Piłka nożna
Kto zagra z Zagłębiem?
Do meczu z Zagłębiem pozostaje już niecała doba. Ciśnienie rośnie, kibice już z niecierpliwości przebierają nogami, chłodną głowę natomiast zapewne zachowuje trener Piotr Piekarczyk. Dostosowanie składu i taktyki na ten mecz jest bardzo istotne. Nie wydaje się jednak, abyśmy mieli mieć jakieś wielkie zmiany w porównaniu do meczu z Wigrami, a możliwe nawet, że na boisko wybiegnie dokładnie ta sama jedenastka.
W bramce zagra Rafał Dobroliński. Niektórzy ciągle zgłaszają uwagi, co do jego pozycji w zespole. Nie da się jednak przejść obojętnie obok pięciu meczów z rzędu bez utraty gola. To świadczy na korzyść bramkarza i odstawianie go od składu byłoby głupotą. Dobro jest w tej chwili niezaprzeczalnie numerem 1 w katowickiej bramce.
Na prawej obronie zagra ponownie Alan Czerwiński. Zawodnik na razie nieźle spisuje się na tej pozycji i większych błędów nie popełnił. Na lewej flance mamy Rafała Pietrzaka, który oprócz gry w defensywie mocno udziela się także z przodu i zarówno z Rozwojem, jak i Wigrami był bliski zdobycia gola. W środku duet stoperów utworzą Mateusz Kamiński i Adrian Jurkowski. Solidność – to ich cechuje na początku sezonu.
Defensywni pomocnicy również pozostaną bez zmian. Łukasz Pielorz zapewnia spokój w destrukcji, Povilas Leimonas dodatkowo próbuje swoich sił w ofensywie, czego efektem był gol z Wigrami po stałym fragmencie. Jak rozgrywający będzie Filip Burkhardt. Tu nie ma dwóch zdań – na początku sezonu to jest absolutnie nr 1 w GieKSie.
Na bokach pomocy mieliśmy największą zagwozdkę – zwłaszcza jeśli chodzi o młodzieżowca. Paweł Szołtys nie spisał się najlepiej w meczu z Wigrami i na pewno jego pozycja nie jest pewna. Możliwe, że jeszcze utrzyma się w składzie na Zagłębie, ale istnieje też ewentualność wystawienia od początku Daniela Ciechańskiego i kto wie, czy to nie byłoby lepsze rozwiązanie. Na prawej stronie zapewne znów zagra Maciej Bębenek, ale też nie wykluczamy, że może się tam pojawić Adrian Frańczak.
W ataku tradycyjnie wystąpi Grzegorz Goncerz, któremu życzymy, aby odpalił swoje armaty w tak ważnym meczu.
Przewidywany skład na Zagłębie Sosnowiec:
Dobroliński – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Bębenek (Frańczak), Pielorz, Leimonas, Burkhardt, Szołtys (Ciechański) – Goncerz.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


kibic
7 sierpnia 2015 at 19:22
Chopy pokazmy ciulika z gorolowic jak sie hanysy bawia. Nie dajmy sie sprowokowac a ciule juz zaczynaja polowac na barwy na nie ktorych dzielnicach. Naprzod gieksiarze …
zet
8 sierpnia 2015 at 10:02
Ale dostaniecie w pier..l. cyganerio