Piłka nożna
Górak: Bramki na własne życzenie
Po meczu odbyła się tradycyjna konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy Arki Gdynia i GKS Katowice – Dawid Szwarga i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole cała konferencja w wersji audio.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Bardzo jesteśmy niepocieszeni, że wyjeżdżamy z Gdyni bez punktów, w szczególności, że mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Pierwsze 25 minut powinno to spotkanie zamknąć i powinniśmy mieć szansę na to, by to spotkanie kontrolować w drugiej połowie. Bo było wiadomo, że im dalej w las, tym trudniej będzie o grę na bardzo trudnym boisku. Niestety na swoje życzenie straciliśmy dwie bramki, daliśmy gospodarzom tlen i to my jesteśmy bez punktów. Walka będzie ogromna w tym sezonie i tym bardzie jest mi żal, że nie mamy stąd ani jedno punktu, bo wydaje mi się, że powinniśmy stąd wywieźć jakieś punkty.
Dawid Szwarga (trener Arki Gdynia):
Gratulacje dla zespołu za konsekwencję, jeśli chodzi o nastawienie, bo o aspektach piłkarskich będzie krótko z obu stron, jeśli chodzi o warunki na boisku. Straciliśmy bramkę na początku meczu, to jest coś, co powoduje, że możemy mówić o progresie, bo dobrą drużynę poznaje się po tym, jak reaguje po straconej bramce czy słabszym momencie i my tę reakcję mieliśmy dobrą. W drugiej połowie mało sytuacji, ale to my mieliśmy stuprocentową – Patryka Szysza. Dobra robota zmienników, ale nie tylko tych co weszli z ławki, ale też tych, co zastąpili piłkarzy pauzujących za kartki. Pokazali, że warto pracować – codziennie, systematycznie, bo gdy dostaniesz szansę – wejdziesz gotowy. Ci zawodnicy byli gotowi, dali impuls zespołowi i m.in. dzięki temu utrzymujemy trzy punkty w Gdyni.
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze