Dołącz do nas

Piłka nożna

Zwycięstwo!!! [Relacja]

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niestety pierwszy mecz na Bukowej odbył się bez udziału kibiców. Cały czas wierzymy, że Wojewoda zmieni decyzję i kolejne spotkanie odbędzie się tak jak powinno czyli przy pełnych trybunach.

Artur Skowronek postanowił dokonać kilku korekt w składzie. Januszkiewicza zastąpił wracający po odbyciu kary za przekroczenie limitu żółtych kartek Rafał Pietrzak.  Pietrzu wrócił do obrony, a miejsce na lewej pomocy zajął Petasz. Dodatkowo w porównaniu do ostatniego meczu, miejscami na boisku zamieniłsię Leimonas z Pielorzem.

GKS: Rudnicki – Cholerzyński, Kamiński, Pielorz,  Pietrzak – Frańczak, Duda, Leimonas, Pitry, Petasz – Goncerz.

Flota: Sapela – Stasiak, Margol, Opałacz, Sołowiej, Niewiada, Krot, Brud, Lisowski, Bujok, Reca

Od początku spotkania widać było jak nastawione są drużyny na te spotkanie. GieKSa starała zagrozić bramce rywala atakiem pozycyjnym a rywale swoich szans szukali w kontrach i długich podaniach. Jedno z takich podań z własnej połowy mogło trafić do napastnika rywala, ponieważ zaspali nieco nasi obrońcy, jednak czujny w bramce był Rudnicki. W 10. minucie faulowany został Pitry. Do piłki ustawionej na 25. metrze podszedł Duda i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. GieKSa poszła za ciosem i kilka minut później katowiczanie zdobyli drugiego gola. Znów Pitry miał spory udział przy tej bramce. Nasz kapitan przedarł się przy linii końcowej boiska w głąb pola karnego i podał na piąty metr do Goncerza. Ten na raty pokonuje Sapele. Trener Floty, szybko zareagował na wydarzenia na boisku i wprowadził do gry ofensywnie usposobionego Nwaogu, który zmienił Opałacza. O dziwo Flota przejęła inicjatywę na boisku co niestety zakończyło się strzeleniem bramki kontaktowej. Sytuacja miała miejsce 23. minucie. Świetne podanie z głębi pola otrzymał Daniel Brud i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.  Goście mogli wyrównać nieco później. Błąd w bramce popełnił Rudnicki, który minął się z dośrodkowaną piłką. Jego błąd naprawił Pielorz, który wybił piłkę z linii bramkowej.  Kubeł zimnej wody został wylany na głowę katowiczan, co podziałało mobilizująco na naszych graczy. W ostatnim fragmencie pierwszej części spotkania to znów GKS przycisnął rywala. Niestety ani Pitry ani Frańczak nie wykorzystali swoich 100% sytuacji.

Katowiczanie z animuszem zaczęli drugą część spotkania, pressing stosowany przez GKS zapoczątkował kilka groźnych akcji. W ekipie gości aktywny był wprowadzony w pierwszej połowie Nwaogu. Jednak w dogodnych sytuacjach strzelał zbyt lekko bądź niecelnie. W 63. minucie na indywidualną akcję skusił się Frańczak. Zakręcił obrońcą Floty i trafił w słupek. Chwilę później jego miejsce na boisku zajął Ceglarz. W kolejnych minutach to goście byli bardziej aktywni, na nasze szczęście akcje Floty były niegroźne.  Katowiczanie swoje szanse na następnego gola szukali głównie w kontratakach. Po jednej z kontr świeżo wprowadzony na boisko Kujawa (zmienił Pitrego) w dogodnej sytuacji uderzył w piłkę zbyt mało precyzyjnie by pokonać Sapele. GieKSa mądrze broniła się przez resztę spotkania i rywale nie stworzyli sobie już żadnych dogodnych sytuacji.

GieKSa zdobyła pierwsze punkty w tym roku dzięki trafieniom Dudy i Goncerza. Niestety chwila dekoncentracji spowodowała stratę bramki i nerwową grę w drugiej części spotkania. Na szczęście solidna gra w obronie pozwoliła naszej drużynie wygrać z Flotą Świnoujście.

 

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga