Felietony
Znów szatnia w komitywie z Cyganem zwalnia trenera
Piłkarze GKS Katowice znów są górą. Oni wygrywają zawsze. Niezależnie od wyników na boisku. Mogą się kompromitować, mogą dostawać w dupę wysoko, ale tak na dobrą sprawę im wyżej, tym lepiej. Każdy sabotaż jest dobry, bo przecież im włos z głowy nie spadnie. Za to trenerowi piastującemu zaszczytną funkcję pierwszego szkoleniowca GKS Katowice, jak najbardziej.
Mieliśmy to w zeszłym roku. Trener Kazimierz Moskal po meczu w Gdyni wyraźnie dał sygnał, że zespół kompletnie nie realizuje założeń przedmeczowych. Nie mam pojęcia, dlaczego szkoleniowiec szanujący się, został w klubie po oddaniu się do dyspozycji zarządu. Dobrze widział co się dzieje i „między słowami” na konferencji to powiedział. Piłkarze robili go w chuja, a on przyzwalał. Pewnie wygrana 4:0 w Rybniku i jemu zaciemniła obraz. Utrzymał się do nowego sezonu i sabotażyści z Katowic utrzymali na jakiś czas pozory, że jest dobrze. W końcu jednak zaczęli grać swoje. Przegrywać mecz za meczem. Gdy było już naprawdę gorąco, zagrali żenujący mecz ze Stomilem, wygrany tylko dzięki niewtajemniczonemu w całą zmyślną układankę Zapotocznemu, który wszedłszy na boisku nie zdążył usłyszeć, że „gramy na remis” i strzelił zwycięskiego gola po 15 sekundach pobytu na boisku.
Przyszedł Artur Skowronek i zapowiedział pressing. Trener to młody i ambitny i już od pierwszego meczu w Nowym Sączu było widać, że GKS gra bardziej agresywnie. Z Tychami zagrał po prostu kapitalnie, a taka walka, jaką widzieliśmy w tym derbowym spotkaniu nie była spotykana chyba od czasów Nawałki. Potem jednak mieliśmy preludium do wiosny w postaci sabotowanego meczu z Widzewem. A na wiosnę, co się dzieje, każdy widzi.
Niestety problem jest dużo głębiej niż wśród piłkarzy. To że grają tak, żeby zwalniać kolejnych trenerów to jest jasne. Gorsze jest przede wszystkim to, że od dłuższego czasu jaśnie nam panujący prezes Wojciech Cygan daje kompletne i stuprocentowe przyzwolenie na taki stan rzeczy. Oczywiście fajnie jest, jak ma się wsparcie szefa w firmie, gdy prezes motywuje czy stara się jakoś „ogarnąć” sytuację po ewentualnej porażce. Niestety u nas to poszło za daleko. Praktycznie od początku swoje pobytu w GKS, prezes Wojtek wszedł w niezrozumiałą komitywę z piłkarzami. Miałem okazję nieraz widzieć go w kontaktach z piłkarzami. Śmiechy, chichy, żarciki, lajki na Fejsbuku za wpisy na profilach zawodników. Wojtek stał się po prostu funflem piłkarzy i cały czas tę pozycję utrzymywał. Zawsze tylko pojawiało się pytanie, dlaczego? Czy naprawdę dla niego takim fajnym lansem jest znajomość z kopaczami pokroju Dudy czy Kufla? Jak widać tak.
To wszystko ma swój efekt w tym, co się dzieje teraz. Piłkarze GKS od zeszłej wiosny grają tak haniebnie, ale ciągle mają w tym wszystkim wsparcie Dobrego Wujka Wojtka. Jakieś machanie pod publiczkę szabelką w postaci kar dla drużyny po meczu z Wigrami Suwałki jak widać jest pozorowane, podobnie jak postawa nosicieli koszulek na boisku. Bo piłkarze i tak są święcie przekonani i pewni, że znaleźli odpowiednią przystań do opierdalania się w Katowicach i – trzeba oddać im uznanie, że są konsekwentni – skrzętnie z tej możliwości korzystają gagatki.
Po meczu z Zagłębiem Lubin haniebnie przegranym 0:5 konsekwencje znów dotykają trenera, a piłkarze są bezkarni. Znów sankcjonowane jest przez samą górę, czyli prezesa, oficjalne oszukiwanie kibiców i sabotowanie działań klubu. Znów prezes poklepie po plecach zawodników i zalajkuje nowy post o kupionej torebce Sławka Dudy (sarkazm) i wszystko będzie po staremu. A przepraszam, nie po staremu – przecież trener Skowronek nie będzie już trenerem pierwszej drużyny. Został zwolniony. To na niego została zrzucona cała odpowiedzialność. To on został oceniony jako ten, który nie potrafi ustawić, ani zmotywować drużyny.
Zmotywować? Zawodników, którzy zarabiają kilka czy kilkanaście tysięcy złotych? Oczywiście – nawet za taką pensję nie musimy wymagać awansu, ale jak można dać taką kasę komuś, kto przegrywa u siebie 0:5?
W ramach ciekawostki przytoczymy jeszcze statystyki Artura Skowronka i Adama Nawałki po 13 meczach (bo tyle rozegrał Skowronek). Okazuje się, że trener Adam Nawałka w tym wymiarze czasu miał gorszy bilans niż Skowronek! Nie licząc przerwanego meczu z Jastrzębiem selekcjoner reprezentacji Polski miał na koncie bilans 3 wygranych, 4 remisów i 6 porażek. Skowronek ma 4 wygrane, 3 remisy i 6 porażek. Porównanie wyniku punktowego? 15-13 na korzyść Skowronka. Efekty? Skowronek jest zmieszany z błotem przez zarząd, a Nawałka po karierze w Górniku został trenerem kadry!
Zawsze najbardziej łatwym celem i pierwszym winnym porażki jest trener. Kilka nieudanych kolejek i leci głowa szkoleniowca. To nie jest tylko przypadłość GKS, ale wielu klubów na całym świecie. Niestety jednak my kibice – zaangażowanie w życie klubu od wielu lat – widzimy, co się dzieje. Obserwujemy boiskowe wydarzenia od setek meczów. Potrafimy odróżnić walkę i dobrą grę od zwyczajnego anty-grania i powtórzę jeszcze raz – sabotowania.
To co w meczu z Zagłębiem odstawiło kilku zawodników woła o pomstę do nieba. Kaleka Wołkowicz czy paralityk Pitry wiedli w tym wszystkim prym. O ile Wołkowicza jeszcze można usprawiedliwić, że jest po prostu słabym piłkarzem nadającym się w najlepszym wypadku do okręgówki, to Pitry powinien zająć się stróżowaniem na jakimś parkingu, choć z jego ambicją istniałoby ryzyko, że w nocy złodzieje ukradną wszystkie samochody, a kapitan nawet nie zauważy. Do tego „wspaniale” tracący piłkę na kontry rywali Cholerzyński czy Duda. I Frańczak czy Petasz robiący wszystko – jakby byli przekupieni – żeby Zagłębie strzeliło kolejne gole. Problem jest w tym, że oni ciągle grają, bo nie ma innych, a Wojtek zawsze się uśmiechnie i powie – „Dobrze Sławek”, „Fajnie Kamil”, „Świetnie Peti”!
To wszystko powoduje, że są winni bezpośredni i pośredni takiej żenady, jaką oglądamy w GieKSie. Bezpośrednimi oczywiście są partacze, niegodni nazywania ich piłkarzami czy sportowcami. Pośrednim, ale tak naprawdę głównym, jest prezes Wojciech Cygan, który nie robi absolutnie nic, aby tę sytuację poprawić. Nie neguję, że nadaje się na prezesa klubu piłkarskiego w różnych aspektach, ale jeśli chodzi o drużynę, kontakt z nią, wyciąganie konsekwencji to jest to absolutne zero i przyzwalanie na żenadę. To jest istne działanie na szkodę klubu – właśnie za przyzwoleniem zarządu. Pozorowane ruchy jednak cały czas mamy i kolejnym z nich jest zwolnienie Artura Skowronka. A piłkarze ciągle, systematycznie niczym małe dziecko na etapie warunkowania, uczą się, że można grać bez zaangażowania i nie spotkają ich za to żadne konsekwencje.
Nigdy nie będzie lepiej, jeśli taki stan rzeczy się utrzyma. Jeśli ktoś nie wytłumaczy Wojtkowi, że nie tak należy postępować, to chyba czas pożegnać się z funkcją. Bo jak na razie to zmieniamy trenerów, a kopacze pozostają ci sami. Ciągle Pitry i Kufel rządzą szatnią. Zawodnicy bez jaj, nie mający nawet krzty chęci walki o lepsze jutro. Przecież jeśli oni zostaną na następny sezon to będzie jawny sygnał walki znów o środek tabeli, choć… na razie to trzeba walczyć o utrzymanie.
Wojtek, zrób coś ze sobą. Albo podaj się do dymisji, albo zacznij działać realnie. Bo te śmieszne kary po Suwałkach, jak widzisz nie zadziałały. Musisz zrozumieć, że piłkarze GKS obecnie niszczą Twoje imię. I jeśli się nie zorientujesz teraz i dalej będziesz ich klepał po plecach i dawał lajki na fejsie, to zaraz i Ty usłyszysz „wypierdalać” od kibiców. Jesteśmy kolegami, więc w dobrej wierze Cię uprzedzam…
Michał Murzyn – Shellu
Felietony Piłka nożna
Trudność w podejściu do średniawki
Aaaa qrwa jego mać…
To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.
Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.
Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.
O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.
Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.
Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.
Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.
Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.
Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.
Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.
Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.
Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.
Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.
Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.
Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.
Galeria Kibice Piłka nożna
Kibicowskie święto w Kielcach
Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna Wywiady
Jędrych: Stempel mocnej wiary
Po wygranym meczu z Termalicą porozmawialiśmy z kapitanem GieKSy Arkadiuszem Jędrychem, który podkreślił znaczenie procesu i stabilności w klubie dla osiągania sukcesów, a także docenił doping ponad 13 tysięcy fanów.
Wszystko w porządku po tych dwóch sytuacjach?
Arkadiusz Jędrych: Tak. Trochę mi gdzieś wygięło nogę, później dostałem w brzuch, ale na gorąco myślę, że tak. Wiadomo, adrenalina jeszcze musi opaść i wtedy zobaczymy. Na tę chwilę wszystko jest okej i mam nadzieję, że jutro i pojutrze także wszystko będzie dobrze.
Po takich szalonych spotkaniach chyba już możecie powiedzieć, że pojawiają się myśli o europejskich pucharach?
Wiadomo, mając na koncie 47 punktów, czemu mamy nie marzyć? Tak to na razie zostawię.
Eman Marković dzisiaj dwukrotnie przekroczył prędkość przy tych trafieniach.
Jesteśmy świadomi, że Eman w miarę upływu sezonu czuje się coraz lepiej. Zresztą chyba nie tylko my, ale wszyscy, którzy chodzą i oglądają te mecze widzą, że w Emanie drzemią naprawdę ogromne możliwości. Pokusiłbym się wręcz o to, że on jeszcze swoich maksymalnych umiejętności nie pokazał. Zostały nam trzy mecze i życzmy sobie, żeby tymi swoimi wartościami nas jeszcze pozytywnie zaskoczył.
Przyszedłeś do GieKSy w trudnym momencie, wtedy zaraz spadek i druga liga, a niedługo mogą być puchary. Dla ciebie to też długa droga?
Nie da się ukryć, że moja droga w GKS-ie była dosyć kręta. Na chwilę obecną powtarzam, że ja mam takie podejście do tego wszystkiego: to, co się teraz dzieje wokół GieKSy to stempel mocnej wiary w to wszystko, w ten proces w którym tkwimy. Mamy nadzieję, że ten proces dalej będzie się napędzał, rozwijał i wszyscy ludzie wokół GKS-u będą tak ukierunkowani na Klub, na pomaganie, tak jak widzieliśmy dzisiaj na trybunach. Nie idzie o tym nie wspomnieć, jak stanęliśmy sobie chwilę przed meczem, to te trybuny powodują ciarki na całym ciele. Dwunasty zawodnik miał wpływ na to, że wygraliśmy dziś tak okazale.


marek
26 kwietnia 2015 at 08:41
jak dla mnie jako pierwszy powinien poleciec prezes (i to juz dawno). stale wymieniani sa zawodnicy, stale wymieniani sa trenerzy i ciagle nic. pora najwyzsza spojrzec, ze problem lezy gdzies wyzej. w kazdym normalnym klubie prezes odpowiada (posrednio – w dluzszej prespektywie) za wyniki, u nas ciagle sie slyszy, ze to „fajny synek”. przeciez to jakas farsa. powiedzenie, ze ryba psuje sie od glowy, nie wzielo sie znikad. mam wrazenie, ze mu ta pierwsza liga pasuje, a wszelkie dzialania „dyscyplinarne” sa pozorowane, jako ze sa zbyt male i wprowadzane zbyt pozno. szkoda mi za to trenerow moskala i skowronka, widac ze to ludzie z warsztatem, ale nie majacy wplywu, na to co sie dzieje i wyzej (zarzad) i nizej (szatnia w komitywie z zarzadem). jedyne co moze cieszyc, to to, ze powoli otwieracie na to jako redakcja oczy.
Gregi
26 kwietnia 2015 at 08:55
Brawo Panie Michale! Świetny tekst! Sad but true..
wyszo
26 kwietnia 2015 at 09:28
Prawda jest taka ze od tych kilku lat kiedy jesteśmy kompromitowani my kibice i nasz klub graja te same nazwiska … Pitry Cholerzynski Kamiński Duda … Ci piłkarze pomimo stwarzania pozoroow jak wazny jedt dla
nich klub itp i zagrania kilku meczy na przestrzeni 4-5 sezonow w których powiedzmy ze się czymś tam wyróżnili (ale bez przesady), konsekwentnie grają ? Hanbia klub i nikt poza KIBICAMI tego nie widzi. Nie wiem jakie maja układy ale do kursy nędzy jak sami nie wypierdola z tego klubu i nie przestaną grac to trzeba będzie im pomoc … Można mieć sympatiec do nich SA niby ok, Kufel ponad 150 męczy w GieKSie ale charakteru sportowca nie ma nikt!!! Dla mnie Panowie mozeci być tajnymi ludźmi ale sportowcami jesteście żadnymi zero w was ambicji chęci tego by być lepszym. I nie broncie się tymi smiesznymi wypowiedziami wcwywiadach, możecie się obronić jedynie postawa na boisku a ta jaka jest każdy widzi od kilku juz lat. Jak nie chcecie grac w piłkę to wypad z Katowic. Jesteście tak dobrzy jak ostatni mecz w waszym wykonaniu ….
wyszo
26 kwietnia 2015 at 09:29
Shellu świetny felieton …
Irishman
26 kwietnia 2015 at 09:42
No ale przecież prezes robi to, czego oczekują Ci, którzy go zatrudnili!!! Spłaca długi! A wynik sportowy? A po co wynik sportowy, jak mamy Centrum Biznesu, filharmonię, Isię Radwańską w Spodku, Tour de Pologne, a niedługo ma być podobno jakiś zdaje się balet albo „prawdziwą” drużynę sportową (siatkarską?) w Spodku???
przemek
26 kwietnia 2015 at 10:24
Brawo bardzo dobry tekst . Ja już kiedyś pisałem jak swego czasu Garncarczyk dostał karę dyscyplinarną i chyba przeniesienie do rezerw. A co widzimy na następnym meczu ? Garnek z Prezesem na vipe sobie piątki przybijają i śmichy chichy , koledzy najlepsi.Także ja nie wierze w te ich kary itd …. masakra
Bartolo
26 kwietnia 2015 at 10:29
Irishman ma rację!Kiedyś w jakimś wywiadzie Cygan powiedział,że dla niego idolem-prezesem jest ten obleśniodorski typ z legii.A jak powszechnie wiadomo,tamten nie robi nic innego,jak spłaca dług klubu wobec ITI robiąc kibiców tak samo w chuja jak nasz Cyganek.Prezes legii wybrany został jeszcze przez ITI a Cygan przez UM K-ce.W jakim celu???Spłacać długi i zakaz awansu?(no bo skąd wziąć kasę na ekstraklasę)Gorzej niż teraz to chyba nie było nigdy.Szkoda tylko straconego całego pokolenia kibiców bo degrenolada trwa już prawie 10 lat!!Większość tych młodych ludzi nie pamięta,bo nie może tych wspaniałych lat90-tych.Za to muszą znosić rządy tych podłych kłamców i oglądać pozorowaną grę tych wywłok!!!
szwejk
26 kwietnia 2015 at 10:57
1. Pitry, Twoje wywiady pomeczowe pokazuja ze masz tyle wspolnego z jajami co kastrat. Wypierdalaj na spacerek do parku, a Kufel zakladaj dzialnosc gospodarcza by sprzedawac te swoje kosmetyki kolegom bo oszukujesz i nas i US (kreci sie biznesik?). Zaorac i od nowa budowac!
2. Skowronek przepracowal z nimi zime, dostal kopaczy jakich chcial, odpowiedzialnosc za to ponosi on. Mogl robic rewolucje zima, przynajmniej probowac. Uwierzyl tym patalachom to ma.
elo1964
26 kwietnia 2015 at 12:09
Szkoda słow tragedia 80% wypierdalac
GRZ
26 kwietnia 2015 at 12:12
Cygan do dymisji NATYCHMIAST!!!
Dosyć pasożytów w tym klubie.
rk
26 kwietnia 2015 at 13:09
Ale ja kurwa czegoś nie rozumiem! Przecież wszystkim kibicom, kibolom to sie podoba/podobalo ze tak lajtowo z Cyganem sie znaja, dyskutuja, hasła po meczu na murawie- „To co Wojtek, trenera wypierdalamy?”! – Kurwa dramat.
To samo teraz, Progksa – teksty typu zajebiscie, Grzesiu to, Grzesiu tamto. Grzesiu tez – rozmawaiałem z Juniorem, z tamtym, sramtym i owamtym – Proksa to tez kolejny kurwa niewypał – ale kibicom sie podoba, bo GieKSiarz etc. – ale Kurwa an tym trzeba sie znac, to musza byc profesjonalisci w tym klubie, a nie banda chuja, która klepie sie z kibicami i odwrotnie.
Raz wam sie to podoba, a drugim razem kryttyka – ten artykuł to jedna wielka HIPOKRYZJA!.
luk
26 kwietnia 2015 at 13:11
Shellu,patrząc już jednak na statystykę Skowronka na wiosnę, to już wygląda to blado.5 meczy, 1 wygrana, 1 remis , 3 porażki. Bramki 3-8.
Dostał ,,piłkarzy,, których chciał(sam to powiedział),przepracował okres przygotowawczy i zaliczył regres!
Co do prezesa , to zgadzam się z Tobą.Nie trzeba być jakimś kapo, ale Wojtek poszedł dużo za mocno w drugą stronę.Ja mam prawie 80 pracowników pod sobą i staram się żeby atmosfera była fajna i sprzyjająca dla każdego ,ale jak ktoś próbuje mi wchodzić na głowę ,to temat jest krótki. U prezesa brakuje tego.
Ale to da się zmienić.,więc wierzę ,że Cygan jako człowiek inteligentny szybko wyciągnie prawidłowe wnioski z tej sytuacji.Bo jego sposób postępowania ,po prostu nie zdaje egzaminu.A jak coś nie działa ,to znaczy, że trzeba wprowadzić zmiany.
fanclub dortmund
26 kwietnia 2015 at 13:25
no chyba ze pilkarze tudziez ich rodziny graja grubo w sts….czy to nie dziwne ze wczoraj pierwsza polowa byla przyzwoita bylo troche walki i zaangazowania??? A W DRUGIEJ JAK BY INNA DRUZYNA WYSZLA……czyzby ktos stawial zwyciestwo zaglebia wieksza roznica niz 3 bramki??????POZA TYM moze zrobic grupy kibicow zeby chodzic na treningi i poobserwowac i nagrywac co oni tam robia????BO TO NIEMOZLIWE ZEBY na boisku nic nie wychodzilo…ci ludzie graja po pare dobrych lat w pilke…moj 14 letni syn lapie zalozenia meczowe i walczy na boisku jak po…..a tu zero ambicji i gdzie jakas taktyka????
kibic
26 kwietnia 2015 at 14:23
Wiec zostalo nam jedno rozwiazanie,spotkanie sie z Cyganem i niech wytlumaczy czemu jest tak zle w klubie,ale bez kolesi z grupy kibicow co bronia cygana i spolke bo maja z tego porzytek,Cygan musi podac sie do dymisji razem zcalym zarzadem,z calym szacunkiem dla tych ludzi bo duzo zrobili ale pora na nich jesli nie umia tego ogarnac,w radzie miasto sa napewno do tego przygotowani ludzie,powolas nowy zarzad,i caly sztab kierowniczy i sportowy,kierownikiem druzzyny nie moze byc bokser nawet jesli to nasz chlop jakie ma znajomosci w srodowisku pilkarskim zadne,od dluzszego czasu jestesmy posmiwiskiem dla smrodow i innych wiejskich matolow, a odpowiedzcie sobie sami kto do tego doprowadzzil Cygan nikt inny,dlaczego niemamy mocnego trenere,to proste rzzadza pilkarze,kto wczoraj widzial wolka jak biega po boisku tragedia a jednak gra dlaczego,kto robi wklubie transfery kto odpowiada ze sie nie nadaja do nas,sciagaja 4 bramkarza a brak napastnika,czy ktos ma pojecie jak to ogarnac,zobaczcie ilu przyszlo zawodnikow a gdzie sa w rezerwach albo nawet tam nie,niestety trzeba przegonic cale to towarzystwo co siedzi w klubie tylko dla kasy i nic nie robi,niema w klubie skaltow do szukania zawodnikow,tylko jakies cwaniaki co podsylaja nam ten bubel a Cygan ciagle klamie i mowi ze bendzie lepiej,po wyborach jesiennych jesli w klubie bedzie dalej taki syf to miasto nieda ani grosza,a nie musze wam mowic co sie w tedy znami stanie,znowu bedzie 4 liga albo nizej a ci cwaniaki pouciekaja do spolek z miasta jak juz nie bedzie cieplego koryta,Jako spolka gieldowa musi miec czyste papiery niech Cygan powie ile juz dostal z miasta,od sponsorow reklam a ile wydal na zadluzenie bo ktos w klubie dobrze sie chyba ustawil i pasuje mu taki poziom
tyta
26 kwietnia 2015 at 14:50
… CZY STAĆ NAS KIBICÓW ABY CHOĆ RAZ NIE PRZYJŚĆ NA MECZ ? Zawsze śpiewamy…”GieKSa to my”. Niech sobie siedzą cygan i kolesie a na murawie niech pogrywają sobie sami. Nasze starania, zaangażowanie i świetny doping i tak nie wpływa na ich postawę. Kto był wczoraj to widział. POPONUJĘ I ZACHĘCAM NIE PRZYCHODŹMY NA NASTĘPNY MECZ niech widzą a co tam niech poczują, że są sami. Może i miasto zauważy, że wydaje pieniądze na cygana i spółkę a nie na promocję miasta bo 3.500 ludzi nie będzie już udawało (jak wczoraj) przed kamerami, że było i jest w Katowicach świetnie. Proksa to też nie wypał i jak dla mnie zasłona dymna cygana przez kibicami. Sam proksa w jednym z wywiadów powiedział, że chce od boksu zrobić sobie przerwę ale kase gdzie trzeba zarabiać więc najlepiej do GieKSy tj. „bezpiecznej przystani”.
gieksiarz
26 kwietnia 2015 at 15:07
trochę chyba nas w tych teoriach spiskowych ponosi ale na pewno nie jest dobrze i tak dalej być nie może. Wstrzymać doping – oni i tak z nas sobie nic nie robią a może nawet myślą pokrzyczą okrzepną a ich tak przyjdą i wpływy do GieKSy będą a i wypłata jak zawsze.
st
26 kwietnia 2015 at 15:22
A co na to wszystko Furtok, Jojko, Owczarek ? Oni są blisko i co … jakieś muzeum otwieramy a za chwilę cały ten klub i stadion to będzie jedno wielkie muzeum bez konieczności przecinania wstęgi. Coś mi się wydaje, że wszystkim oprócz Kibiców ten układ pasuje. Dopóki nie będzie tutaj ktoś pokroju Mariana Dziurowicza to nic lepiej nie będzie. Mnie wciąż dziwi dlaczego nikt z dużych sponsorów nie chce przyjść zainwestować w GKS. Może nie chce bo tu chory układ jest i już jasno z góry określony cel UM. Tym celem na pewno nie jest cel sportowy ale biznesowy a w zasadzie wyciąganie kasy.
piotr
26 kwietnia 2015 at 15:51
st ale co ma jojko np do tego co sie dzieje owszem jest trenerem bramkarzy ale co oni sa winni jak nie ma druzyny.
Marcin
26 kwietnia 2015 at 16:41
Powiem tak, jak prezes kumpluje sie z piłkarzykami i w dodatku tak naprawde nie ma jeszcze doświadczenia w prowadzeniu tak Wielkiego klubu jak nasz GKS to musi polecieć z większością kopaczy, ino Goncerz jest w gazie ale sam nic nie zrobi…
Zygzak
26 kwietnia 2015 at 18:23
Trenera nie ma to teraz Cygan i reszta zarządu wy… z naszego klubu.Nie macie pojęcia jak kierować klubem i kto zatrudnia jako dyrektora boksera który nie ma pojęcia jak kierować drużyną.Te urzędasy też gówno z tego robią bo powiedzą że wszystko jest oki.Jeśli w Gieksie nie będą rządzić byli piłkarze Gieksy którzy zostawili dużo zdrowia dla tego klubu to czarno widzę dalsze losy naszej Gieksy.
Karlik
26 kwietnia 2015 at 19:31
Kurwa. Stary dziura by się przydał. Jak to jest możliwe, że prezes klubu na tak wysokim szczeblu rozgrywek jest na „ty” z piłkarzami i o zgrozo z kibicami?! Dziwicie się, że nie ma sponsora. A kto z wielką kasą pozwoli sobie na panoszących się kibiców którzy są z prezesem na ty. To jest jakaś patologia. Panowie kibice, szare eminencje, koledzy Wojtka C. Mało się nachapaliście? może zamiast pisać listy do kolegi z którym po publikacji listu piliście wódkę warto zastanowić się nad sobą. Czy faktycznie dobro klubu jest dla was ważne? Życzę wszystkim aby ten klub kupił ktoś z jajami i powiedział do przemykającej po korytarzu klubowym, szarej eminencji Michała M. A kim ty kurwa jesteś?, jak kiedyś pan M. powiedział do Uszoka.
Shellu
26 kwietnia 2015 at 19:36
Panie Karlik, chyba mnie pan z kimś pomylił.
tyta
26 kwietnia 2015 at 19:40
… po ostatnich dwóch meczach na Bukowej ja na Grudziąc nie idę. Nie będę robił z siebie debila, który daje 15 zeta, gardło wydziera, faną macha a cała ta banda nie potrafi walczyć, grać, zwyciężać… po prostu dość!!! 15 zeta to nie majątek ale się nie dołożę do wypłaty za coś za co się nie należy.
Tomek
26 kwietnia 2015 at 19:42
Nie wiem po co wyrabiałem karty dzieciom i sobie, nie ma sensu chodzić na mecze, choć byłem na 200 meczach Gieksy, to rezygnuje z tej „przyjemności”
Nie chcę aby moje dzieci miały zrytą psyche i źle się rozwijały widząc ciągle porażki.
Ja już od kilku lat jestem za likwidacją Tego klubu- „trzeba wiedzieć kiedy zejść za sceny niepokonanym” Wtedy w pamięci Polaków byłby Wielki GKS, a teraz to śmieją się nas w każdej wsi.
I nie pieprzcie głupot o zaczynaniu od nowa, to się NIGDY nie uda, to ta jakby Twoja kobita dawał dupy od 20 la ciągle mówiła że przestanie- UWIERZYSZ ???
Irishman
26 kwietnia 2015 at 20:40
@rk, poruszyłeś niestety bardzo bolesną kwestię. Nie chce krytykować SK, bo robi fantastyczną robotę ale jednak… niestety problem jest! Bo co? Prezes spotka się z zarządem SK, rzuci tekst o jakichś „hamulcowych”, których się niby pozbędziemy latem, Zarząd SK to łyknie i… dalej będziemy dreptać w miejscu, jak w ubiegłym roku!
@kibic, piszesz „Cygan ciagle klamie i mowi ze bendzie lepiej,po wyborach jesiennych”. No i tu też mam wątpliwości, bo rozumieniem, że czekamy na kolejny sukces PO? No, dobra, niech tam wygrają ale co niby przeszkadza im, aby nam pomóc już teraz skoro niepodzielnie rządzą naszym krajem od co najmniej 5-ciu lat??? No, a ja jakoś tej wielkiej pomocy dla nas jakoś nie widzę. Osobiście zalecam duży sceptycyzm jeśli idzie o wiarę w przedwyborcze obietnice, bo już raz daliśmy się przekonać i w efekcie otrzymujemy propozycje budowy stadioniku na 12 tysięcy. No, a tego jak traktuje nasz klub wojewoda powoływany przecież przez Prezesa Rady Ministrów (z PO), no to chyba nie muszę przypominać?!?!?!
Ja serio chciałbym być jak najdalej od polityki i takich różnych tematów jeśli idzie o sport ale się po prostu nie da! Ludzie no szanujmy się sami i po prostu uruchommy myślenie!
Wiarus
26 kwietnia 2015 at 20:44
Oby jak najmniej takich „kibiców” jak Tomek – 200 meczów
Odpal sobie Januszu Ligę Mistrzów w TV
Andrzejo
26 kwietnia 2015 at 20:56
nic dodać nic ująć, choć za późno wszyscy otwieracie oczy na te sprawy. poza kilkoma wyjątkami na forum (jak np. ganowicz) większośc forumowiczów żyje w jakieś innej rzeczywistości nie dostrzegając czerwonych lampek alarmowych co je widać już od dawna.
albo jest jakiś nakaz od UM aby nie awansować i WC sumiennie go wykonuje, albo jest po prostu beznadziejny po całości i tyle. każdego sezonu nie wiadomo o co gramy, a jak już prezesa ktoś pociągnie za język dopiero to nieśmiale powie o awansie.
ci co bronią cygana mają nierówno pod sufitem
Mck74
26 kwietnia 2015 at 21:17
Karlik o jakiej szarej eminencji piszesz ?
Wiarus
26 kwietnia 2015 at 21:27
Karlik – a prezesem SK jest obecny dyrektor sportowy i były reprezentant Polski Kamil Kosowski 😀
cruz
26 kwietnia 2015 at 21:31
Jedno Prezesowi trzeba przyznać: stworzył pierwszy klub na świecie gdzie kibice mają się cieszyć z wyników finansowych, a nie sportowych.
„Chuj z wynikami – zadłużenie ciut za nami!”
Problemu by nie było gdyby Prezes wiedział wcześniej że wyniki = kasa.
Irishman to fajnie napisał…Prezes zmienia trenerów, kibice dają kolejne kredyty zaufania i tak w koło macieju. Zaraz minie dekada i nikt tu stadionu nie wybuduje dla 1000 widzów chodzących na te żenujące spektakle. GKS Katowice to teraz Klub Kibiców Naiwnych. Zróbcie coś z tym panowie, bo tak dalej nie można.
KOSZUTKA.EU
26 kwietnia 2015 at 21:34
Brawo! Artykuł trafia w sedno sprawy. To jest właśnie PATOLOGIA a la Urząd Miasta Katowice. Urząd płaci, więc ma prawo spieprzyć. Arogancja wołająca o pomstę do Nieba.
Tubylec
26 kwietnia 2015 at 23:23
Jest prawdą że geksa potrzebuje takiego dzierżymordę jakim był gorol oswojony śp. Dziurowicz. Facet wiedział czego chce i potrafił to wykonać. Gdyby żył pewnie mielibyśmy już drugi stadion bo stary nowy byłby już za mały. Shellu ok. artykuł gdy spotkasz prezia powiedz mu że z ciulami się nie gada to w sprawie jego spoufalania się z piłkarzykami.
tyta
27 kwietnia 2015 at 09:07
… Shellu Ty piszesz my komentujemy a sami zainteresowani nawet tego nie czytają a co dopiero przejmują. Może zebrać to do kupy i oficjalnym pismem do zarządu przekazać co nam leży na wątrobie i załatwić to po męsku 🙂
Dupa laciek gieksa gracie ???
27 kwietnia 2015 at 09:11
materiał mocny lecz Shellu odpowiedz mi dla czego nie zrobicie tego żeby mimo tych porażek został 1 trener niech te skurwysyny co grac nie umia zostana ukarani w ten sposób a nie wywalać trenera kary tez im nic nie dadza finansowe ukrucic pęsje o te pare tysiecy czy ile tam oni zarabiaja bo widac ze w luksusie sie im fajnie zyje widze na moim osiedlu nie raz jakimi oni autami zadupiaja na ktore mnie w zyciu stac nie bedzie chyba ze za 20 lat kiedy te auta beda kosztowaly 2,3 tysiace to moze trener jest dobry ja zeby mec na utrzymanie rodziny pracuje na kopalni i mam z tego marne pieniadze ledwo starczy na utrzymanie rodziny a na auto to na chwile obecna moge sobie popatrzeć przez szybe w oknie inni ostatnie grosze wydawaja zeby mogli popatrzec na „piłke nozna ” chcemy stadionu to niech zmienia poziom gry na chwile obecna nawet o stadionie nie myslcie tylko jak tu miec stadion bez drużyny ???
Dupa laciek gieksa gracie ???
27 kwietnia 2015 at 09:28
https://www.youtube.com/watch?v=yyaoxcLOKC0 Tego już nie ma na Bukowej
koperr
28 kwietnia 2015 at 21:26
szkoda ze tak puzon zaczęło się pisać o takich rzeczach ! dla mnie pitry już dawno powinien wylecieć z klubu ale jak przypuszczałem to wielka klika kolegów to wszystko co się dzieje wokół pilkazry to skandal i hańba dla klubu
Zbyś
29 kwietnia 2015 at 10:24
z jednym sie tylko nie zgodze, Nawalka gral tym co mial, Skowronek tymi ktorych sam wybral. Ciezko porownac te dwa okresy w zyciu klubu.