Dołącz do nas

Piłka nożna

Sasal i Brzęczek o meczu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice wygrał 1:0 z Pogonią Siedlce. Wygrana nie przyszła łatwo, o czym mówił na konferencji prasowej trener Jerzy Brzęczek. Oto co miał do powiedzenia nasz szkoleniowiec, jak i trener gości – Marcin Sasal.

Marcin Sasal (trener Pogoni Siedlce):
Mieliśmy sporo problemów po poprzedniej kolejce, głównie z prwawą stroną. Musieliśmy na siłę zmienic ustawienie. Przed meczem zdecydowaliśmy się, że zagra Augustyniak, który nie trenował i chory Zembrowski, sporo problemów odbiło się na tym, że zabrakło jakości. W obronie graliśmy solidnie i o pierwszej połowie możemy zapomniec jeśli chodzi o ofensywę z obu stron. W drugiej chcieliśmy grac odważniej, bo granie na 0:0 nie jest dobrym pomysłem. Popełniliśmy koszmarny błąd, Chyła dał się ograc, a Zembrowski sobie sam wbił piłkę do bramki. Mecz stał się ciekawy i długo będziemy pamiętac główkę Gołębewskiego, choc i GKS miał szanse na podwyższenie. I pytanie retoryczne – co trzeba zrobic, żeby gwizdnąc karnego za rękę w pierwszej lidze. Sędzia powiedział z boiska, że zawodnik się nie spodziewał, to co ma SMS-a dostac? Przez 22 kolejki nie dostajemy karnego za podobne sytuacje. Nie strzelamy bramek i to przekłada się na punkty. Mogliśmy ugrac remis. Nie stac nas było na zwycięstwo.

Jerzy Brzęczek (trener GKS Katowice):
Gratuluję chłopakom, w pierwszej połowie obie drużyny nie stworzyły groźnych sytuacji. Popełnialiśmy jeden podstawowy błąd – mijaliśmy 2-3 przeciwników, ale nie przyspieszaliśmy gry, wracaliśmy do punktu wyjścia. W drugiej połowie już były sytuacje, cieszę się z wejścia Pawła Szołtysa, który bardzo dobrze zachował się przy bramce. Musimy jednak zdobyc bramkę na 2:0, a tak w ostatnich minutach było bardzo gorąco. Mieliśmy trochę szczęścia przy główce w osatniej minucie. Cieszę się z wygranej przed własną publicznością, zwłaszcza po nieudanym meczu z Arką.

Pytania GieKSa.pl do trenera Brzęczka:

Jak wygląda sytuacja zdrowotna Filipa Burkhardta?

Na razie konsultacje nie są zbyt optymistyczne. Jeśli chodzi o konkrety, musimy czekac do poniedziałku.

W Legnicy będą pauzowac Kuchta, Pielorz, Burkhardt, Goncerz. Jak duży stanowi to problem?

Nie jest to dla nas pozytywne, ale mamy zawodników, którzy czekają na szansę. Ci którzy wejdą w Legnicy muszą pokazac swoją przydatności.

Po meczu zawodnicy bardzo szybko zeszli do szatni. Szykowali prezent urodzinowy?

Mamy taki zwyczaj, żeby po wywiadach zawodnicy byli wszyscy w szatni, żeby na gorąco kilka słów powiedziec. W szatni w przerwie nic się nie działo, zachowaliśmy spokój.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    kibic bce

    20 marca 2016 at 14:45

    Jestem cholernie cie kawy kto zastapi ta 4?
    Trenerze jestem ciekaw kto przy tej padlinowej grze ich zastapi.
    Propozycja wpuscic mlodych niech watrobe wypluja. Rywal duzo trudniejszy.
    Wyjdzie filozofiam gry u pana.
    Zycze powodzenia.

  2. Avatar photo

    kosa

    20 marca 2016 at 18:34

    Z Miedzią nie zagra jedynie Goncerz (kartki) i zapewne Bury (kontuzja). Może wyleczy się Frańczak. Kuchta zdąży wrócić z reprezentacji, a Pielorz ma dopiero trzy żółte kartki.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga