Kibice Piłka nożna
Terminy spotkań GieKSy w listopadzie
W dniu dzisiejszym poznaliśmy pełny terminarz spotkań GieKSy w listopadzie. Nastąpiły w nim dwie zmiany. W 17. kolejce z Wisłą w Płocku zagramy 13 listopada o 18:30. Piątkowy termin spowodowany jest decyzją gospodarzy, a nie planowaną transmisją. Polsat pokaże w telewizji tylko jedno spotkanie naszej drużyny – z Zagłębiem w Sosnowcu (19. kolejka). Mecz zostanie rozegrany w niedzielę, 29 listopada, o 12:45. Przypomnijmy że kibice GieKSy nie będą mogli zobaczyć tego spotkania na żywo z powodu decyzji Wojewody Śląskiego, który zamknął na te spotkanie sektor gości w Sosnowcu. Bez zmian i bez transmisji telewizyjnych w pozostałych listopadowych meczach – z Zawiszą zagramy na Bukowej w sobotę (7 listopada) o 17:00, a w Suwałkach z Wigrami w sobotę (21 listopada) o 16:00. Domowe spotkanie bez publiczności – ostatni mecz „kary” od Wojewody Śląskiego.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


kibic bce
27 października 2015 at 19:23
Wojewoda ty ….. . Klub powinien wystaoic o odszkodowanie za straty finansowe. Kara nie adekwatna do czynu!!! Sektor rodzinny zawarty co mamy powiedziec dzieciakom ktore tak cieszyly sie na mecze a wozilem cala 4 na szpile. Panie Cygan podzialaj pan cos w tej kwestii!!!
Dziekuje
luki
27 października 2015 at 19:47
Dzieci z rodzinnego bardzo dziękują panu za zamknięcie ich sektora.
Ciekawe czy u pana także obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa
fanclub dortmund
27 października 2015 at 22:12
wojewodo chorzowska mendo mam nadzieje ze pakujesz juz kofry i srasz ze strachu czy znajdziesz robote ciulu bo nie za wiele umiesz …moze wpadniesz na bukowa ciec do zamiatania lisci zawsze sie przyda…aha dostanieniesz 12 zeta za godzine…uczciwie jak dla ciebie
Kamel
28 października 2015 at 11:52
co pedziec bajtlom ? pedziec jak es,brutalno prowda es lepszo od fikcji,republika polsko to es cos hoby fusjo cyrku ze bordelym-chaos,patologio,niykompetencjo, POLSKO ADMININSTRACJO WE SZLONSKU ES HISTORYCZNO ANOMALJO, aaaaa….ultrasy niych niy zapomnom,jak juz odewrzom nom stadion,niych niy zapomnom zrobic kolyjno oprowa ze polskom fanom no 50%trybuny, no koniec historyczno refleksjo : plus minus 15 sesonuw do zadku minister kery prubowou szkodzic noszymu klubowi skonczyl ze przestrzelonym ryjem……
Rafał
30 października 2015 at 10:51
Panie Cygan zróbcie coś w tej kwestii bo to nie pierwszy raz że nie mogę z rodziną iść na mecz przez kilku debilów. 25 lat chodzę na Bukową i bardzo mnie to boli. A do kibiców z blaszoka niestety nie dam już ani złotówki na cele kibicowskie, za karę i namawiam innych by zrobili tak samo, ZERO NA CELE KIBICOWSKIE, DO ODWOŁANIA!!!!!!