Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: Na swoich warunkach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu GieKSy z Arką Gdynia tradycyjnie wypowiedzieli się szkoleniowcy obu drużyn – Rafał Górak i Dawid Szwarga. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Dawid Szwarga (trener Arki Gdynia):
Gratulacje dla GKS Katowice, nie mówię tu o dzisiejszym wyniku, ale o całej drodze, którą GieKSa przeszła, a w której na początku też uczestniczyłem u trenera Góraka. Dla niego, całego sztabu i klubu, jaką drogę przeszli w ostatnim czasie, nie tylko sportowo, ale też infrastrukturalnie, co widać choćby dzisiaj.

Fatalne wejście w mecz, w pierwszej i drugiej połowie, tracimy cztery bramki, w przeciągu siedmiu-ośmiu minut od startu. Ciężko w takiej sytuacji umiejętnie zareagować. Druga kwestia to nasze przygotowanie odnośnie stałych fragmentów, bo dużo nad tym elementem pracujemy, a dzisiaj… Samo ustawienie przy stałym fragmencie nie wystarczy, trzeba mieć jeszcze determinację w pojedynku, gotowość, dobre nastawienie, przewidywanie, wygranie pozycji w swojej strefie, a my dzisiaj byliśmy w tym gorsi od rywala i te stałe fragmenty zaważyły.

Może dobra nasza odpowiedź w pierwszej połowie, że zmieniliśmy pressing i nie mieliśmy w pressingu problemów, całkiem nieźle działaliśmy z piłką, oprócz realizacji priorytetów, oprócz gry w przestrzeń, bo tego było dzisiaj zdecydowanie za mało w niektórych momentach.

Natomiast jeśli chce się w ekstraklasie punktować regularnie, trzeba być dobrym w każdej fazie gry, a my w pierwszej połowie w obronie i stałych fragmentach gry przez cały mecz nie byliśmy wystarczająco dobrzy, by nie powiedzieć słabi, i to miało wpływ na to, że tracimy dzisiaj cztery gole. Ale piłka nożna i ekstraklasa to maraton i dla nas to jest trudny moment, ale jutro jest nowy dzień i trzeba zacząć od podsumowania tego spotkania, rachunku sumienia, co każdy z nas mógł zrobić lepiej i przygotować się dobrze do kolejnego meczu, jakże ważnego dla nas.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Bardzo dobre nasze spotkanie, mieliśmy parę refleksji z ostatniego meczu w Warszawie, które chcieliśmy powtórzyć, gdzie graliśmy bardzo dobrze, ale wynik był niedoskonały dla nas. Chcieliśmy nałożyć kalkę, aby ta gra była kontynuowana i dzisiaj znowu powtarzalność, więc to mnie bardzo cieszy, że z punktu widzenia realizacji założeń na inaczej przecież grającą drużynę niż Legia, potrafiliśmy – grając na swoich warunkach – Arkę zdominować i potwierdzić to bramkami. Również ten moment, kiedy na koniec pierwszej połowy dostajemy bramkę na 2:1 i to jest trudność, kiedy schodzi się do szatni. Jednak reakcja sztabu, zawodników była bardzo dobra i po przerwie kontynuowaliśmy tę grę na własnych warunkach, to bardzo cieszy. W pełni zasłużone zwycięstwo, bo punkty były nam potrzebne, ale zaraz gramy następne spotkanie, tak więc dzisiaj fajnie, że kontynuacja i dobra robota, ale trzeba dobrze przepracować kolejny mikrocykl i derby przed nami.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga