Piłka nożna
[33 KOLEJKA] W Bytowie, Poznaniu i Suwałkach o pierwszoligowy byt
Nadchodzący weekend, przedostatnia seria gier, dwie niewiadome. Nie wiadomo kto dołączy do spadającej z ligi Garbarni. Głównymi zainteresowanymi w batalii o jedno bezpieczne miejsce pozostały Wigry, Bytovia i GKS Katowice. Nietypowo wygląda terminarz kolejki. Spotkanie z udziałem katowiczan jako jedyne zostanie rozegrane wcześniej niż wszystkie pozostałe. Z powodu MŚ do lat 20 w Tychach rozegrano awansem mecz pomiędzy dwoma GKS-ami. Gospodarze wygrali to spotkanie 2:1.
GKS Katowice rozegra wyjazdowy mecz w Poznaniu. Warta od czterech spotkań bez porażki, w ostatniej kolejce zapewniła sobie utrzymanie. Katowiczanie ulegli Stali Mielec i tym samym przerwali serię 8 spotkań bez porażki. Początek meczu o 12:15 na antenie Polsatu Sport.
W drugim najistotniejszym spotkaniu kolejki Bytovia podejmie Chrobrego. Gospodarze tracą cztery punkty do Chrobrego, który jeszcze nie zagwarantował sobie utrzymania.
Zdegradowana Garbarnia zagra po raz ostatni przed własną publicznością. Rywalem krakowskiego zespołu będzie Stomil Olsztyn, który dzięki ostatniemu zwycięstwu w Niepołomicach bardzo zbliżył się do utrzymania w lidze.
W Łodzi miejscowy ŁKS zagra z Chojniczanką. Gospodarze w Jastrzębiu zapewnili sobie awans do ekstraklasy. Chojniczanka po serii czterech meczów bez wygranej spadła na 12. miejsce w tabeli.
Podbeskidzie w ostatnim domowym meczu sezonu podejmie Odrę Opole. Gospodarze w pięciu ostatnich meczach zdobyli tylko trzy punkty, ale ciągle utrzymują się w górnej części tabeli. Odra po zwycięstwie nad Bytovią zapewniła sobie utrzymanie w ekstraklasie i może poświęcić nadchodzące mecze na przegląd kadr pod kątem przyszłego sezonu.
W Nowym Sączu mecz pomiędzy gospodarzami a Rakowem. Sandecja jest bliska ukończenia rozgrywek na 4. pozycji. Raków jest bardzo blisko zwycięstwa w rozgrywkach mimo jednego punktu zdobytego w dwóch ostatnich meczach.
Stal Mielec będzie gościła zespół z Niecieczy. Gospodarze mimo imponującej ilości zdobytych punktów nie mają już szans na awans do ekstraklasy. 58 punktów w dwóch poprzednich sezonach dawało promocję. Termalica zajmuje miejsce w samym środku stawki z podobną liczbą wygranych, remisów i porażek oraz zdobytych i straconych bramek.
W Suwałkach mecz pomiędzy Wigrami i Puszczą. Gospodarze, żeby przedłużyć nadzieje na utrzymanie, muszą zdobyć trzy punkty i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych spotkaniach. Puszcza mimo czterech porażek w pięciu ostatnich meczach zajmuje bezpieczną dziewiątą pozycję w tabeli.
33. kolejka – 11 maja
Warta Poznań – GKS Katowice (11 maja, 12:15) – transmisja w Polsacie Sport
Bytovia Bytów – Chrobry Głogów (11 maja, 17:45) – transmisja w Polsacie Sport
Garbarnia Kraków – Stomil Olsztyn (11 maja, 17:45)
ŁKS Łódź – Chojniczanka Chojnice (11 maja, 17:45)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Odra Opole (11 maja, 17:45)
Sandecja Nowy Sącz – Raków Częstochowa (11 maja, 17:45)
Stal Mielec – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (11 maja, 17:45)
Wigry Suwałki – Puszcza Niepołomice (11 maja, 17:45)
GKS Tychy – GKS 1962 Jastrzębie 2:1
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze