Kibice Społecznie
16.12.1981 Pamiętamy
Jak zwykle na oficjalnych obchodach rocznicowych wydarzeń 16 grudnia 1981 roku nie mogło zabraknąć grupy sympatyków GieKSy.
Znana wszystkim historia Pacyfikacji katowickiego „Wujka” jest tragicznym symbolem naszego górnośląskiego oporu przeciwko zbrodniczemu systemowi komunistycznemu.
Uroczystości – na które otrzymaliśmy oficjalne zaproszenie organizatorów – rozpoczęły się o godzinie 16.00 w kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, później nastąpił przemarsz pod pomnik Dziewięciu z Wujka. Nasz transparent stanął zaraz obok górniczych sztandarów. Ponownie zapłonęło symboliczne 9 rac.
Józef Czekalski
Krzysztof Giza
Ryszard Gzik
Bogusław Kopczak
Zenon Zając
Zbigniew Wilk
Andrzej Pełka
Jan Stawisiński
Joachim Gnida
Cześć i chwała bohaterom!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Radek
17 grudnia 2013 at 01:08
Jebac ruch !!!!!!!!!!!!!
Irishman
17 grudnia 2013 at 02:58
Brawo Panowie! Godnie reprezentujecie Katowice! Cały Górny Śląsk, cała Polska jest z Was dumna!
Radek, ja myślałem, że oni już niczym nie mogą mnie zaskoczyć… a jednak! Tego się normalnie nawet nie da skomentować!
OLAĆ to coś! Cześć i chwała bohaterom.
KruchY
17 grudnia 2013 at 10:46
Szukali meksykańczyków 😛
Sivvy
17 grudnia 2013 at 11:47
I właśnie przez tę chorzowską patologię, chodzby kibice odmalowali milion domów dziecka to dalej dla zwyklego człowieka będziemy Kibolami. A tvn24 i gówno wybiórcze znów mają to czego chcieli. Jeszcze raz serdeczne gratulacje dla półgłówków zza miedzy. Wy to wszystko potraficie rozpierdolić nawet takie smutne święto.
antek1964
17 grudnia 2013 at 16:47
Popieram komentarz od sivvy można ino dodać że zakompleksione buraki z ruchu dalej się łudzą że Katowice są niebieskie i stąd ta chęć wymiany poglądów
włodek
17 grudnia 2013 at 17:02
antek tym razem masz racje to KUrWA chore zeby w takim miejscu zapewniac takie atrakcje .
rudi
17 grudnia 2013 at 20:09
Tępe śmieRdziele . Przylazła patologia w wakim dniu robić dym , brak słów .
Piotrowice
17 grudnia 2013 at 21:24
To te kuR.. z NK zwożą tą patologie z różnych osad śmierdzieli .
Brak im odwagi żeby stanąć z Kato. Jeb.. zdRajców .
Piotrowice siła Kato.
1964
17 grudnia 2013 at 22:53
ZErO SZACUNKU W TWOIM KIErUNKU, JEBAĆ rUCH!
roys
18 grudnia 2013 at 17:25
Słowa „klucz” do określenia ruchanych to:
Patologia , tępe śmierdziele .
Katowice