Siatkówka
Zrewanżować się beniaminkowi za domową porażkę
ALURON VIRTU WARTA ZAWIERCIE – GKS KATOWICE 19 marca (poniedziałek) godz. 18.00
{RZECZYWISTOŚĆ}
Po meczach z dwoma najlepszymi zespołami PlusLigi, przyszła pora na rewanżowe spotkanie z beniaminkiem z Zawiercia.
GKS po wygranej i euforii towarzyszącej po spotkaniu z ZAKSĄ, został szybko sprowadzony na ziemię przegrywając w trzech partiach z bełchatowską Skrą. Oczywiście ktoś może czuć się zawiedziony takim obrotem sprawy, bo przecież wygrana nad mistrzem Polski i to na jego terenie nie zdarza się często. Natomiast te dwa mecze pokazały dobitnie, jak sporo brakuje naszej drużynie, aby utrzymać się w ścisłej czołówce PlusLigi. Stabilizacja formy (na wysokim poziomie) to podstawa, a i skład osobowy zespołu, też musi prezentować określony poziom sportowy. Osoby zarządzające naszą drużyną, muszą na bieżąco wyciągać wnioski z tej lekcji, jeśli faktycznie siatkarska GieKSa ma robić systematyczne postępy. Po meczu w Kędzierzynie nie należało się spodziewać zmian w wyjściowej szóstce, natomiast po kolejnej porażce w Spodku tych zmian można by się domagać wszędzie, no może oprócz środkowych, którzy zagrali solidnie, ale i tak bez jakichś rewelacji z ich strony. Bardzo słabo zaprezentował się u nas atak, a Karol Butryn zagrał jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie. Z kolei przyjmujący zagrali solidnie na przyjęciu, ale mało dali drużynie w ataku. Jak do tych faktów odniesie się Piotr Gruszka? Przekonamy się na zawierciańskim parkiecie.
Warta jak na beniaminka ligi spisuje się nadzwyczaj dobrze i jest zewsząd chwalona za ambitną grę do samego końca. Liczba dziesięciu tie-breaków mówi sama za siebie, aczkolwiek zawiercianie mają spore problemy z wygrywaniem tych pięciosetówek. Czy jest to kwestia związana z przygotowaniem fizycznym zespołu czy bardziej jednak mentalnym? Na te pytanie muszą już sobie odpowiedzieć włodarze Warty. Aby skutecznie nawiązać walkę z tym zespołem trzeba szczególną uwagę skierować na trójkę graczy, Grzegorza Boćka, Davida Smitha oraz Hugo de Leona Guimaraesa. To głównie dzięki ich grze, zespół Warty nie jest łatwym przeciwnikiem dla nikogo, co znalazło potwierdzenie w ostatniej kolejce gdy zawiercianie urwali punkt na wyjeździe zespołowi ONICO Warszawa. Nie można zapomnieć również o libero z Zawiercia. Japończyk Taichiro Koga wyprawia cuda w obronie i nie bez przyczyny uznawany jest obecnie za jednego z najlepszych graczy na tej pozycji w lidze (jeśli nie – najlepszy!). Trzeba również wziąć pod uwagę specyfikę hali w której przyjdzie nam zagrać. Mały obiekt z jedną stałą trybuną oraz dwiema mobilnymi i naprzeciw… wielka oszklona ściana, to niecodzienny obrazek z hal PlusLigowych. Dodatkowo swoje trzy grosze dorzucają żywiołowo prowadzący doping oraz reagujący kibice, robiąc w hali niesamowity tumult, co na pewno nie ułatwi koncentracji na grze oraz komunikacji pomiędzy siatkarzami.
Tak więc czeka nasz zespół mecz na trudnym terenie – już dziś wiemy, że po raz 13 w tym sezonie hala w Zawierciu zapełni się do ostatniego miejsca! My oczekujemy mimo wszystko udanego rewanżu za porażkę z pierwszej rundy, a optymizmem napawa fakt naszej lepszej gry w spotkaniach wyjazdowych niż u siebie, więc… do boju GieKSo! Trzy punkty będą nasze!
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Kapelus, Quiroga, Mariański (libero).
Warta: Pająk, Bociek, Smith, Swodczyk, Guimaraes, Patak, Koga (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
aluronvirtu.pl – Meczowe abecadło (II) – GKS Katowice
Klub ze stolicy Górnego Śląska będzie rywalem Jurajskich Rycerzy w poniedziałkowy wieczór. Zanim zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego zapoznajcie się bliżej z rywalami Aluronu Virtu Warta Zawiercie. Zapraszamy na meczowe ABeCadło GKS Katowice.
G JAK GRUSZKA Wybitny reprezentant Polski, Piotr Gruszka jest szkoleniowcem GKS Katowice. To już drugi sezon dla tego szkoleniowca w Katowicach. Przed podpisaniem kontraktu w stolicy Górnego Śląska, Piotr Gruszka prowadził BBTS Bielsko-Biała.
M JAK MECZE Aluron Virtu Warta Zawiercie zmierzył się dotychczas trzykrotnie w oficjalnych meczach z GKS Katowice. Dwa pierwsze spotkania miały miejsce w I lidze. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Aluronu Virtu, drugie zwycięstwem katowiczan. Tamte mecze pamiętają z dzisiejszego składu Łukasz Swodczyk, Łukasz Kaczorowski i Kamil Długosz. Trzecie spotkanie miało miejsce w listopadzie ubiegłego roku i Jurajscy Rycerze pokonali na hali w Szopienicach GKS 3:0.
S JAK SPODEK Legendarna hala w Katowicach, mekka polskiej siatkówki. To na niej Polacy świętowali Mistrzostwo Świata w 2014 roku. GKS rozgrywa tam spotkania z wybranymi zespołami PlusLigi.
W JAK WITCZAK Dominik Witczak atakujący oraz kapitan GKS Katowice. Zawodnik GKS trzy lata temu związany był z Zawierciem, a dokładnie z siatkówką plażową. Razem z Łukaszem Kaczmarkiem reprezentował barwy plażowego Virtu Aluron Team.
aluronvirtu.pl – As GKS Katowice – Karol Butryn
Odpowiada za atak w drużynie GKS Katowice. Związany z klubem ze stolicy Górnego Śląska od trzech sezonów. Nie boi się rywalizacji. Poznajcie bliżej atakującego katowickiej drużyny, Karola Butryna.
Zanim Butryn trafił do GKS Katowice pierwsze siatkarskie kroki stawiał w Cisowie Nałęczów. Stamtąd przeniósł się do Avii Świdnik, by następnie trafić do Młodej PlusLigi ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Ostatni sezon jaki w niej spędził może zaliczyć do udanych. Zdobywając 476 punktów w 26 meczach Butryn został najlepszym atakującym i punktującym Młodej Ligi. Jednak nie przebił się do pierwszej drużyny ZAKSY i w 2014 roku zasilił szeregi I-ligowego KPS Siedlce. Po rocznej grze w barwach siedleckiej drużyny przeniósł się na Górny Śląsk. Dobry kierunek – Pierwszy sezon w Katowicach to rywalizacja z Janem Królem. Przez większość sezonu to właśnie Król odpowiadał za atak, jednak Butryn dostał szansę w ostatnim spotkaniu sezonu. W wielkim finale I ligi przeciwko SMS PZPS Spała poprowadził katowiczan do zwycięstwa, czym potwierdził swój talent i zapracował sobie na angaż na kolejny sezon. W pierwszym sezonie PlusLigi rywalizował z reprezentantem Belgii Gertem Van Walle. Dzięki dobrej grze w sparingach i absencji Belga w przygotowaniach Butryn w poprzednim sezonie był przez większość spotkań podstawowym atakującym GKS Katowice. W tym sezonie potwierdza swoją wysoką dyspozycję. W dotychczasowych spotkaniach zdobył 349 punktów. O sile Butryna najdotkliwiej dowiedziały się drużyny z Będzina (26pkt) oraz Lubina (25pkt).
{HALA SPORTOWA}
Zespół Warty nie jest łatwo pokonać w swej specyficznej hali OSiR II w Zawierciu. W zeszłym sezonie pierwszoligowym zawiercianie na własnym parkiecie mieli bilans 12 wygranych przy 2 porażkach, przegrywając tylko dwukrotnie ze Ślepskiem Suwałki! W obecnej kampanii Warta osiągnęła następujące wyniki: z ZAKSĄ 1:3, z Treflem 0:3, z Jastrzębskim 0:3, z AZS-em Olsztyn 3:2, z Czarnymi 2:3, z ONICO 2:3, z MKS-em Będzin 3:1, z Dafi Społem 3:1, ze Skrą 3:0, z Resovią 0:3, z Cuprum 2:3 i z Łuczniczką 3:0.
GKS jak wiadomo w zeszłym sezonie grał dobrze „na wyjazdach”, bilans był remisowy, po 8 zwycięstw i porażek. A w obecnym sezonie GieKSa na inaugurację pokonała Czarnych 3:1, potem przegrała z ONICO 1:3, następnie zwyciężyła Trefla Gdańsk 3:0, potem pokonała Espadon Szczecin 3:2 i BBTS Bielsko-Biała 3:1, by wreszcie przegrać ze Skrą 0:3 i z Jastrzębskim 1:3 oraz z AZS-em Olsztyn 2:3. W nowym roku GieKSa przegrała z Łuczniczką 1:3 oraz pokonała MKS Będzin 3:2 i Dafi Społem 3:0 oraz sensacyjnie ZAKSĘ 3;1.
{HISTORIA}
Z racji awansu Warty do PlusLigi, co zrozumiałe, są to pierwsze starcia obu tych drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Jak łatwo się domyśleć GKS już miał okazję zagrać przeciwko zawiercianom, a miało to miejsce w rozgrywkach 1 ligi w sezonie 2015/16.
Pierwsze spotkanie odbyło się dnia 14 listopada 2015 roku w Zawierciu, w którym to wygrała Warta 3:1 (25:20, 25:20, 19:25, 27:25). Rewanż odbył się w hali Kolejarza na Wełnowcu 13 lutego 2016 roku i tym razem wygrała GieKSa 3:2 (29:27, 23:25, 19:25, 29:27, 15:9).
„Dodatkowy” mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się 9 grudnia 2015 roku w ramach rozgrywek o Puchar Polski (VI runda). Mecz odbył się również w hali na Wełnowcu i zakończył się pewnym zwycięstwem GKS-u 3:0 (25:17, 25:17, 25;19).
Pierwszy mecz w tej rywalizacji w PlusLidze bieżącego sezonu odbył się dnia 25 listopada 2017 roku w Szopienicach, gdzie GieKSa niespodziewanie przegrała dość gładko 0:3 (10:25, 23;25, 21:25).
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – WARTA}
[Bilans meczów] – 0:1
[Bilans punktów] – 0:3
[Bilans setów] – 0:3
[Bilans małych punktów] – 54:75
[Rozegrane mecze – 1] – GKS: 1- Krulicki, Stańczak, Witczak, Komenda, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Fijałek, Kohut, Mariański, Sobański, Quiroga,
Warta: 1- Swodczyk, Żuk, Guimaraes, Bociek, Pająk, Smith, Koga,
[Rozegrane sety – 3] – GKS: 3- Komenda, Butryn, Kapelus, Kohut, Mariański, Sobański, Quiroga, 2- Krulicki, Stańczak, Witczak, Pietraszko, Fijałek,
Warta: 3- Swodczyk, Żuk, Guimaraes, Bociek, Pająk, Smith, Koga,
[Czas trwania spotkań] – 78:0
[Widzów] – 800:0
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 14 – Warta 20
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 40 – Warta 55
GKS – Butryn 16, Kapelus 6, Kohut 5, Krulicki 4, Quiroga 3, Komenda 2, Pietraszko 2, Witczak 1, Sobański 1,
Warta – Guimaraes 16, Bociek 13, Smith 8, Swodczyk 7, Pająk 7, Żuk 4,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 13 – Warta 27
GKS – Butryn 7, Komenda 2, Kohut 2, Krulicki 1, Witczak 1,
Warta – Bociek 9, Pająk 6, Swodczyk 4, Guimaraes 4, Smith 3, Żuk 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 27 – Warta 28
GKS – Butryn 9, Kapelus 6, Krulicki 3, Kohut 3, Quiroga 3, Pietraszko 2, Sobański 1,
Warta – Guimaraes 12, Smith 5, Bociek 4, Swodczyk 3, Żuk 3, Pająk 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 2 – Warta 34
GKS – Butryn 10, Kohut 4, Krulicki 3, Komenda 1, Pietraszko -1, Kapelus -2, Mariański -2, Sobański -5, Quiroga -6,
Warta – Guimaraes 10, Bociek 10, Swodczyk 5, Pająk 5, Smith 5, Żuk -1,
[Ilość zagrywek] – GKS 55 – Warta 74
GKS – Butryn 15, Kapelus 7, Komenda 6, Pietraszko 6, Kohut 6, Quiroga 5, Krulicki 4, Witczak 3, Sobański 3,
Warta – Bociek 17, Swodczyk 15, Pająk 14, Smith 13, Guimaraes 9, Żuk 6,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 11 – Warta 10
GKS – Butryn 2, Pietraszko 2, Quiroga 2, Witczak 1, Komenda 1, Kapelus 1, Kohut 1, Sobański 1,
Warta – Guimaraes 4, Bociek 2, Pająk 2, Swodczyk 1, Smith 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 5 – Warta 14
GKS – Butryn 2, Krulicki 1, Witczak 1, Kohut 1,
Warta – Pająk 4, Bociek 3, Swodczyk 2, Guimaraes 2, Smith 2, Żuk 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 64 – Warta 44
GKS – Quiroga 19, Kapelus 18, Mariański 11, Sobański 11, Butryn 2, Kohut 2, Krulicki 1,
Warta – Koga 15, Żuk 14, Guimaraes 12, Smith 2, Bociek 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 14 – Warta 5
GKS – Kapelus 4, Quiroga 4, Sobański 3, Mariański 2, Krulicki 1,
Warta – Żuk 3, Guimaraes 1, Smith 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 41% – Warta 50%
GKS – Butryn 50%, Kapelus 50%, Mariański 45%, Sobański 45%, Quiroga 32%, Krulicki 0%, Kohut 0%,
Warta – Koga 73%, Guimaraes 50%, Żuk 36%, Bociek 0%, Smith 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 28% – Warta 34%
GKS – Butryn 50%, Sobański 36%, Kapelus 33%, Quiroga 26%, Mariański 18%, Krulicki 0%, Kohut 0%,
Warta – Koga 67%, Guimaraes 33%, Żuk 7%, Bociek 0%, Smith 0%,
[Ilość ataków] – GKS 72 – Warta 71
GKS – Butryn 24, Kapelus 16, Quiroga 13, Kohut 6, Krulicki 4, Pietraszko 3, Sobański 3, Witczak 2, Komenda 1,
Warta – Guimaraes 22, Bociek 22, Żuk 11, Smith 8, Swodczyk 6, Pająk 2,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 9 – Warta 3
GKS – Butryn 4, Quiroga 3, Kapelus 1, Sobański 1,
Warta – Swodczyk 1, Żuk 1, Smith 1,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 4 – Warta 3
GKS – Kapelus 2, Pietraszko 1, Sobański 1,
Warta – Żuk 1, Guimaraes 1, Bociek 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 32 – Warta 37
GKS – Butryn 14, Kapelus 6, Krulicki 3, Kohut 3, Quiroga 3, Pietraszko 2, Sobański 1,
Warta – Guimaraes 14, Bociek 9, Smith 6, Swodczyk 4, Żuk 3, Pająk 1,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 44% – Warta 52%
GKS – Krulicki 75%, Pietraszko 67%, Butryn 58%, Kohut 50%, Kapelus 38%, Sobański 33%, Quiroga 23%, Witczak 0%, Komenda 0%,
Warta – Smith 75%, Swodczyk 67%, Guimaraes 64%, Pająk 50%, Bociek 41%, Żuk 27%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 3 – Warta 4
GKS – Komenda 2, Kohut 1,
Warta – Pająk 2, Swodczyk 1, Bociek 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 0 – Warta 1
[MVP] – Warta 1: Koga 1,
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze