Piłka nożna
Radzionków w tym sezonie
Derby z Ruchem Radzionków zbliżają się wielkimi krokami, warto więc zwrócić uwagę na to, jak nasz sobotni rywal radził sobie w obecnych rozgrywkach.
Ruch obecnie okupuje 9 miejsce w tabeli. Wyprzedza więc GieKSę o trzy miejsca i ma dokładnie tyle samo punktów przewagi nad Trójkolorowymi. Grę podopiecznych trenera Skowronka należy określić jako nieprzewidywalną. Radzionkowianie potrafili wygrywać z wyżej notowanymi przeciwnikami i to na ich terenie. Mowa tutaj o wygranych w Gdyni, Łęcznej, czy Bytomiu. Dodając do tego remis w Niecieczy lista wyjazdowych zdobyczy na tym się kończy. W pozostałych sześciu potyczkach na stadionach rywali Ruch już przegrywał i to często sromotnie (5:1 w Szczecinie, 4:0 w Grudziądzu). Do 10 punktów przywiezionych z obcych terenów Radzionków dopisał sobie 16 wywalczonych u siebie. Cztery wygrane, cztery remisy i dwie porażki to bilans meczów na własnym stadionie. Z kompletem punktów z Radzionkowa wyjeżdżały tylko zespoły Piasta Gliwice oraz Bogdanki Łęczna, która już w rundzie rewanżowej odebrała, to co zostało jej zabrane na początku sezonu.
O obliczu gry ofensywnej Ruchu w rundzie jesiennej decydowało trzech ludzi. Bracia Mateusz (8 goli) i Michał (3 gole) Makowie oraz nasz ‘ulubieniec’ Piotr Rocki (5 goli). Bliźniacy bramce GieKSy w sobotni wieczór nie zagrożą, ponieważ obaj zostali wytransferowani do ekstraklasowego GKS-u Belchatów. Gdyby do tego dodać brak w składzie rezerwowych napastników Szymona Skrzypczaka oraz kontuzjowanego Marcina Krzywickiego (obaj po 2 gole), to jesienna siła rażenia z Radzionkowa prawie nie istnieje.
Trudno wyrokować, czy dyspozycja któregokolwiek naszego konkurenta w rundzie jesiennej może być w jakikolwiek sposób miarodajna w stosunku do tego, co dany zespół zaprezentuje bo długiej przerwie zimowej. Jeszcze trudniej w tym względzie jest oceniać Ruch Radzionków, który z powodu fatalnej sytuacji finansowej jest przebudowywany co rundę od stóp do głów. O tym jak będzie dowiemy się już w najbliższą sobotę.
Bilans Ruchu Radzionków w sezonie 2011/2012:
Dolcan Ząbki 2:0 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 1:1 Kolejarz Stróże
Bogdanka Łęczna 0:2 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 2:2 GKS Katowice
Zawisza Bydgoszcz 2:1 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 1:0 Wisła Płock
Arka Gdynia 1:3 Ruch Radzionków
Pogoń Szczecin 5:1 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 2:0 Warta Poznań
Ruch Radzionków 1:2 Piast Gliwice
Ruch Radzionków 1:1 Sandecja Nowy Sącz
Nieciecza 0:0 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 4:1 Olimpia Elbląg
Olimpia Grudziądz 4:0 Ruch Radzionków
KS Polkowice 3:1 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 2:2 Flota Świnoujście
Ruch Radzionków 1:0 Dolcan Ząbki
Kolejarz Stróże 2:0 Ruch Radzionków
Ruch Radzionków 0:1 Bogdanka Łęczna
Polonia Bytom 1:2 Ruch Radzionków
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze