Piłka nożna
Minusy po Pruszkowie
GKS Katowice musi skupić się na meczu z Miedzią, ale nie możemy zapominać o fatalnej postawie naszej drużyny w Pruszkowie. Plusów nie było. Minusów – aż nadto…
Minusy:
– Znów obniżenie lotów po dobrym meczu – GKS nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie. Choć dyskusyjne jest, czy chodzi tylko o formę sportową czy może także mentalność naszych zawodników. Bo z Kluczborkiem widzieliśmy zespół walczący, z Pogonią jedenastu (plus trzech) wylęknionych i niemających wiary ludzi.
– Chaos przy bramkach – Pietrzak, Kuchta, Kamiński… takiego zagubienia się naszych zawodników nie widzieliśmy. Pietrzak i bramkarz mijają się z piłką, Kamyk stoi i patrzy.
– Zero sytuacji – katowiczanie nie stworzyli sobie praktycznie bramkowych sytuacji. Goncerz odcięty od podań, pomocnicy bez pomysłu i fatalnie grający technicznie.
– Skrzydła żenady – znów nie było zagrożenia z bocznych stref, zarówno z wchodzenia bokiem, jak i dośrodkowań.
– Im dalej, tym gorzej – GKS zamiast w końcówce przycisnąć, tym razem z każdą minutą gasł. Przykro było na to patrzeć.
– Zawiedzione nadzieje kibiców – wszyscy liczyliśmy, że po bardzo dobrym meczu z Kluczborkiem, a także w momencie innych dobrych dla GKS wyników, i my pomożemy szczęściu. Zespół znów zagrał jak zwykle – czyli zawiódł wszystkich…
– Żenujący poziom – można zagrać słabo czy bardzo słabo – raz na jakiś czas. GKS zaliczył jednak już żenadę z Zagłębiem, drugą połowę z Arką i teraz. Za często…
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.


kibic64
28 sierpnia 2015 at 15:08
Zenada powinniscie kary zaplacic i jebac w prywatnych firmach s…. . szkoda mi ino Gonza z kim on ma k… Bale rozgrywac? Ma sie cofac do obrony i sam pilke wyluskiwac aby sobie cos po grac. Pytam sie k… Po raz kolejny gdziemsa wzmocnienia????
Moze tak kurek miejski przykrecic i zimna wode puscic wam pod prysznic. Mamy prawo od was wymagac duzo wiecej!!!
Moze trenerzy wam nie pasuja znowu???
Bede bronil Orzecha i Jojke.
kibic
28 sierpnia 2015 at 16:59
trzeba wypierdolic zarzad to oni pod wzgledem sportowym oslabiaja klub,a Proksa ciagle we wywiadach bredzi o jego ciezkiej pracy,to ja sie go pytam gdzie konkretne wzmocnienia skim prowadzisz rozmowy,tylko bez bajek jak twierdziles o nie kturych rozmowach a sami sami zawodnicy twierdzili ze nikt z gks z nimi nie rozmawial,jak masz ciulac to rub to w domu a jak nic nie umiesz to zajmij sie tym co potrafisz,bo po takim wstydzie ilu ludzi przyjdzie na kolejny mecz ogladac tych dziadow
mari
29 sierpnia 2015 at 11:39
po co się wysilać i szarpać skoro przy tym minimum można nieźle prosperować, tym bardziej jak miasto płaci, sam Kuchta powiedział że tak organizacyjnie poukładanego zespołu jak GieKSa to dawno nie widział, niestety świadomość naszych przeciętnych grajków o ich możliwościach piłkarskich jest taka że na tę ligę to oni sobie jeszcze poradzą, a przy ewentualnym awansie to już nie koniecznie, i po co się wysilać i szarpać dla tego klubu jeszcze mogło by się to ambicjonalnie udać i fajna posadka poszła by się j………?