Piłka nożna
Słowo na święta dla piłkarzy
To będą piłkarskie życzenia. Chcemy dla naszych zawodników jak najlepiej, więc odpoczywajcie, objadajcie się w te święta -ale nie zapominajcie po pobieganiu po parku 😉 A w styczniu do pracy i razem tworzymy na wiosnę Wielką GieKSę! W szczególności życzymy Wam:
Bramkarzom
Mateuszowi – tyle zer z tyłu, żeby dociągnął z takimi statystykami co najmniej do wielkanocnych jaj
Rafałowi – żeby był zawsze w gotowości i pod nieobecność Mateusza grał tak pewnie, jakby był numerem jeden.
Obrońcom
Alanowi – tej zadziorności i walki, ciągłego nabierania pewności siebie i zrewanżowania się braciom Makom 😉
Adrianowi F. – szaleństw na skrzydłach, ale tylko w ofensywie. Z tyłu prosimy o wyważenie i rozsądek.
Adrianowi J. – spokoju, stabilizacji i takiego spokojnego wskakiwania do składu jak z Zawiszą. Pierwszego gola! 🙂
Mateuszowi – gola w tym sezonie 😉 I dobrej pewnej formy przez całą rundę – bez przestojów.
Oliverowi – bądź profesorem na boisku, ta jak robisz to od przyjścia do GieKSy!
Rafałowi – pokaż swój ofensywny potencjał, bo umiejętności masz na ekstraklasę. Czekamy!
Pomocnikom
Maćkowi – jak będziesz podnosił poziom swojej gry tak systematycznie, jak od początku pobytu w GKS do teraz, to ekstraklasa nasza!
Filipowi – reżyserii gry. Chcemy i domagamy się takiej formy, jak w pierwszych meczach na GieKSie. Wtedy żadna obrona nie będzie nam groźna.
Sławkowi – odwagi i determinacji w dążeniu do pierwszego składu. I takiej twardości z jakiej Cię znamy od przyjścia do GKS.
Bartkowi – przypomnienia sobie samego siebie z czasów Nawałki. Prostopadłe podania do napastników i gole. Ekstraklasa to Twoje miejsce, a nie pierwsza liga. Ale z GieKSą!
Alexowi – 50% z Bale’a 😉
Povilasowi – koncentracji, bo wtedy potrafisz kasować wszystkie ataki rywali!
Łukaszowi – tak znakomitych meczów w destrukcji jak w Sosnowcu. Olewamy wynik, Twoja gra w tym meczu to był wzór pracy pomocnika i chcemy to widzieć dalej!
Wojtkowi – walki, agresji, wprowadzania ducha bojowego do GKS!
Krzysztofowi – dość już balansowania pomiędzy jedenastką, a ławą. Czas na pierwszy skład na stałe!
Napastnikom
Pawłowi – coraz lepszego poczucia w seniorskiej piłce! I skuteczności, tak jak na jesieni – mało minut, ale dwie bramki!
Grzegorzowi – korony króla strzelców i miliona bramek!
Ponadto młodym niewymienionym zawodnikom walki o pierwszy skład, wiary we własne umiejętności i to, że możecie stać się wielkimi piłkarzami.
A dodatkowo:
Trenerowi Jerzemu Brzęczkowi – jak największej satysfakcji z prowadzenia GieKSy, profesjonalnego podejścia piłkarzy, super gry i wyników!
Prezesowi Wojciechowi Cyganowi – spokoju w prowadzeniu klubu i sukcesów organizacyjnych i przede wszystkim sportowych!
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze