Kibice
Piłkarz Roku? Goncerz!
Tak, tak to nie pomyłka. Grzegorz Goncerz został nominowany do nagrody „Pierwszoligowca Roku”. Przypomnijmy, że nasz kapitan wygrał ten plebiscyt już w ubiegłym roku i ma szansę na obronę tytułu najlepszego piłkarza I ligi. Do tej pory jeszcze nikomu ta sztuka się nie udała więc miejmy nadzieję, że król strzelców ubiegłego sezonu przejdzie do historii. Rywalami Goncerza w tym roku będą:
Kamil Drygas(Zawisza Bydgoszcz),
Mikołaj Lebedyński(Wisła Płock),
Michał Nalepa(Arka Gdynia),
Martin Pribula(Zagłębie Sosnowiec).
W uzasadnieniu nominowania Goncerza można przeczytać:
„Pierwszoligowiec roku 2014 przez kolejne dwanaście miesięcy starał się udowodnić (skutecznie), że nieprzypadkowo otrzymał tę nagrodę. W minionym roku strzelił siedemnaście goli, sięgnął po koronę króla strzelców sezonu 2014-15 i – jeśli pozostanie w GKS na rundę wiosenną – może po raz drugi z rzędu wywalczyć miano najskuteczniejszego snajpera pierwszej ligi. A dodać należy, że obronić tego tytułu nie udało się nikomu od ponad pięćdziesięciu lat i czasów Mariana Norkowskiego, który jako zawodnik Polonii Bydgoszcz w 1963 i 1964 dwa razy z rzędu okazywał się najlepszym strzelcem zaplecza ekstraklasy.
Inna sprawa, że większość czołowych snajperów szybko trafiała do ekstraklasy. Goncerz też już dawno powinien się w niej znaleźć. Nie chodzi jedynie o dokonania strzeleckie, ale też, a może przede wszystkim, styl gry. Piłkarz GKS nie jest typowym lisem pola karnego, nie czeka biernie, aż koledzy wypracują mu stuprocentową okazję, ale sam stara się atakować przeciwnika posiadającego piłkę, często samemu wypracowując sobie lub kolegom okazję do strzelenia gola. To typ gracza, dla którego nie ma straconych piłek, przez co gra przeciwko niemu nie należy do przyjemnych. Taki zawodnik przydałby się wielu klubom ekstraklasy, z Górnikiem Zabrze, Koroną Kielce i Podbeskidziem Bielsko-Biała na czele.”
Grzegorzowi życzymy obrony tytułu a w przyszłym roku przyznania nagrody dla „Odkrycia Roku” w Ekstraklasie oczywiście w barwach GieKSy.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


hanibal
8 stycznia 2016 at 14:18
OFERTA CIEKAWA BO TE DRUŻYNY PRZYSZŁYM SEZONIE MOGĄ GRAĆ Z GKSE W 1 LIDZE ALE AWANS.TO PISZĄ ZNAWCY PIŁKI,KTÓRZY TYLKO CHCĄ OSŁABIĆ GKS.
tyta
8 stycznia 2016 at 19:19
… raczej Jaga szuka napastnika, tyle czy Gonzo chciałby przenieś się tak daleko ?!
Igor
9 stycznia 2016 at 00:24
Jak ktoś go będzie chciał kupić, to Zarząd go puści, bo będzie miał z tego kasę. Potem ma wolną kartę, a klub nie ma nic. Więc duże prawdopodobieństwo, że wiosny w Gieksie nie doczeka. Trzeba to zrozumieć, kilka lat w Gieksie grał na poziomie, ale jeśli ma ambicje to nie ma na co czekać, bo latka lecą…
kibic bce
9 stycznia 2016 at 19:47
Zgodze sie Gonzo daje nam bardzo duzo ale jak chce sie rozwijac dalej rozwijac pilkarsko musi mierzyc duzo wyzej niz nasze podworko. Smiem twierdzic ze bardzo dobrze dalby se rade w bundeslidze. Latka leca to prawda. Jak ma odejsc to teraz i klub zarobilby pare zlotowek. Na Pietrzaku nic nie zarobimy 🙁
Pytanie mam koledzy gdzie gra teraz Mateusz Sroka przydalby sie Gieksie jak najbardziej walczak jakich malo.
Kufel by sie przydal z powrotem w Gieksie to moje prywatne zdanie.
Dziekuje