Piłka nożna
[29 KOLEJKA] Czas wyjść z czerwonej strefy, ostatni krok Rakowa
Nadchodząca kolejka może doprowadzić do pierwszego rozstrzygnięcia. Raków ma do wykonania ostatni krok, który przypieczętuje zasłużony awans do ekstraklasy. Oprócz tego ciekawie w Olsztynie gdzie rozegrany zostanie bezpośredni mecz drużyn zamieszanych w walkę o utrzymanie. Wyjątkowo, ze względu na Święta, większość meczów zostanie rozegrana w czwartek oraz sobotę.
W Katowicach słońce próbuje przedzierać się przez gęste, ciemne chmury. Piąty kolejny mecz bez porażki i trzecie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu pozwoliły złapać kontakt z drużynami zajmującymi bezpieczne miejsca w pierwszoligowej tabeli. W sobotę GKS powalczy o kontynuację dobrych wyników w Niecieczy. Gospodarze niepokonani od czterech meczów tracą mało bramek i wygrali dwa ostatnie spotkania, co pozwoliło im na awans na 7. miejsce w tabeli. Warto wspomnieć, że Termalica zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, kiedy przejmował ją trener Kaczmarek.
W Bytowie Raków zagra o awans do ekstraklasy. Komplet punktów częstochowian pozwoli im na świętowanie bez zwracania uwagi na wyniki innych spotkań na pięć kolejek przed końcem rozgrywek. Gospodarze stoją przed bardzo trudnym zadaniem także z racji tego, że w ostatnich pięciu meczach zdobyli jeden punkt.
Wigry po wygranej nad Bytovią zagrają w Bielsku z tamtejszym Podbeskidziem. Gospodarze zajmują 5. miejsce i mogą zacząć myśleć o kształcie kadry na następny sezon. Goście mimo zwycięstwa i opuszczenia strefy spadkowej mają taką samą ilość punktów jak znajdujące się pod kreską, GKS Katowice oraz Bytovia.
Stomil zagra na własnym boisku z Chrobrym. Oba zespoły bez wygranej w ostatnich czterech meczach, z jednym punktem zapasu nad strefą spadkową. Stomil w tym roku jeszcze nie zaznał goryczy porażki.
W meczu niemal na szczycie I ligi ŁKS podejmie Sandecję Nowy Sącz. Goście muszą zagrać o pełną pulę, jeśli chcą zachować szanse na awans do ekstraklasy. Gospodarze po wpadce z Puszczą pewnie wygrali w Tychach i zachowują bezpieczny dystans 7 punktów przewagi nad Sandecją i Stalą.
Garbarnia, która ma już tylko matematyczne szanse na awans, zagra z Odrą Opole. Gospodarze przegrali trzy ostatnie mecze, mają najmniej strzelonych, najwięcej straconych bramek w lidze i zasłużenie zajmują ostatnią pozycję w stawce. Goście grają bardzo chimerycznie i tracą bardzo dużo bramek, ale mimo to wydaje się, że nie są zagrożeni spadkiem.
Kolejny bezpośredni rywal katowiczan w walce o utrzymanie zagra na swoim boisku z Jastrzębiem. Warta Poznań po zwycięstwie z Wigrami uległa liderowi z Częstochowy. Goście otrząsnęli się po słabym początku rundy i wygrali dwa ostatnie spotkania.
Stal Mielec zagra na swoim stadionie z Chojniczanką. Po ważnej wygranej z Rakowem gospodarze musieli uznać wyższość GKS-u Jastrzębie. Goście przełamali serię meczów bez wygranej w starciu z Garbarnią. Chojniczanka wygrała to spotkanie różnicą czterech bramek.
W Tychach podopieczni trenera Tarasiewicza zagrają z Puszczą Niepołomice. Obie drużyny sąsiadują w tabeli I ligi, mimo dzielących je czterech punktów. Po wygranej z Bytovią GKS przegrał dwa kolejne mecze, w których nie strzelił nawet jednej bramki. Goście po niespodziewanym zwycięstwie w Łodzi musieli uznać wyższość katowiczan w ostatniej kolejce.
29. kolejka – 18-20 kwietnia
Bytovia Bytów – Raków Częstochowa (18 kwietnia, 18:00)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wigry Suwałki (18 kwietnia, 18:00)
Stomil Olsztyn – Chrobry Głogów (18 kwietnia, 19:45)
ŁKS Łódź – Sandecja Nowy Sącz (19 kwietnia, 20:30) – transmisja w Polsacie Sport
Garbarnia Kraków – Odra Opole (20 kwietnia, 13:00)
Warta Poznań – GKS 1962 Jastrzębie (20 kwietnia, 16:00)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – GKS Katowice (20 kwietnia, 16:30)
Stal Mielec – Chojniczanka Chojnice (20 kwietnia, 17:30) – transmisja w Polsacie Sport
GKS Tychy – Puszcza Niepołomice (20 kwietnia, 18:00)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze