[RELACJA] Zwycięstwo w meczu i w sezonie zasadniczym

Dodano przez Adi | 29 stycznia 2019 20:30
Licznik odwiedzin: 393

W ostatnim meczu sezonu zasadniczego Polskiej Hokej Ligi TAURON KH GKS Katowice zmierzył się z Unią Oświęcim. Było to zaległe spotkanie z 38 kolejki. W barwach GieKSy zadebiutował rosyjski napastnik Oleg Yashin. Do składu powrócili Oskar Krawczyk, Janne Laakkonen i Mikołaj Łopuski, zabrakło natomiast Marisa Jassa, który jest chory.

Dla Unitów mecz ten nie miał żadnego znaczenia, a już w środę rozpoczną oni rywalizację w pre-playoff z Zagłębiem Sosnowiec, więc trener postawił w bramce na młodego Lipińskiego. O znaczeniu tego meczu dla GieKSy każdy wiedział i było to widać od pierwszych minut na lodzie. Na prowadzenie mogliśmy wyjść w 6 minucie, kiedy po wrzutce Wronki krążek strącił Malasiński, ale ten trafił w parkan, a kilka sekund później nasz kapitan nie umiał skutecznie dobić go obok bramkarza. 2 minuty później minimalnie niecelnie wystrzelił z nadgarstka Themar, który potrzebował jednej bramki, by został samodzielnym królem strzelców sezonu zasadniczego. Po chwili groźny strzał oddał także nowy nabytek Unii Peter Konig. W 13 minucie zdobyliśmy pierwszą bramkę. Strzał Tomasza Skokana przekierował Janne Laakkonen i krążek wpadł w okienko. 50 sekund później było już 2:0. Źle zachował się Lipiński po strzale Wronki i po interwencji guma przeleciała za jego plecy, a następnie wturlała się za linię bramkową. W 17 minucie otrzymaliśmy karę za nadmierną liczbę zawodników na lodzie. Bez większych problemów wybroniliśmy 2-minutowe liczebne osłabienie. Po 20 minutach prowadziliśmy 2:0.

Druga tercja rozpoczęła się z 2-minutowym opóźnieniem, ponieważ… spóźnili się na nią sędziowie. W 23 minucie po uderzeniu Malasińskiego pękła pleksa za bramką, na szczęście odpadł tak mały kawałek, że nie była konieczna przerwa w grze. Minutę późnej sygnalizowana była kara dla Unii, a długą akcję w 6 na 5 zakończyliśmy strzałem w słupek. Po 64 sekundach w małym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Łopuski i precyzyjnym strzałem umieścił krążek w bramce. To tym golu gra się nieco wyrównała. W 31 minucie Urbanowicz przestrzelił z najbliżej odległości po tym, jak jako pierwszy dojechał do odbitego po strzale spod niebieskiej krążka. W 34 minucie karę dla naszych rywali wywalczył Skokan. 19 sekund po wznowieniu gry Yashin zderzył się przypadkowo z Kowalówką i otrzymał karę za przeszkadzanie. W 37 minucie swojego drugiego gola zdobył Łopuski. Mając czystą pozycję oddał idealny strzał od słupka. Była to bramka nr 200 w tym sezonie dla hokejowej GieKSy. W przedostatniej minucie drugiej tercji najpierw zatrzepotała siatka bramki Unii, lecz krążek po strzale Malasińskiego trafił w nią od zewnętrznej strony, a po chwili Oświęcimianie powinni zdobyć gola, ale strzał Killholmy z najbliższej odległości został zatrzymany przez Lindskouga. W ostatnich sekundach tercji wyprowadziliśmy atak tranzycyjny zakończony pewnym strzałem Starzyńskiego. Po 40 minutach prowadziliśmy 5:0.

Na ostatnie 20 minut w bramce Unii doszło do zmiany – miejsce Lipińskiego zajął Fikrt. Na trzecią tercję sędziowie byli punktualni, ale tym razem spóźnili się nasi zawodnicy i otrzymaliśmy karę 2 minut. Grę i tak jednak rozpoczęliśmy później, ponieważ na tafli wciąż znajdowała się woda, na co w prześmiewczy sposób uwagę zwrócił Lindskoug – udając w polu bramkowym, że pływa ,,żabką”. Bardzo aktywny przez cały mecz był Malasiński, często oddawał strzały z groźnych pozycji, ale nie umiał znaleźć sposobu na zdobycie gola. W 49 minucie Jyrkkio mocno posłał krążek przez połowę lodowiska, odbił się on od bandy i trafił do Urbanowicza, który wystawił go Starzyńskiemu, a ten mając przed sobą niemal całą pustą bramkę trafił w kij Fikrta. W 50 minucie Lindskoug skapitulował po raz pierwszy w tym meczu. Przygodzki z bliska umieścił krążek backhandem pod poprzeczkę. W 53 minucie na ławkę kar trafił Sebastian Kowalówka. Najbliżej zdobycia bramki w przewadze był Krężołek, ale krążek po strąceniu go wylądował w łapaczce Fikrta. W 57 minucie karę otrzymał Krawczyk. Gola w osłabieniu mógł zdobyć Urbanowicz, ale z bliska trafił prosto w parkany. TAURON KH GKS Katowice pokonał Unię Oświęcim i o punkt wyprzedził w tabeli GKS Tychy. Zwyciężyliśmy w sezonie zasadniczym, ale najważniejsze dopiero przed nami – faza play-off.

TAURON KH GKS Katowice – KS Unia Oświęcim 5:1 (2:0, 3:0, 0:1)
1:0 Janne Laakkonen (Tomasz Skokan, Jesse Rohtla) 12:39
2:0 Patryk Wronka (Niko Tuhkanen, Tomasz Malasiński) 13:29
3:0 Mikołaj Łopuski (Jesse Rohtla, Jesse Jyrkkio) 24:57 5/4
4:0 Mikołaj Łopuski (Dusan Devecka, Tomasz Skokan) 37:14
5:0 Filip Starzyński (Patryk Krężołek, Jesse Jyrkkio) 39:48
5:1 Martin Przygodzki (Peter Bezuska, Alexei Trandin) 49:44

TAURON KH GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Jyrkkio, Tuhkanen, Łopuski, Rohtla, Laakkonen – Devecka, Krawczyk, Malasiński, Starzyński, Wronka – Tomasik, Skokan, Urbanowicz, Sawicki, Strzyżowski oraz Krężołek, Jaszyn.

KS Unia Oświęcim: Lipiński (Fikrt) – Saur, Vehmanen, Themar, Tabacek, Kiiholma – Noworyta, Bezuska, Magiel, Kowalówka S., Konig – Prusak, Maciejewski, Adamus, Wanat, Piotrowicz, Kowalówka A., Paszek, Malicki, Trandin, Przygodzki.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*