Piłka nożna Prasówka
Gospodarze zrewanżują się za Puchar Polski?
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego meczu Wisła Płock – GKS Katowice.
wisla-plock.pl – Zapowiedź: Powrócić na zwycięską ścieżkę!
Już jutro o godzinie 20:30 na płycie ORLEN Stadionu w Płocku dojdzie do konfrontacji Wisły Płock z GKS-em Katowice w meczu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Będzie to idealna okazja dla podopiecznych Mariusza Misiury na powrót na zwycięską ścieżkę w lidze!
Ostatnie spotkanie w STS Pucharze Polski nie poszło po myśli Wisły Płock. Nafciarze musieli uznać wyższość GieKSy, która po dogrywce zwyciężyła 4:2, po hattricku Bartosza Nowaka. Oprócz Nowaka dla gospodarzy trafił również Ilya Shkurin, a po naszej stronie Wiktor Nowak oraz Quentin Lecoeuche. Dla tego ostatniego było to premierowe trafienie w niebiesko-biało-niebieskich barwach. Obaj trenerzy w tym spotkaniu zdecydowali się na rotacje i dali szanse gry zawodnikom, którzy do tej pory częściej zaczynali na ławce. Przez to na boisku zobaczyliśmy takich zawodników jak Stanisław Pruszkowski, Nemanja Mjusković, Aleksandre Kalandadze, Matchoi Djaló czy Tomás Tavares.
Jeżeli chodzi o rozgrywki ligowe, to Nafciarze po ostatniej potyczce z Jagiellonią Białystok (0:1) spadli na 3 miejsce w tabeli z dorobkiem 16 punktów, jednak cały czas mają jeden zaległy mecz. Najlepszym strzelcem płockiej drużyny jest Łukasz Sekulski, mający na koncie 4 trafienia. Napastnik jednak w meczu z Arką Gdynia doznał kontuzji, która wyklucza go z gry na kilka tygodni. Dwie bramki ma na koncie Iban Salvador, a po trafieniu dołożyli Jorge Jimenez, Marcin Kamiński i Wiktor Nowak.
Co do GieKSy, to wtorkowe zwycięstwo przerwało ich dwumeczową serię bez zwycięstwa, kiedy również nie byli w stanie strzelić gola. W tabeli plasują się na 16 miejscu, a w dziewięciu spotkaniach stracili 20 goli, co czyni ich jedną z najgorszych defensyw w lidze. Więcej bramek straciła jedynie Lechia Gdańsk. Warto dodać, że GieKSa obok Widzewa Łódź jest drużyną, która w tym sezonie nie wygrała jeszcze na terenie przeciwnika. Mamy nadzieję, że w piątek się to nie zmieni.
Na przestrzeni lat w meczach ligowych z GKS-em Katowice mierzyliśmy się 30 razy, z czego 12 razy padał remis, a obie drużyny wygrywały w sumie po 9 razy.
nafciarski.pl – Wrócić na dobre tory, czyli zapowiedź #WPŁGKS
Już dzisiaj o godzinie 20:30 Wisła podejmie na własnym boisku GKS Katowice. Dla Nafciarzy będzie to okazja do ekspresowego rewanżu po wtorkowej porażce w rozgrywkach STS Pucharu Polski.
Po fantastycznym wejściu w sezon zdaje się, że Wisła złapała lekką zadyszkę – Nafciarze zanotowali trzy porażki z rzędu. Co ciekawe jest to pierwsza taka sytuacja od początku pracy trenera Mariusza Misiury przy Łukasiewicza, co (paradoksalnie) moim zdaniem dobrze świadczy o jakości pracy wykonywanej przez szkoleniowca. Czy jednak ostatnie wyniki powinny stanowić powód do niepokoju? Moim zdaniem nie. Nie licząc meczu z Arką, kiedy trener miał do dyspozycji prawie wszystkich piłkarzy to mamy w kadrze potworny szpital. Jak mogliśmy zauważyć podczas wtorkowego meczu w Katowicach mieliśmy do dyspozycji jedynie jednego (!) nominalnego napastnika, podczas gdy w konsekwentnie wdrażanym od kilkunastu miesięcy systemie gry gramy na dwóch napastników. Wisienką na torcie jest fakt, iż w drugiej połowie na dziewiątkę musiał wejść Kevin Custović, który zwykle gra na wahadle. Aktualnie w Wiśle z napastników kontuzjowani są: Łukasz Sekulski, Deny Jurić, Jorge Jimenez, Giannis Niarchos. Jeśli chodzi o inne pozycje to w Katowicach pod koniec spotkania swoje problemy zdrowotne mieli Quentin Lecoeuche i Žan Rogelj, chociaż nie jest jeszcze wykluczone, że zobaczymy dzisiaj tych piłkarzy w akcji. Może też któryś z dotychczas kontuzjowanych piłkarzy zdoła wrócić do zdrowia przed ustaleniem składu na Gieksę. Wracając jeszcze jednak do kwestii ostatnich wyników: myślę, że nawet z kadrą w pełni rezultaty ostatnich spotkań nie byłyby zbytnio kompromitujące. Jasne, z Arką byliśmy przez niektórych uważani za faworyta, ale też trzeba pamiętać, że jesteśmy beniaminkiem i tak jak Arka gramy głównie o utrzymanie. Jagiellonia to klasowy przeciwnik, któremu możemy próbować dzielnie się postawić (co zresztą zrobiliśmy) lecz ciężko wymagać w takim meczu trzech punktów. Z GieKSą beznadziejna sytuacja kadrowa osiągnęła swoje apogeum, czemu już przed chwilą się przyjrzeliśmy. Jeśli mam być szczery, to mając na uwadze jak bardzo jesteśmy osłabieni kontuzjami nie jestem optymistą przed dzisiejszym spotkaniem. Mam natomiast nadzieję, że w razie porażki jako kibice zachowamy się równie ładnie co po meczu z Jagiellonią, kiedy to kibice skandowali nazwisko trenera po porażce. W pięknych chwilach byliśmy z drużyną, jeśli przyjdzie seria porażek (i to bardziej z powodu plagi kontuzji niż źle wykonanej pracy) też z nią bądźmy.
GKS Katowice był jedną z rewelacji poprzedniej edycji PKO BP Ekstraklasy. Katowiczanie ten sezon rozpoczęli jednak bardzo przeciętnie, w dziewięciu pierwszych spotkaniach podopieczni trenera Góraka zainkasowali jedynie siedem punktów i zajmują miejsce w strefie spadkowej. Wygrana w pucharze z Wisłą znowu wlała w katowickie serca nadzieję. Wydaje się też, że GieKSa odniosła we wtorek mniej strat, a ich zawodnicy na końcu spotkania wyglądali na mniej wyczerpanych. Katowiczanie natomiast nie zdobyli w tym sezonie ligowym ani jednego punktu na wyjazdach. Miejmy nadzieję, że tak pozostanie.
zagranie.com – Gospodarze zrewanżują się za Puchar Polski?
Wisła Płock zmierzy się z GKS Katowice w ramach dziesiątej kolejki Ekstraklasy. Kilka dni temu to GKS Katowice okazał się lepszą drużyną w Pucharze Polski i wyeliminowali Wisłę z rozgrywek. Ekipa z Płocka się zrewanżuje w tym starciu?
Wisła Płock radzi sobie bardzo dobrze w tym sezonie i dlatego też są w czołówce tabeli Ekstraklasy. Ostatnie spotkania to jednak trochę zawód, bo przegrali spotkania na Arkę czy Jagiellonię, z czego z Jagielonią grali u siebie. Do tego doszła porażka na GKS Katowice w Pucharze Polski i takim o to sposobem, Wisła Płock nie wygrała spotkania od trzech meczów. Spory wpływ na taki przebieg wydarzeń, miała kontuzja najlepszego strzelca i kapitana zespołu, Łukasza Sekulskiego. Napastnik miał udział przy sześciu bramkach w tym sezonie Ekstraklasy i bez niego, drużyna ewidentnie cierpi na nieskuteczność w ataku. Trener Misiura musi jednak szybko znaleźć sposób na naprawienie tej sytuacji, bo skoro Wisła i tak w Pucharze Polski już nie gra, to ma spore szanse na zajęcie wysokiego miejsca na koniec sezonu. Tym bardziej, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt słabej gry Pogoni czy udziału aż czterech polskich ekip w pucharach. Wisła Płock ma sporą liczbę napastnik w odwecie, więc któryś z nich musi w końcu wykorzystać brak Sekulskiego i wziąć więcej na siebie lub przynajmniej spróbować wykorzystać szansę.
GKS Katowice gra na ten moment dość słaby sezon, bo znajdują się obecnie w strefie spadkowej. Nie jest to beniaminek, więc automatycznie trzeba od nich wymagać dużo więcej. Pechem na pewno jest fakt, że ekipy, które awansowały w tym sezonie, grają po prostu w miarę solidnie. Arka i Termalica mają obecnie po 9 punktów i znajdują się nad strefą spadkową, a Wisła Płock jest obecnie bardzo wysoko w tabeli i być może powalczą o coś więcej niż utrzymanie w tym sezonie. GKS Katowice całą swoją ofensywę opiera na Bartoszu Nowaku. Pokazał to zresztą mecz z Wisłą Płock, gdzie ten gracz zdobył 3 bramki. W sumie w tym sezonie ma 7 goli i 2 asysty co jest bardzo dobrym wynikiem. Zawodnik ma już jednak 32 lata i ciężko określić ile jest jeszcze w stanie dać od siebie w tym sezonie. Nie jest to zawodnik młody, który ciągle się będzie rozwijał, a gracz, który w czystej teorii najlepsze lata ma za sobą. Na ten jednak moment wygląda świetnie i dostał spore wzmocnienie w ataku. Shkurin nie jest może napastnikiem wybitnym, ale na pewno jest graczem solidnym jak na standardy Ekstraklasy i zdecydowanie lepszym od Rosołka. GKS może sporo zyskać na tym transferze, jeżeli współpraca Shkurina i Nowaka będzie się układać.
Wisła Płock mimo ostatnich problemów, ciągle potrafi grać u siebie i to jest ich największy atut. Nawet w przegranym meczu na Jagielonię, udało im się oddać aż 17 strzałów i potrafili sobie stworzyć okazję. Bez Sekulskiego może być ciężej o wykorzystanie tych sytuacji, ale w tym spotkaniu może zadecydować jedna bramka. GKS Katowice strzelił tylko jednego gola na wyjazdach w tym sezonie, a stracili ich aż 11. Ewidentnie ta drużyna ma problem by odnaleźć się poza własnym stadionem i to Wisła Płock po prostu musi wykorzystać w tym starciu. Dalej mają jakościowych graczy, tylko inne postacie muszą wziąć grę na siebie. Wyjazdowe starcie z GKS Katowice było przegrane dopiero po dogrywce, a w regulaminowym czasie gry mieliśmy wynik 2:2. Myślę, że Wisła Płock nie pozwoli sobie na tak swobodnę grę rywali u siebie i postawi bardzo solidną defensywę. Obie ekipy mogą mieć spore problemy z wykończeniem sytuacji, ale ostatecznie spodziewam się, że to Wisła Płock wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku.
Analizując to spotkanie warto wziąć pod uwagę formę obu ekip, czy też ostatnie bezpośrednie starcia. Ważnym aspektem są też kontuzje czy ogólne przygotowanie zespołu do dalszej części rozgrywek.
· Wisła Płock wygrała 4 z 5 meczów domowych w tym sezonie
· GKS Katowice zdobył tylko 1 bramkę na wyjazdach
· GKS Katowice stracił 11 goli na wyjazdach
Wisła Płock ma ostatnie serię kilku gorszych spotkań. U siebie jednak przegrali tylko raz i to będzie ich największym atutem w tym starciu. Na pewno będą chcieli się zrewanżować GKS Katowice, który wyeliminował ich z Pucharu Polski po dogrywce.
[…] GKS Katowice jest obecnie w strefie spadkowej i na pewno będą chcieli to zmienić po starciu z Wisłą. Udało im się pokonać Nafciarzy w pucharze, ale grali wtedy spotkanie domowe. GKS Katowice ma bilans 1:11 w meczach wyjazdowych w tym sezonie i nie udało im się do tej pory zdobyć nawet punkty poza własnym stadionem.
ekstraklasa.org – To jest ich dzień – 10. kolejka 2025/2026 (piątek)
Dziś obejrzymy tylko dwie drużyny w akcji. Wisła Płock i GKS Katowice czwarty raz w tym sezonie zagrają w piątek.
WISŁA PŁOCK – GKS KATOWICE
SYTUACJA: Wisła Płock gra w piątek trzeci raz na przestrzeni czterech ostatnich kolejek. GKS Katowice natomiast czwarty raz z rzędu występuje w pierwszym dniu danej serii spotkań.
HISTORYCZNIE: To drużyny na podobnym poziomie – przynajmniej, biorąc pod uwagę ich bilans. 3 ostatnie mecze między nimi zakończyły się remisami i podobnie było 7 z 10 poprzednich takich spotkań.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Wisła Płock to 1 z 4 drużyn, która zdobywa średnio minimum 2 punkty/mecz (też: Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok i Cracovia). Z drugiej strony złapali drobną zadyszkę – przegrali dwa ostatnie mecze bez zdobyczy bramkowej.
POD LUPĄ – GOŚCIE: GKS Katowice co prawda nigdy jeszcze w Płocku na poziomie Ekstraklasy nie wygrał, ale za to ma aż 8 meczów z rzędu bez porażki z Wisłą. Co więcej: ma 4 czyste konta w 5 poprzednich spotkaniach z Wisłą Płock.
PRAWDOPODOBIEŃSTWO ZWYCIĘSTWA: Wisła Płock: 48,6%; GKS Katowice: 25,8%
CZY WIESZ, ŻE: Gospodarze zachowali 9 czystych kont w 12 meczach między nimi
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze