buki” organizowanym wspólnie przez nasza redakcję i  GKS Katowice. My odpowiadamy za nominację, a klub za organizację gali z opłatkiem. 2014 rok był dla nas kibiców bardzo zły, dlatego tegoroczna edycja jest dość smutna. Mimo to nominowaliśmy:

Piłkarz roku – Grzegorz Goncerz, Mateusz Kamiński, Łukasz Pielorz
Odkrycie roku – Kamil Bętkowski, Aleksander Januszkiewicz, Dariusz Zapotoczny
Wydarzenie roku – Maskotka GieKSik, Obchody 50-lecia, Zbiórka dla Sary
Mecz roku – 17.04.2014 ROW Rybnik – GKS Katowice, 30.08.2014 Wisła Płock – GKS Katowice, 13.09.2014 Bytovia Bytów – GKS Katowice, 28.09.2014 Zagłębie Lubin – GKS Katowice, 8.11.2014 GKS Katowice – GKS Tychy
Bramka roku – 31.05.2014 Kamil Cholerzyński: GKS Katowice – GKS Tychy 1:0, 31.05.2014 Alan Czerwiński: GKS Katowice – GKS Tychy 2:0, 10.08.2014 Przemysław Pitry: Miedź Legnica – GKS Katowice 2:1, 30.08.2014 Grzegorz Goncerz: Wisła Płock – GKS Katowice 0:2, 29.11.2014 Przemysła Pitry: GKS Katowice – Miedź Legnica

Głosować można do niedzieli na fan page klubu (kliknij tutaj).

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    antek1964

    3 grudnia 2014 at 15:29

    Po tak chujo… roku proponuje złote buki zaiesić na rok

  2. Avatar photo

    antek1964

    3 grudnia 2014 at 15:31

    Po tak chujo… roku proponuje złote buki zawiesić na rok

  3. Avatar photo

    jarek

    3 grudnia 2014 at 21:18

    Czy to jakiś żart ?????

  4. Avatar photo

    KOSZUTKA.EU

    3 grudnia 2014 at 22:30

    Mateusz Kamiński za piękne strzały w prawy róg. Budziłek tego nie zniósł i poszedł do Legii.

  5. Avatar photo

    mzG

    4 grudnia 2014 at 04:53

    tu tylko można zagłosować na piłkarza roku, reszta to jakiś nieśmieszny żart, nikomu nie należy się statuetka za wybryki na boiskach 1 ligi i za odpuszczony puchar polski!!!

  6. Avatar photo

    Mecza1977

    4 grudnia 2014 at 21:02

    Poważnie. Nie róbmy z siebie pośmiewiska. Czytając nominacje pomyślałem, że jestem kibicem B klasowej drużyny i meczem roku było dla mnie zagranie z 1 ligowcem i jeszcze ten mecz przegrałem albo zwycięstwo z beniaminkiem… Sabotaż marketingowy? Ktoś myśli? Wydarzenie – Gieksik pozytyw większy niż bramki Goncerza który jest piłkarzem roku. Bramki roku zdarzają się nawet w C klasie i wstydzić się nie możemy. W 2015 roku rewanż z Bytovią, tworzymy nową historię, mobilizujmy się, marketing już podłapał temat a może wie w którą stronę GKS zmierza po wyborach.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga