Dołącz do nas

Piłka nożna

1/32 Pucharu Polski – zapowiedź

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Już jutro rozegrane zostaną pierwsze mecze w ramach Pucharu Polski. W 1/32 pucharu tysiąca drużyn zobaczymy również podopiecznych trenera Rafała Góraka i mamy głęboką nadzieję, że daleka i męcząca podróż do Suwałk zakończy się pewnym zwycięstwem GieKSy. Warto przełamać fatalną pucharową passę, gdyż w przypadku wygranej, na Bukową przyjedzie przedstawiciel ekstraklasy.

W zbliżającej się rundzie na boiska wybiegną głównie przedstawiciele pierwszej, drugiej oraz trzeciej ligi, ale również ekstraklasowy Zawisza i Cracovia, jak i czwartoligowy ŁKS, który zaczyna nowy etap w swojej historii. Najbardziej egzotyczną drużyną wydaje się być drugi zespół trzecioligowej Skry Częstochowa. 4 spotkania rozegrane zostaną we wtorek 23 lipca, a pozostałych 12 gier odbędzie się w środę 24 lipca. Dzień później tj. 25 lipca odbędzie się losowanie kolejnej rundy Pucharu Polski. Faworytami wtorkowo – środowych potyczek w zdecydowanej większości będą zespoły gości.

Wtorek, 23 lipca

Pelikan Łowicz – Arka Gdynia godz. 17

Siarka Tarnobrzeg – Kolejarz Stróże godz. 17

Gryf Wejherowo – Dolcan Ząbki godz. 18

Odra Opole – Miedź Legnica godz. 20.30

Środa, 24 lipca

Lech Rypin – Zawisza Bydgoszcz godz. 17

KS Polkowice – Flota Świnoujście godz. 17

Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Tychy godz. 17

Puszcza Niepołomice – Okocimski KS Brzesko godz. 17

Rozwój Katowice – Stomil Olsztyn godz. 17

Skra II Częstochowa – Olimpia Grudziądz godz. 17

Stal Stalowa Wola – Cracovia Kraków godz. 17

Polonia Bytom – Sandecja Nowy Sącz godz. 18

Wigry Suwałki – GKS KATOWICE godz. 19

Zagłębie Sosnowiec – Warta Poznań godz. 19

Ursus Warszawa – Bogdanka Łęczna godz.?

ŁKS Łódź – LKS Nieciecza godz.?

 

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    wigry

    23 lipca 2013 at 09:58

    Już w najbliższą środę o godzinie 19.00 mecz, jakiego już dawno w Suwałkach nie było! Biało-niebiescy w ramach 1/32 Pucharu Polski na własnym boisku podejmą pierwszoligowy GKS Katowice. Wszystkich serdecznie zapraszamy na stadion!

    Biało-niebiescy są zdeterminowani, aby jak co roku zajść jak najdalej w Pucharowych zmaganiach. Przypomnijmy, że Wigry już nie raz sprawiały niespodziankę swoim kibicom, występując nawet w 1/16 Pucharu Polski. Trzy lata temu do Suwałk przyjechała Korona Kielce, która ograła suwalczan 2-0. Wcześniej suwalczanie pokonali 2-1 pierwszoligowy Górnik Łęczna. Natomiast w 1979 roku w Suwałkach odbył się inny historyczny mecz, kiedy to Wigry dopiero po dogrywce przegrały z warszawską Legią. W środę podopieczni Donatasa Venceviciusa będą mieli kolejną szansę na grę w 1/16 Pucharu Polski. Mimo, że od czasów gry z Legią czy Koroną zmieniło się bardzo wiele, wszyscy w Suwałkach wierzą, że Wigry są w stanie awansować.

    -Mecz z GKS-em Katowice będzie ostatnim, a zarazem najważniejszym sprawdzianem przed startem ligi. Po tym meczu będziemy mogli powiedzieć na jakim jesteśmy etapie i o jakie cele będziemy walczyć w sezonie. Przyjeżdża do nas jedna z lepszych drużyn piłkarskich w I lidze, a pod względem kibicowskich jedna z lepszych w Polsce dlatego czekamy z niecierpliwością na środowe spotkanie- powiedział Kamil Wenger, obrońca biało-niebieskich.

    Warto wspomnieć, że w barwach GieKSy występował dobrze znany w Suwałkach Gražvydas Mikulėnas, który przed przyjściem do Wigier uratował GKS przed spadkiem z I ligi.

    -Myślę, że będzie to bardzo ciekawa rywalizacja. Ciężko powiedzieć mi, który zespół wygra. W obu klubach czułem się bardzo dobrze i mam z nimi same dobre wspomnienia- powiedział popularny „Miki”.

    Jeśli chodzi o sytuację kadrową Wigier to chorzy są Adrian Karankiewicz i Paweł Omilianowicz, ale ich występ z GKS-em nie jest zagrożony. Możliwe ze w środowym spotkaniu zadebiutuje Valentin Jeriomenko, który jest blisko podpisania umowy z Wigrami.

    Kilka słów o naszym rywalu:

    GieKSa jest marką, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Do jej największych sukcesów należy m.in czterokrotne wicemistrzostwo Polski, dwa Superpuchary Polski, jak również trzykrotne zdobycie Pucharu Polski, w ramach którego zmierzy się z Wigrami. GKS poprzedni sezon zakończył na 10 miejscu w tabeli I ligi z 50 punktami na koncie. Najlepszym strzelcem zespołu jest Przemysław Pitry, który zaliczył 13 trafień. Trenerem GieKSy jest natomiast Rafał Górak. Piłkarzem GKS-u jest m.in były zawodnik suwalskich Wigier- Rafał Sadowski. Jeśli już mówimy o kadrze pierwszoligowca to warto wspomnieć, że w drużynie prowadzonej przez Rafała Góraka wsytępują tacy piłkarze jak Michał Zieliński, Bartłomiej Chwalibogowski, Janusz Gancarczyk, Grzegorz Goncerz, czy Grzegorz Fonfara, który na swoim koncie ma 174 występy w ekstraklasie!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga