Dołącz do nas

Piłka nożna

Zmiana lidera i strzelający Kujawa – podsumowanie 8. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

bg8. kolejka już za nami, najważniejsze, co należy odnotować po tej kolejce, to zmiana lidera. Bełchatowian na najwyższym stopniu podium w tej chwili zluzował Dolacan Ząbki. ROW i Miedź w dalszym ciągu bez zwycięstwa, w strefie spadkowej również Puszcza i Tychy.

Forma Olimpii Grudziądz w ciąż idzie w górę, a właśnie na to wszyscy w Grudziądzu liczyli z trenerem Kafarskim na czele. Tym razem Olimpia pokonała słaby GKS Tychy 3:1, a ich przewaga, ani przez moment nie podlegała dyskusji. Honorowe trafienie goście zdobyli z rzutu karnego w 90. minucie gry. Dwie bramki dla miejscowych zdobył Dariusz Gawęcki. Po kilku słabszy meczach tym razem kamień z serca spadł Bogusławowi Baniakowi, gdyż jego Flota przywiozła 3 punkty z Niepołomic. Wyspiarze wyszli na prowadzenie już w 5. minucie za sprawą Sebastiana Zalepy i to skromne prowadzenie dowieźli do końca. Sam mecz nikogo na kolana nie rzucił. Niespodzianka w Gdyni, gdzie Arka po wyrównanym spotkaniu zremisowała z ostatnią w tabeli i mocno rozbitą Miedzią. Gości w tym meczu z ławki prowadził Piotr Tworek. To niesamowite, że mająca taki potencjał w ofensywie Miedzianka ma takie kłopoty ze zdobywaniem goli. Właśnie Miedź i Stomil strzelili najmniej goli spośród pierwszoligowców, mianowicie pięć. Hit w Bełchatowie nieco rozczarował, jeśli chodzi o poziom piłkarski. Spotkanie nie obfitowało w zbyt wiele okazji strzeleckich, a i jego tempo pozostawiało wiele do życzenia. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, GKS spadł na drugą pozycję, a Górnik wciąż jest trzeci. O bardzo ciekawym na boisku, jak i na trybunach meczu GieKSy z ROW-em możecie poczytać w innym miejscu na naszej stronie. Najważniejsze, że GKS wygrał ten mecz i podbudowany może szykować się na przyjazd gdyńskiej Arki.

Bardzo ciekawie rozpoczęła się pierwszoligowa niedziela. W Ząbkach Dolcan walczył z Okocimskim o fotel lidera. Już po 24. minutach podopieczni trenera Roberta Podolińskiego prowadzili 3:0 i zapowiadało się na pogrom a’ la Jaga – ruch. Wszystko zmieniło się w 43. minucie, kiedy to piłkarz gospodarzy Łukasz Matuszczyk otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul na graczu Piwoszy. Dolcan musiał się cofnąć i wykorzystał to Okocimski, który zdobywając dwa gole złapał kontakt z miejscowymi. Ostatecznie nie udało się dogonić gospodarzy i Dolcan zdobył cenne 3 punkty, które dają mu fotel lidera i to właśnie, jako lider ta drużyna przyjedzie do Katowice za tydzień. W starciu dwóch najbardziej solidnych beniaminków lepsi piłkarze Chojniczanki, którzy 2: 0 pokonali płocką Wisłę. Samo spotkanie dość wyrównane i jeżeli gościom nie należał się, chociaż remis, to na pewno bramka honorowa. Gospodarze okazali się skuteczniejsi i wygrali mecz, dzięki czemu wyrównali się punktami z Wisłą. W derbach Małopolski Kolejarz remisuje z Sandecją 0:0 i tym samym kończy swoją zwycięską passę. Sandecja natomiast chyba już osiągnęła spokój i przestała z lekkością przegrywać z każdym i wszędzie. Gospodarze mecz kończyli w dziewiątkę, bowiem czerwoną kartkę za drugą żółtą otrzymał Wojciech Trochim w 57. minucie, a w 83. z powodu kontuzji zszedł Nitkiewicz w momencie, w którym trener Cecherz wykorzystał już limit zmian. Kolejarz spadł na piąte miejsce, a my już w środę możemy ich z tego miejsca zdjąć, jeżeli pokonamy Arkę 8:0! Na zakończenie mecz Termaliki ze Stomilem Olsztyn, które zakończyło się pewnym i zasłużonym zwycięstwem Słoników 3:1. Szkoda, że takiej skuteczności, jaką zaczął prezentować w koszulce Niecieczan nie prezentował w Katowicach Rafał Kujawa. Kujawa zdobył gola tydzień temu, a dziś trafił dwukrotnie. Stomil tuż nad strefą spadkową, natomiast Termalica już siódma.

8. kolejka – wyniki

Olimpia Grudziądz – GKS Tychy 3:1 (0:0)

Puszcza Niepołomice – Flota Świnoujście 0:1 (0:1)

Arka Gdynia – Miedź Legnica 0:0

GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 1:1 (1:1)

GKS KATOWICE – ROW Rybnik 2:1 (1:1)

Dolcan Ząbki – Okocimski Brzesko 3:2 (3:1)

Chojniczanka Chojnice – Wisła Płock 2:0 (2:0)

Kolejarz Stróże – Sandecja Nowy Sącz 0:0

Termalica Nieciecza – Stomil Olsztyn 3:1 (2:0)

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga