Piłka nożna
Zapowiedź: Widzew Łódź – GKS Katowice
Ostatni mecz przed jedyną przerwą reprezentacyjną w tej rundzie nasz zespół rozegra w Łodzi. Rywalem GieKSy w sobotni wieczór będzie Widzew.
Katowiczanie wrócili na zwycięską ścieżkę i po golu Sebastiana Bergiera pokonali Zagłębie Lubin. Zwycięstwo pozwoliło powiększyć przewagę nad rywalem do jedenastu punktów i wskoczyć na dziewiąte miejsce w tabeli.
Widzew nie wygrał jeszcze spotkania w 2025 roku. Kiepskie wyniki doprowadziły do zwolnienia trenera Myśliwca. Poszukiwania nowego szkoleniowca trwają, co pokazuje, że był to dość zaskakujący ruch i klub nie był na to przygotowany. Tymczasowo zespół prowadzi Patryk Czubak.
Największym wydarzeniem zimowego okna transferowego było odejście Rondicia do 2. Bundesligi. W zastępstwie wypożyczono z czeskiego Slovana Liberec Ľubomíra Tuptę. Słowak w przeszłości spędził rundę w Polsce, kiedy bronił barw Wisły Kraków.
Sześć meczów i tylko dwa zdobyte punkty przy czternastu straconych golach spowodowały, że Widzew mający ambicje walki o czołowe lokaty w lidze, znalazł się na trzynastej pozycji. Łodzianie mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Niezły występ z Jagiellonią w poprzedniej kolejce ostatecznie nie przyniósł gospodarzom nawet jednego oczka.
Powołania do kadry otrzymali Mateusz Kowalczyk, Filip Szymczak (U21) oraz Märten Kuusk.
Na początku tygodnia rozpoczęto działania związane z przenosinami na nowy stadion. W pierwszej kolejności karnetowicze otrzymali możliwość wyboru miejsc.
Przygotowaliśmy szereg informacji przed wyjazdowym spotkaniem z Widzewem, które znajdziecie poniżej:
- VLOG,
- przedmeczowy felieton,
- okiem rywala,
- kilka słów na temat sędziego,
- o rywalu,
- zapowiedź kolejki,
- przegląd kursów.
Razem po 3 punkty!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze