Kibice Piłka nożna
Pełny Blaszok? W przeszłości pękał w szwach i niósł graczy
Wisła Kraków 2002/2003
Po powrocie do ekstraklasy i osadzeniu się w elicie przyszedł dobry okres dla GieKSy. Po 8 latach wróciliśmy na europejskie salony, a Blaszok dopingiem niósł piłkarzy po kolejne zwycięstwa. W meczu na szczycie z Wisłą Kraków, z którą wtedy rywalizowaliśmy o mistrzostwo Polski, Blaszok kapitalnie wspomagał piłkarzy, którzy pokonali TSW 1:0. Kibiców białej gwiazdy przyjechało 900 osób.
GKS Tychy 2005/2006
Przyszedł i ciężki okres dla kibiców GieKSy. Spadek z ekstraklasy, jednak nikt nie spodziewał się, że będziemy startować z IV ligi. Na Blaszoku nic się nie zmieniło, bezgraniczne wsparcie piłkarzy w najcięższym okresie w historii klubu. W derbach Śląska z tyskim GKS-em Blaszok nabity po „sufit” stworzył atmosferę, dzięki której piłkarze roznieśli GKS Tychy i pomimo rozgrywania ligowych pojedynków w wyższych ligach równolegle, oczy kibicowskiej Polski były skierowane na Bukową. Tyscy przyjechali w 1500 osób z blisko 200-osobowym wsparciem ŁKS-u Łódź, którzy nie mogąc obejrzeć derbów na stadionie Widzewa, postanowili wesprzeć swoich wieloletnich przyjaciół.
ŁKS Łódź 2009/2010
Z Rodowitymi Łodzianami, fenomenalna frekwencja na Blaszoku, połączona z gorącą atmosferą. ŁKS przyjechał w 950 głów z 375-osobowym wsparciem GKS-u Tychy, jednak tylko przyglądali się jak GieKSiarze z Blaszoka nieśli piłkarzy po pewne zwycięstwo.
Widzew Łódź 2014/2015
Z RTS-em wygrywamy 2:1. Goście nieobecni przez zakaz, jednak nie przeszkodziło to wypełnić Blaszok i pomóc piłkarzom wygrać ten prestiżowy mecz.
Górnik Zabrze 2016/2017
W Śląskim Klasyku kibice obydwu ekip stworzyli kapitalne widowisko. Blaszok z bardzo ładną prezentacją ultras i głośnym dopingiem zagrzewał piłkarzy do derbowego pojedynku. Kibice Torcidy w sile 1800 osób zasiedli na trybunie głównej i również głośno wspierali swych kopaczy.
Ruch Chorzów 2017/2018
W ubiegłym sezonie po kilkunastu latach przyszła pora na derby z niebieskimi, których w sektorze gości zabrakło na wniosek wojewody. Nikt nie spodziewał się porażki, ale przez 90 minut Blaszok głośno dopingował piłkarzy, żeby przynajmniej doprowadzić do remisu, niestety piłkarze nie wspięli się na poziom kibiców.
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.



.



















Roh
16 maja 2019 at 01:36
Fajne zdjecia. Mom nadzieja, ze te czasy wrocom pryndko ale z tymi niyudolnymi dzielaczami obawiom sie ze niy.
Mecza
16 maja 2019 at 19:24
@Roh, to od nas zależy tak jak i wtedy.
Gregg
17 maja 2019 at 22:58
Mecz ze Śląskiem…haha, żadną bramą nie chcieli mnie wpuścić bo byłem zbyt wstawiony, ale się uparłem i w koncu wlazłem razem z kibicami Śląska na ich sektor, żeby tylko móc oglądać, to były czasy.