Piłka nożna
Spotkanie na przełamanie
Jutro czeka nas spotkanie czwartej kolejki, w której GKS Katowice zmierzy się na wyjeździe z Błękitnymi Stargard. Dla katowiczan będzie to próba podreperowania niezadowalającego dorobku punktowego. Dla gospodarzy – gra o powrót na dobre tory, które mieli w dwóch pierwszych kolejkach.
GieKSa dwa przegrane mecze u siebie przedzieliła zwycięstwem na wyjeździe w Wejherowie. Na razie ciężko powiedzieć, na co stać drużynę Rafała Góraka, bo w każdym meczu prezentuje się zgoła odmiennie, zarówno jeśli chodzi o pozytywne, jak i negatywne strony gry. Z Bytovią były niezłe momenty, a po wyrównującej bramce wydawało się, że zespół pójdzie za ciosem, niestety kolejny błąd przy stałym fragmencie gry zdecydował, że animusz szybko opadł i gospodarze nie byli w stanie ponownie doprowadzić do wyrównania.
Błękitni w dwóch pierwszych meczach sezonu wygrali. Najpierw pokonali na wyjeździe Górnika Polkowice 2:1 (Fadecki, Paczuk), by u siebie zwyciężyć Elanę Toruń 1:0 (Sanocki). Tydzień temu ich pogromcą okazał się Widzew Łódź, który wygrał w Łodzi 2:0.
W zespole naszych rywali jest jedynie dwóch zawodników z ekstraklasową przeszłością, ale w śladowych ilościach. To Patryk Paczuk, który dla Pogoni Szczeci rozegrał 2 mecze oraz Piotr Kurbiel, który trzykrotnie zagrał w Lechu w lidze, ale miał też okazję zagrać przez 9 minut z Videotonem w eliminacjach do Ligi Europy na wyjeździe.
Najbardziej kojarzonym zawodnikiem jest chyba Wojciech Fadecki. Zawodnik, który pamięta szturm Błękitnych w Pucharze Polski 2014/15, kiedy to zespół dotarł do półfinału i był o krok od wyeliminowania Lecha Poznań. Fadecki jednak wypłynął tylko na jeden sezon do Warty Poznań – w poprzednich rozgrywkach grał dwa razy przeciw GieKSie, a na Bukowej strzelił bramkę. W zespole znajduje się również dwóch cudzoziemców – Ukrainiec Kostiantyn Karaman oraz Japończyk Junpei Shimmura.
Przez ostatnie trzy sezony błękitne barwy reprezentował nasz obecny obrońca – Grzegorz Rogala. W poprzednich rozgrywkach Wystąpił w 28 meczach i strzelił 3 gole.
Dla obu ekip będzie to mecz o przełamanie po porażkach w trzeciej kolejce. Kto wyjdzie zwycięsko z tej bitwy, przekonamy się w sobotę.
Przewidywany skład na Błękitnych:
Mrozek – Michalski, Jędrych, Dejmek, Rogala – Wroński, Gałecki, Stefanowicz, Kebzak, Tabiś – Rumin.
Błękitni Stargard – GKS Katowice, sobota 17 sierpnia, godz. 16.00
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Mecza
16 sierpnia 2019 at 20:09
Bez Błąda jednak?
Shellu
16 sierpnia 2019 at 21:54
Mam nadzieję