Kibice Piłka nożna
Baník – Jablonec: Kibicowsko
FK Jablonec nie jest drużyną, która u kogokolwiek na Śląsku wzbudzałaby jakiekolwiek większe emocje, może poza okazjonalnymi napadami śmiechu, gdy po raz kolejny traci flagi na rzecz Baníka, a przyznać trzeba ostatnimi laty zdarzało się to dość często. Tak więc wiadomo było, że sobotni mecz nie przyciągnie na trybuny nikogo, kto jeździ tylko na wybrane mecze, tym bardziej, że spotkanie rozgrywane o 20:15 było pokazywane w telewizji, dlatego też pewne było,że niedzielni kibice zostaną w domach.
Na trybunach tego dnia zasiadło 3119 widzów. Młyn Baníka tego dnia był jednak nie na swym zwyczajowym miejscu, a na trybunie obok tak ,jak to miało miejsce w dawnych czasach, na płocie zawisły dwie flagi nawiązujące do lat dziewięćdziesiątych „SK Slezska Ostrava” i „king Baník”, oraz dwie fan clubowi „potěr fans Havířov” ( w wolnym tłumaczeniu „młody narybek”) oraz Slušovice, chyba najstarsza z wieszana na Baníku, flaga „Chuligani z Bazalu” była trzymana była przez cały mecz w młynie. Do tego w pustym sektorze zawisł transparent „nečekal jsem že budete tak gramotí… ” donoszący się do wypowiedzi Miry Pelty (włodarza czeskiego związku piłkarskiego) w wolnym tłumaczeniu brzmiąca „nie spodziewałem się, że będziecie tak rozmowni”. Fani Baníka tradycyjnie zaprezentowali tym razem dość skromne oprawy, na początku meczu na boisko poleciały serpentyny, później była baloniada a w ostatnich minutach meczu w asyście machajek i małej sektorówki odpalone zostały race, świece dymne, warto wspomnieć też o dużej ilości osób, jakie tego dnia posiadały ze sobą szale, na co z pewnością wpływ miały prośby ostrawskich ultrasów.
Fani z Jablonca pojawili się w około 15osobowym składzie, nie mieli ze sobą żadnej klubowej flagi, co zostało dobitnie podsumowane przez jednego z internetowych komentatorów „władcy Sudetów na Śląsk flag nie biorą” przypomnijmy niedawno także sudecki koalicjant Jablonca – FK Baník Most na spotkaniu w Opavie także flag nie wywiesił. Fani z Jablonca zabrali ze sobą tylko transparent w barwach umieszczony na dwóch kijach oraz małą flagę bez akcentów klubowych z napisem „stop rasizmu”, myliłby się jednak ten, kto uznałby, że flaga ma jakieś znamiona antyfaszystowskie skierowana jest bowiem przeciw mniejszości cygańskiej, która w Czechach, jeśli chodzi o dokonywanie przestępstw, w statystykach mniejszością nie jest, a przypadki pobić ze względu na biały kolor skóry rzadkie niestety nie są.

Mecz niestety w pechowych okolicznościach kończy się zwycięstwem gości 1-2 przez co niestety Baník spadł na 6 miejsce w tabeli i w tabeli zajmuje 6pozycję ze stratą 2 punktów do czwartego miejsca, Jablonec mając 12 punktów więcej zajmuję 3 pozycję i do lidera z Pilzna traci także dwa oczka. Do roszady doszło także w tabeli wszech czasów czeskiej ligi gdzie Jablonec z 879 punktami wskoczył na piątą pozycję o 1 punkt wyprzedzając ostrawian.
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Kathi
18 grudnia 2014 at 01:15
Greetings. The author’s name is Marilyn Morency. My family lives in South dakota.
Dispatching has been her profession for sometime. It’s not their preferred thing but what I appreciate doing is
karaoke but I’m thinking on starting something newly purchased.
Check out the latest news modest website: http://theartbulletinboard.com/
Ines
1 stycznia 2015 at 11:33
Tracey is regarded as what a person can reach me coupled with
I definitely feel comfortable when people use the maximum name.
Pennsylvania is where he’s continuously been livelihood and
my family is in love with it. What for me and family real love is to finally play footbal and right now I have time returning to take to new ideas.
She works mainly because a accountant and your girl will be publicized soon.
He’s been working on michael’s website for some era now.
Search it outside here: http://watchitmusictv.com/groups/have-virtually-any-gay-straight-lad-fling-swiftly/
Monica
1 stycznia 2015 at 11:53
Just follow basic steps and will also be able to churn out articles proper.
More visits mean faster indexing for acquire content.
An SEO expert was recently telling me that a blank page website has to the top of search engines.
A person pass up that service station and ten others Getting Pointed In The Affiliate Marketing Business order to find the
well lit gas station with the slushy machine.