[RELACJA] Dwa oblicza GieKSy

Dodano przez koles1989 | 10 marca 2017 22:36
Licznik odwiedzin: 2452

W piątkowy wieczór katowiczanie zmierzyli się z niżej notowanym rywalem Stomilem Olsztyn. Trener na ten mecz dokonał dwóch korekt w składzie. Miejsce Goncerza i Zejdlera zajęli Mikołaj Lebedyński i Igor Sapała.

GKS: M.Abramowicz- D.Abramowicz, Kamiński, Wisio, Czerwiński – Jóźwiak, Kalinkowski, Sapała, Foszmańczyk – Lebedyński, Prokic
Stomil: Skiba – Ziemann, Klepczarek, Wełnicki, Dziemidowicz, Kin, Głowacki, Jeliński, Lech, Szewczyk, Kujawa

 

GieKSa zaczęła od mocnego uderzenia. Najpierw dobrą piłkę z rzutu rożnego zmarnował Lebedyński, który nieczysto trafił w futbolówkę. W kolejnej sytuacji nasz napastnik umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia odgwizdał spalonego.  Katowiczanie nadal atakowali, ale ani Jóźwiak ani Kamiński nie potrafili pokonać Skibę. Kolejne minuty meczu były bardziej spokojne, swoich szans również szukał Stomil, ale strzały gości były mocno niecelne. Swoją okazję GieKSa znów miała w 26 minucie. Do wybitej po rzucie rożnym piłki doszedł Foszmańczyk uderzył dobrze technicznie, ale Skiba zdołał z największym trudem wybronić ten strzał. Kilka minut później bliski wykorzystania dośrodkowania Czerwińskiego był Lebedyński, niestety jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. W 38. minucie znów Fosa odważył się na strzał zza pola karnego, tym razem pomylił się nieznacznie.  Kolejnej szansy Foszmańczyk nie zmarnował i w 40. minucie GieKSa wyszła na prowadzenie po cudownej akcji katowiczan. Foszmańczyk przedarł się środkiem podał do Lebedyńskiego, ten odegrał mu piętką i będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Fosa pokonał Skibę. Katowiczanie zagrali najlepsze 45. minut w tym sezonie i do szatni schodzili z jednobramkową zaliczką.

Stomil zdołał szybko wyrównać. Już w 50. minucie bramkę po indywidualnej akcji strzelił Marcel Ziemann. Obrońca Stomilu wykorzystał bierną postawę w obronie Tomasza Wisio i technicznym strzałem pokonał Abramowicza. GieKSa jak i wszyscy kibice zgromadzeni na trybunach oszołomieni byli tym co wydarzyło się na boisku. Katowiczanie długo nie potrafili pozbierać się po stracie gola.  Dopiero w 63. minucie GieKSa potrafiła zagrozić bramce rywala i strzelić gola. Bardzo dobrze w tej sytuacji zachował się Jóźwiak, który wywalczył piłkę i po kilku próbach umieścił piłkę w siatce. GieKSa niestety długo nie cieszyła się ze zwycięstwa. W 70. minucie katowiczanie nadziali się na kontrę i Alan Czerwiński faulował przeciwnika w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał były gracz GieKSy Rafał Kujawa. Chwile później Stomil powinien wyjść na prowadzenie. Strzał Kujawy z najwyższym trudem wybronił Abramowicz, do odbitej piłki doszedł Nishi, ale jego strzał z 5 metrów świetnie obronił nasz bramkarz. W 88 minucie drugą żółtą kartką ukarany został Klepczarek i ostatnie minuty GieKSa grała z przewagą zawodnika. Niestety GKS już nie potrafił skutecznie zagrozić bramce Skiby i mecz zakończył się remisem 2:2.

To co wydarzyło się dzisiaj na boisku jest ciężkie do opisania. Rewelacyjna pierwsza połowa i tragiczna druga. Nasi zawodnicy zostali w przerwie podmienieni i na boisko wyszli piłkarze, którzy nie są godni miana lidera w tym momencie.

18 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. ula — 11 marca 2017 @ 18:43

    Ja również pozdro ze Szczecina:)

  2. Krzysztof — 11 marca 2017 @ 17:41

    Głowy do góry Gieksiarze.
    Drużyna chce , a to już dużo.
    Wierzę że jesienią zagramy razem w ex.
    Pozdrawiam i Szacun ze Szczecina.

  3. tyta — 11 marca 2017 @ 14:34

    …@TOMASZ-szalika nie wyrzucaj odkupię go od ciebie, choć z pewnością jeszcze ci się przyda i będziesz dumny z GieKSy. Wczorajszy mecz to nie FIFA 2017 na konsoli tylko prawdziwy sport. Też chciałbym wczoraj 3 pkt ale zabrakło nam w pierwszej połowie szczęścia a w drugiej koncentracji i trochu sił.

  4. ula — 11 marca 2017 @ 09:48

    Do Tomassi:A co powiesz na temat Dawida?

  5. tomassi — 11 marca 2017 @ 09:24

    do ula:zapomniałem o Abramowiczu,tym w bramce.
    Też super zagrał i obronił nas przed porażką.

  6. Ryl — 11 marca 2017 @ 01:25

    Teraz wszędzie wiedzą mamy Wasia tyczke po znajomości .

  7. hans33 — 11 marca 2017 @ 00:39

    Z perspektywy kibica futbolu: podobnie jak z Chojniczanką mecz dało się oglądać bez ziewania, przez 90 minut coś się działo – to bardzo dużo jak na 1- ligowy poziom, Jóźwiak rewelacja,M. Abramowicz, Prokić – bardzo dobrze, Wisio – od 35-latka oczekujemy spokoju i dobrego rozegrania – tego zabrakło.

  8. ula — 11 marca 2017 @ 00:33

    Do tomassi:sugerujesz ze Abramowiczowie źle zagrali?

  9. tomassi — 11 marca 2017 @ 00:00

    wytrzymałość-leżymy
    obrona-leżymy
    Tylko Foszmańczyk robi dużą różnicę na plus
    no i Jóźwiak. Reszta to szkoda klawiatury.
    Trzeba się napić.

  10. TOMASZ — 10 marca 2017 @ 23:52

    PŁACZĘ PO TYM MECZU KOCHAM GKS OD 6 ROKU ŻYCIA ZAWSZE JESTEM Z GKS-em ALE JAK NIE WYGRAJĄ W SOSNOWCU TO SPALĘ SZALIK KTÓRY KUPIŁEM ZA KIESZONKOWE ODKŁADANE PRZEZ 6MIECHÓW SZALIK Z LAT1995 UKOCHANY

  11. bce — 10 marca 2017 @ 23:50

    Oli wróć!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Panie Wisio kolejne błędy!!!Tak sie w piłe nie gra.
    Kurna kondycja pada tak szybko.

  12. Tom — 10 marca 2017 @ 23:42

    Tragiczne błędy w defensywie; po 70 minucie oddychanie rękawami.Czy to jest zespół na awans ?

  13. TOMASZ — 10 marca 2017 @ 23:33

    brawo dla Mateusza obronił wynik APELUJĘ DO CHŁOPAKÓW NIE GRAJCIE JAK REPREZENTACJA POLSKI ZA CZASÓW BRZĘCZKA TYLKO 15MIN LUB DO POŁOWY TYLKO 90MIMUT+NAWET10 I MIEJCIE SWÓJ ROZUM I AMBICIE WALCZCIE O EKSTRAKLASĘ O NAS KIBICÓW O KATOWICE

  14. TOMASZ — 10 marca 2017 @ 23:22

    a co z przygotowaniem fizycznym siły na 45 a mecz ma 90+ jak można grać pięknie 45 i nie mieć sił choćby kolejne 20 pochwała dla Jóźwika

  15. TOMASZ — 10 marca 2017 @ 23:18

    garbacik kartki pauza ale właśnie gdzie prażnowski

  16. TOMASZ — 10 marca 2017 @ 23:16

    zgadzam się z hajna Wisio porażka

  17. fan -club Dortmund — 10 marca 2017 @ 23:07

    drugi mecz tej rundy i dokladnie taka sama sytuacja…Gieksie sil starcza na 45 min ,potem pelny zjazd…panowie trenerzy…coscie robili przeze prawie 3 miesiace jak chlopaki sil nie maja….narazie fart ze sie chojnice poslizgnely ,ale za nami druzyny depcza nam po pietach…a na gorolach bedzie bardzo ciezki mecz….zaglebie nam nie lezy.. gdzie sandecja co jest swietnie przygotowana…na remisach nie wejdziemy do upragnionej extraklasy

  18. hajna — 10 marca 2017 @ 22:58

    Zaś dwa punkty w plecy dzięki Wisio i J.Brzęczkowi to zaczyna być chore gdzie O Prażmowski czy Garbacik bo Wisio to totalne drewno ograne jak na meczu trampkarzy mlodszych przy bramce stworzył Stomilowi aż trzy stuprocentowo sytuacje.Drugi raz drużyna prowadzi i po decyzjach w szatni traci bramki a wpuszczenie do gry Pielorza i Goncerza to czysta amatorszczyzna trenera mającego na lawie lepszych graczy.Boje się ze jak tak dalej trener będzie dysponował zawodnikami to nie będzie ekstraklasy tylko środek pierwszej ligi bo mlodzierz wykupia na pniu a to obecnie siłą gieksy.

 

Dodaj komentarz

*