Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: Niezłomnością można wyrwać więcej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu GKS Katowice – Korona Kielce odbyła się tradycyjna konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów – Rafał Górak i Jacek Zieliński. Poniżej główne wypowiedzi szkoleniowców, a na samym dole zapis audio całej konferencji.

Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Komentarze po przegranych spotkaniach zawsze są trudne do zbudowania, ale przegraliśmy mecz, którego może nie powinniśmy przegrać, ale trzeba powiedzieć, że GKS miał konkretniejsze sytuacje, szczególnie w drugiej połowie mocno nas przycisnął i można powiedzieć, że to wszystko wymknęło się nam spod kontroli. O ile w pierwszej połowie jeszcze wyglądało to w miarę nieźle, to druga połowa była już słabsza. Sami sobie generowaliśmy problemy poprzez nadziewanie się na pressing, ustawianie się GKS-owi do pressingu i jak się to potoczyło nie tak, jak trzeba, to tak już zostało. Szkoda tych sytuacji, szczególnie w pierwszej połowie Davidovića, Błanik miał idealną okazję do zdobycia bramki, a to, co w końcówce miał Rema – też musi wpaść, jeśli chce się myśleć o zdobyczach punktowych. Nam się to nie udało, także gratuluję drużynie z Katowic zwycięstwa, no i gramy dalej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Niezmiernie cieszymy się z paru rzeczy, bo trochę się wydarzyło. Sprawa najbardziej cenna to trzy punkty – to niezmierna radość, dwa to zero z tyłu, które ostatnio tak często podejmowaliśmy w różnych rozmowach i to się też wydarzyło. Trzy – ogranie przeciwnika – dawno nie trafiliśmy na tak dynamiczny mecz i na tak różnorodnie grającego przeciwnika. To nie jest przypadek, że Korona jest tak wysoko w tabeli i tak dobrze punktuje, bo to jest bardzo dobry zespół, grający naprawdę trudną dla przeciwnika piłkę i dzisiaj tej trudności czułem bardzo dużo.

Naprawdę te różnorodne ataki Korony sprawiały nam trudności, ale sztuką jest to wybronić i spisaliśmy się doskonale w takim egzaminie. Jednocześnie o swoim zespole mógłbym mówić w samych superlatywach i być bardzo zadowolonym z ich postawy. To drużyna, która pokazała charakter i to naprawa optymizmem. Bo to, że potrafimy grać i nawiązywać walkę z czołowymi klubami w Polsce już pokazywaliśmy i tego już nie musimy na siłę udowadniać czy przypominać, natomiast niekiedy niezłomnością charakteru można jeszcze wyrwać więcej, bo z samego meczu, jeśli padłby tu dzisiaj wynik remisowy, wcale nie byłoby to niezasłużenie. Okazaliśmy się lepsi o tę bramkę, o to co w sieci i to daje pole do tego, by radować się jeszcze bardziej. Bardzo doceniam przeciwnika, gratuluję mu również tego spotkania. Bardzo cenię trenera Zielińskiego i niezmiernie mi miło, że dane mi było go dzisiaj w sportowej rywalizacji ograć.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga