Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: Zaprosiliśmy przeciwnika do tańca

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i Luka Elsner. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole cała konferencja prasowa w wersji audio.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Dużo jest w nas sportowej złości i rozczarowania wynikiem spotkania. Niestety w momencie, gdy GieKSa punktuje dobrze na wiosnę, tymi porażkami nie potrafiliśmy zawiązać walki o górną część tabeli, a tak sobie to wyobrażaliśmy. A teraz musimy twardo stąpać po ziemi i zdawać sobie sprawę, że dół tabeli punktuje, także dzięki nam. Sami jesteśmy sobie winni. Jestem zdenerwowany i zły na okoliczności – i to chyba tyle, bo czasem pewnie potrzeba więcej czasu, żeby spokojniej na to wszystko spojrzeć. Dla mnie z punktu widzenia samego meczu i wyobrażeniu o grze drużyny, zabrakło mi wytrawności, bo w trzeciej strefie czy w samym polu karnym należało zachować się ciut bardziej dojrzale, wtedy na pewno strzelilibyśmy bramkę. A tak zapraszaliśmy przeciwnika do tańca i w takich, a nie innych okolicznościach straciliśmy bramkę. Złość moja jest olbrzymia.

Luka Elsner (trener Cracovii):
Bardzo ważne zwycięstwo dla wszystkich – dla drużyny, sztabu, kibiców, klubu. To nie był piękny mecz w naszym wykonaniu, a momentami wręcz brzydki. Byliśmy dobrzy w kluczowych monetach w defensywie. Zabrakło strzałów w centralnym punkcie pola karnego. Cierpieliśmy w defensywie, a jedna przypadkowa sytuacja była na naszą stronę. Potrafiliśmy strzelić gola i utrzymać to prowadzenie. Było bardzo trudno, bo graliśmy przeciw drużynie wiedzącej, co robi. Czasami futbol tak wygląda. W ostatnim meczu, tydzień temu, zapłaciliśmy wysoką cenę mimo, że zasługiwaliśmy na więcej, a dzisiaj odwrotnie. Trener gości może być rozczarowany. Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Mogliśmy grać lepiej, ale mieliśmy też piłkarzy nieobecnych na treningach. To zwycięstwo daje nam dużo tlenu i mam nadzieję, że będzie to dobry start na coś lepszego.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Szymon

    22 marca 2026 at 09:42

    Panie trenerze daj pan już spokój z tym Markovicem. Gość nie dojeżdża wchodząc z ławki.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga