GKS Katowice przegrał ze Stomilem Olsztyn 0:1. Spotkanie jednak spokojnie nie musiało się zakończyć takim wynikiem, a nawet nie powinno. O porażce zadecydowały jednak kwestie, o których piszemy w sekcji „minusy”. Zadowoleni jednak możemy być z postawy zawodników na stadionie w Ostródzie.
Plusy:
+ Dominacja – GKS zagrał dobre spotkanie w Ostródzie i przez większość meczu przeważał. Stomil momentami nie potrafił podejść bliżej niż 40 metrów od naszej bramki, a długie piłki, które posyłał padały łupem naszych zawodników.
+ Povilas Leimonas – zagrał świetny mecz w środku pola. Przejmował piłkę, kasował akcje rywali, dobrze rozpoczynał akcje GKS. Litwin spisuje się coraz lepiej.
+ Sytuacje bramkowe – GKS stworzył sobie kilka stuprocentowych sytuacji, głównie po bardzo dobrych akcjach.
+ Waleczność – było to po prostu widać.
Minusy:
– Porażka – mimo dobrej gry GKS przegrał i wrócił do Katowic bez punktów. I to jest niestety smutny fakt.
– Brak skuteczności – sytuacje bramkowe naprawdę trzeba było wykorzystać. Goncerz, Pitry, Wołkowicz mieli świetne okazje. Faktem jednak jest, że celnych strzałów nie było, bo albo piłka przelatywała obok słupka, albo w niego trafiała, względnie uderzenia były blokowane.
– Adrian Frańczak – mimo że złego meczu nie zagrał, to zawalił krycie przy bramce, a potem jeszcze dostał czerwoną kartkę.
– Zmiennicy – tym razem Januszkiewicz nic nie pokazał (choć próbował), a obecności Ceglarza i Kujawy to nawet prawie nie odnotowaliśmy.
Najnowsze komentarze