Dołącz do nas

Piłka nożna

Zwycięstwo i niesmak [GLOS FORUM]

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wygrać wygrali dla statystyk i tabel to dobrze, ale dla mnie  jak i wielu innych kibiców to nic nie zmienia. Wkłady do koszulek zajebały najważniejsze dla nas w tej rundzie mecze i koniec. Jakby tego było mało jeden z drugim ucisza te resztki wiernych kibiców fanatycznie pojawiających się na B1 mimo wielu liści w pysk. Zwycięstwo można odfajkować trzy pkt do liczyc, ale niesmak po nim pozostał widać to wyrażnie w wypowiedziach na Forum.

 

Buziol

3 punkty zdobyte. Dryfujemy bardziej w stronę środka tabeli. W sumie to dziwne, ale to zwycięstwo mnie nie bardzo cieszy biorąc pod uwagę ogólną chujozę w ostatnim czasie. Może nie będzie trzeba się martwić o utrzymanie.

Krzysiek1964

To pokazuję gdzie mają kibiców. Dziś grali dla siebie. Żeby wjazdu pod szatnie nie było. Jeszcze tylko Miedź i spokojne święta mają kopacze.

Homer

Mecz do zapomnienia.

Olimpia bardzo słaba i nie dziwi ich fatalna seria w lidze (1 punkt w ostatnich pięciu meczach) choć na początku spotkania to oni zaatakowali, a my jak zawsze gdy jesteśmy naciskani zaczęliśmy się gubić w obronie.

Dzięki słabości przeciwnika wygrywamy bo w całym meczu było tradycyjnie mnóstwo niedokładności, złych zagrań czyli to do czego przyzwyczaili nas piłkarze w koszulkach GieKSy. Przebłyski dobrej gry mieli Zejdler, Foszmańczyk i Sulek co nie znaczy, że zagrali jakoś szczególnie wybitny mecz.

Szkoda tej sytuacji Skrzecza, ale ileż można mieć setek i ich nie wykorzystać.

Jak dla mnie tragiczny mecz Frańczaka – słaby w obronie i bezproduktywny w ataku.

Kędziora oprócz gola to również był popis nieporadności ,ale sama bramka trzeba przyznać jedna z ładniejszych jakie widziałem na Bukowej.

Mandrysz słaba zmiana; tak jak na początku sezonu coś szarpał i kreował to teraz już tylko biega i łapie głupie kartki.

marjusjno

ta wygrana to tylko zamydlenie nam oczu,wydaje sie i ze wygrali jeden mecz i wszystko wróci do normy,nie tędy droga,to My jestesmy GieKSa a nie oni.

Eric Cantona

Reakcja Kędziory według mnie idiotyczna. Bramka przepiękna, ale uciszać, to on może nas, jak strzeli 28 bramek i wprowadzi nas do ekstraklasy. Takie gole, to i mnie na boisku szkolnym się zdarzały.

fredWNC

brak slow ogladam mase szpili ale zeby jakis HUJ usiszal swoje trybuny ,szczerze nie pamietam . Sytuacja ta  dobitnie pokazuje co te  pajace mysla o SWOICH kibicach.Te punkty wogole nie ciesza bo widac ze skurwysyny robia co chca i jak beda chcieli to,,,,

Lars

Kurwa dostali srogi wpierdol w derbowych meczach i taka kurwa śmie uciszać garstkę najwierniejszych fanatyków, którzy przyszli w ten chujowy wieczór oglądać tych pedałów? ???? kurwa niech mnie ktoś uszczypnie.

Kurwa oni nie śmieją się nam w pysk grą, oni się nam śmieją w pysk dosłownie, kurwa dosłownie. Bezkarne kurwy co myślą, że są nietykalne.

marcin GieKSa

Teraz placimy poprostu sroga kare za BRAK SZEFA.szefa ktory ich zjebie i opierdoli.teraz ci szmaciarze(oprocz paru wyjatkow)pluja nam w twarz czujac sie bezkarni.ot efekty rzadow bezjajecznych.Licze na szybkie decyzje gory.bo inaczej srednio to widze.pewnie jak sie ich zapyta w poniedzialek to pewnie powiedza ze zajebiscie…

sajmonczan

Szczerze to ja myślałem że on te ręce do uszu przykładał że tak cicho. A on kurwa uciszał. Ja pierdole, nie wierzę co się odpierdala w tym klubie.

Zajczak

mecz dno jak nas te wkłady już przyzwyczaiły (z drobnymi wyjątkami), to jedno zwycięstwo nic nie zmienia a przebaczyć mogę tylko w sytuacji jak ograją smrodów na cichej. Bramka Kędziory piękna ale zachowanie to debilizm do potęgi n-tej. kurwa gwiazda się znalazła, po 30 minutach oddychał rękawami, cały mecz grał dno, wszedł mu strzał życia i ucisza widownię, ja pierdole… dno dna

La Beneamata

Ale mi podniósł ciśnienie gamoń jebany. Kurwa mać, taki partacz będzie uciszał ludzi, którzy po tylu ciosach od tych zjebów, zdecydowali się jednak przyjść, zapłacić i oglądać ten cyrk. Którzy poświęcają swój wolny czas na to by wspierać klub i mimo przeciwności losu, wierzą, że coś się w końcu ruszy. Ten koleś powinien być skreślony w GKS-ie dożywotnio. Mam nadzieję, że Janicki coś z tym zrobi, bo to kurwa jakiś chory absurd.

dziadek

Przykre… Jeden robi z siebie debila „uciszając” publiczność, drugi znów plecie głupoty na konferencji a potem demonstracyjnie unika pytań… Czy to już jawne pokazanie środkowego palca „złym” kibicom? Panowie powinni wydorośleć. Trzeba było uciszać kibiców Tych, Sosnowca i Ruchu (przed telewizorami) składnymi akcjami, celnymi strzałami i bramkami. Zamiast tego wciąż słaba gra i ciągłe zmiany w składzie, które nie wnoszą wiele… Dwa kroczki do przodu, dwa kroczki w tył, bo przecież kasa na konta spływa, a na koniec powiedzą, że przecież walczyli, ale wystarczyło tylko na 5 lub 6 miejsce, czyli całkiem nieźle wyszło… I rok odhaczony… Nie zrobią „błędu” z zeszłego sezonu gdy byli „zagrożeni awansem” a potem trzeba było z siebie durniów robić i puszczać mecze nawet z Kluczborkiem… Podobnie jak wielu, czekam teraz na ruch nowego prezesa. Ciekawy jestem czy ma jaja, czy jest kolejnym funflem i marionetką miasta? Ten klub potrzebuje awansu jak powietrza, ale nie zrobią go takie mamyje, tutaj trzeba chłopaków z charakterem (ostatnim był Trochim, ale pitnął bo nie miał z kim grać). I nie chcę już trenera, który obraża kibiców mówiąc, że lepiej im się gra na wyjeździe… A w szatni powinni na całą ścianę namalować napis: TU JEST GIEKSA, TU JEST PRESJA by każdy piłkarz wiedział na co się pisze i że za udawanie szacunku nie będzie…

 

No to dyrektor sportowy na dobry początek powinien mieć poważną rozmowę. A w zimie mówimy mu gromkie…wypierdalaj. Bo za takie coś nie ma tutaj miejsca dla niego w tym klubie.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga