Siatkówka
Podsumowanie I rundy sezonu 2016/17 – część 2
Podsumowanie pierwszej rundy sezonu 2016/17 w części drugiej poświęcone jest statystykom ligowym. Z częścią „indywidualną” można było się zapoznać tutaj.
tabela meczów „u siebie”
| miejsce | drużyna | mecze | punkty | sety | małe punkty |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | PGE Skra Bełchatów | 8 | 21 | 22:4 | 647:532 |
| 2 | Indykpol AZS Olsztyn | 8 | 20 | 21:9 | 703:637 |
| 3 | LOTOS Trefl Gdańsk | 9 | 20 | 22:14 | 851:776 |
| 4 | Jastrzębski Węgiel | 9 | 18 | 24:16 | 916:824 |
| 5 | Asseco Resovia Rzeszów | 6 | 15 | 17:7 | 560:468 |
| 6 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 7 | 15 | 18:9 | 642:565 |
| 7 | Cuprum Lubin | 8 | 14 | 17:12 | 693:625 |
| 8 | Cerrad Czarni Radom | 8 | 13 | 17:15 | 758:744 |
| 9 | MKS Będzin | 7 | 11 | 13:13 | 553:544 |
| 10 | GKS KATOWICE | 7 | 10 | 11:14 | 583:578 |
| 11 | Espadon Szczecin | 8 | 10 | 13:16 | 615:679 |
| 12 | ONICO AZS Politechnika Warszawska | 7 | 8 | 11:15 | 599:605 |
| 13 | Effector Kielce | 9 | 8 | 13:24 | 755:849 |
| 14 | Łuczniczka Bydgoszcz | 8 | 7 | 10:18 | 601:642 |
| 15 | AZS Częstochowa | 7 | 5 | 10:19 | 619:667 |
| 16 | BBTS Bielsko-Biała | 6 | 4 | 5:16 | 422:501 |
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE poszczególnych klubów – Jastrzębski, LOTOS, AZS Olsztyn oraz Effector rozegrali o jedno spotkanie więcej
Czas trwania spotkań – Jastrzębski 1671; LOTOS 1628; Olsztyn 1608; Effector 1581; Cuprum 1517; Politechnika 1512; Częstochowa 1498; Czarni 1482; Łuczniczka 1454; GKS 1426; Będzin 1397; Espadon 1395; Resovia 1393; Skra 1351; BBTS 1345; ZAKSA 1278;
Ilość rozegranych setów – Jastrzębski 68; LOTOS 65; Olsztyn 63; Effector 63; Częstochowa 59; Cuprum 58; Politechnika 58; Łuczniczka 58; Czarni 57; Będzin 57; Resovia 55; GKS 55; Espadon 55; BBTS 55; ZAKSA 53; Skra 51;
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – Jastrzębski 455; LOTOS 425; Olsztyn 419; Częstochowa 379; Cuprum 371; Resovia 364; Espadon 363; Politechnika 363; BBTS 363; Będzin 360; ZAKSA 357; GKS 357; Czarni 354; Effector 352; Łuczniczka 342; Skra 338;
Ilość zdobytych punktów – Jastrzębski 1120; LOTOS 1050; Olsztyn 1023; Effector 986; Cuprum 962; Czarni 947; Politechnika 938; ZAKSA 933; Skra 925; Resovia 917; Częstochowa 880; Łuczniczka 870; GKS 859; Będzin 847; Espadon 808; BBTS 726;
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – Jastrzębski 428; LOTOS 379; ZAKSA 372; Olsztyn 365; Cuprum 353; Skra 352; Resovia 352; Czarni 327; Będzin 299; Effector 295; Politechnika 284; GKS 278; Łuczniczka 277; Częstochowa 274; Espadon 247; BBTS 220;
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – Jastrzębski 692; Effector 691; LOTOS 671; Olsztyn 658; Politechnika 654; Czarni 620; Cuprum 609; Częstochowa 606; Łuczniczka 593; GKS 581; Skra 573; Resovia 565; ZAKSA 561; Espadon 561; Będzin 548; BBTS 506.
Bilans punktów zdobytych do straconych – Jastrzębski 551; ZAKSA 516; Cuprum 499; Olsztyn 496; LOTOS 454; Skra 454; Resovia 409; Effector 407; Politechnika 405; Czarni 359; Częstochowa 346; Łuczniczka 342; Będzin 316; GKS 305; Espadon 222; BBTS 179;
Ilość zagrywek – Jastrzębski 1568; LOTOS 1473; Olsztyn 1433; Effector 1348; Cuprum 1329; Politechnika 1306; Czarni 1299; ZAKSA 1273; Resovia 1270; Częstochowa 1269; Skra 1245; Łuczniczka 1221; GKS 1219; Będzin 1206; Espadon 1181; BBTS 1104;
Ilość błędów na zagrywce – Czarni 256; LOTOS 255; Resovia 251; Skra 240; GKS 239; Politechnika 235; Jastrzębski 233; Espadon 231; Effector 229; Częstochowa 212; Olsztyn 210; Łuczniczka 210; Cuprum 198; ZAKSA 198; Będzin 196; BBTS 174;
Ilość asów serwisowych – Resovia 107; Jastrzębski 97; LOTOS 83; Cuprum 83; ZAKSA 81; Olsztyn 80; Skra 78; Częstochowa 72; GKS 72; Czarni 71; Politechnika 65; Espadon 64; Effector 62; Łuczniczka 61; Będzin 58; BBTS 42;
Ilość przyjęć – Effector 1240; LOTOS 1180; Częstochowa 1153; Jastrzębski 1138; Politechnika 1130; Łuczniczka 1123; Olsztyn 1120; Czarni 1103; Espadon 1097; BBTS 1066; Będzin 1058; GKS 1042; Cuprum 1028; Resovia 931; Skra 894; ZAKSA 864;
Ilość błędów w przyjęciu – BBTS 107; LOTOS 104; Łuczniczka 88; Czarni 83; Będzin 83; Espadon 83; Politechnika 81; GKS 78; Effector 77; Resovia 76; Olsztyn 73; Jastrzębski 71; Częstochowa 64; Cuprum 58; ZAKSA 53; Skra 51;
Przyjęcie negatywne – Effector 347; Częstochowa 343; Cuprum 311; LOTOS 303; Łuczniczka 296; BBTS 296; Olsztyn 291; Będzin 282; Jastrzębski 270; Politechnika 268; GKS 260; Czarni 258; Resovia 238; Skra 234; Espadon 233; ZAKSA 215;
Przyjęcie perfekcyjne – Częstochowa 319; Politechnika 311; Effector 305; Jastrzębski 276; Espadon 275; Czarni 267; Skra 247; Łuczniczka 246; LOTOS 245; BBTS 236; Resovia 216; Będzin 210; ZAKSA 202; Olsztyn 200; Cuprum 190; GKS 182;
Procent przyjęcia perfekcyjnego – Politechnika 28%; Skra 28%; Częstochowa 28%; Effector 25%; Espadon 25%; Jastrzębski 24%; Czarni 24%; ZAKSA 23%; Resovia 23%; Łuczniczka 22%; BBTS 22%; LOTOS 21%; Będzin 20%; Olsztyn 18%; Cuprum 18%; GKS 17%;
Ilość ataków – Jastrzębski 1719; Effector 1665; LOTOS 1654; Olsztyn 1600; Cuprum 1567; Czarni 1514; Częstochowa 1510; Łuczniczka 1484; Politechnika 1466; GKS 1452; Espadon 1424; BBTS 1422; Będzin 1408; Skra 1361; ZAKSA 1333; Resovia 1327;
Ilość błędów w ataku – Effector 131; Będzin 128; Jastrzębski 121; BBTS 121; Czarni 115; Częstochowa 115; LOTOS 114; Espadon 112; Politechnika 111; GKS 106; Łuczniczka 104; Olsztyn 101; Resovia 90; Skra 83; ZAKSA 82; Cuprum 79;
Ilość ataków zablokowanych – Espadon 160; BBTS 145; Jastrzębski 144; Olsztyn 143; Częstochowa 143; Effector 142; Czarni 134; GKS 131; Cuprum 128; Łuczniczka 126; Będzin 124; LOTOS 123; Politechnika 106; Skra 97; Resovia 91; ZAKSA 84;
Ilość zdobytych punktów w ataku – Jastrzębski 881; LOTOS 821; Effector 805; Olsztyn 798; Czarni 757; Politechnika 754; Cuprum 746; Skra 726; ZAKSA 711; Resovia 691; Łuczniczka 683; Częstochowa 676; Będzin 661; GKS 655; Espadon 637; BBTS 596;
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – ZAKSA 53%; Skra 53%; Resovia5 52%; Jastrzębski 51%; Politechnika 51%; LOTOS 50%; Olsztyn 50%; Czarni 50%; Effector 48%; Cuprum 48%; Będzin 47%; Łuczniczka 46%; GKS 45%; Częstochowa 45%; Espadon 45%; BBTS 42%;
Ilość bloków punktowych – LOTOS 146; Olsztyn 145; Jastrzębski 142; ZAKSA 141; Cuprum 133; Częstochowa 132; GKS 132; Będzin 128; Łuczniczka 126; Skra 121; Effector 119; Czarni 119; Politechnika 119; Resovia 119; Espadon 107; BBTS 88;
Ilość błędów dotknięcia siatki – Jastrzębski 29; Effector 28; Politechnika 27; BBTS 26; Czarni 25; Częstochowa 24; Cuprum 23; Olsztyn 20; Będzin 20; Łuczniczka 18; Espadon 18; Resovia 17; LOTOS 16; GKS 15; Skra 14; ZAKSA 8;
Ilość tie-breaków (wygrany do przegranego) – Jastrzębski 5-2; Cuprum 3-1; Espadon 2-0; Olsztyn 2-1; Resovia 2-1; Politechnika 2-1; Effector 3-3; LOTOS 2-2; Częstochowa 2-2; Czarni 1-1; ZAKSA 1-1; Będzin 2-3; GKS 1-2; Skra 0-1; BBTS 0-3; Łuczniczka 0-4;
tabela meczów „na wyjeździe”
| miejsce | drużyna | mecze | punkty | sety | małe punkty |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 8 | 24 | 24:2 | 648:494 |
| 2 | Asseco Resovia Rzeszów | 9 | 20 | 22:9 | 721:669 |
| 3 | PGE Skra Bełchatów | 7 | 16 | 17:8 | 616:552 |
| 4 | Jastrzębski Węgiel | 7 | 15 | 18:10 | 659:590 |
| 5 | Cuprum Lubin | 7 | 14 | 17:12 | 640:614 |
| 6 | Indykpol AZS Olsztyn | 8 | 12 | 17:16 | 739:721 |
| 7 | Cerrad Czarni Radom | 7 | 11 | 13:12 | 543:587 |
| 8 | ONICO AZS Politechnika Warszawska | 8 | 9 | 14:18 | 702:752 |
| 9 | GKS KATOWICE | 8 | 9 | 13:17 | 633:693 |
| 10 | MKS Będzin | 8 | 8 | 11:20 | 654:726 |
| 11 | BBTS Bielsko-Biała | 9 | 8 | 11:23 | 667:797 |
| 12 | LOTOS Trefl Gdańsk | 7 | 7 | 12:17 | 624:654 |
| 13 | Effector Kielce | 7 | 7 | 10:16 | 583:611 |
| 14 | AZS Częstochowa | 8 | 4 | 8:22 | 640:716 |
| 15 | Łuczniczka Bydgoszcz | 7 | 3 | 9:21 | 611:681 |
| 16 | Espadon Szczecin | 7 | 0 | 5:21 | 556:660 |
Piłka nożna
Od Krakowa do Warszawy
Poznaliśmy terminarz Ekstraklasy na sezon 2026/27. GKS Katowice rozpocznie zmagania w niedzielę 26 lipca od meczu z Wisłą w Krakowie, a zakończy 22 maja z Legią w Warszawie.
Terminarz pierwszej kolejki zostanie podany po losowaniu europejskich pucharów (17 czerwca), ale już wiemy, że w Krakowie zagramy w niedzielę 26 lipca (do ustalenia została godzina). Z racji tego, że Arena Katowice jest jednym ze stadionów, na których rozgrywane będą Mistrzostwa Świata Kobiet U-20, to jesienią zagramy trzy mecze wyjazdowe z rzędu, z czego dwa bliskie (Zabrze i Gliwice). Nim GieKSa rozpocznie zmagania ligowe to w czwartek 23 lipca czeka nas pierwszy mecz w II rundzie eliminacyjnej do Ligi Konferencji.
Kluby uczestniczące w rozgrywkach UEFA będą mogły przełożyć dwa mecze ligowe: jeden podczas rund kwalifikacyjnych Q1–Q3 oraz jeden w okresie pomiędzy rundą play-off a fazą ligową. Na 5. kolejkę, pomiędzy fazą play-off europejskich pucharów, zaplanowano nasz domowy mecz z Wisłą Płock, który w razie przełożenia odbędzie się najwcześniej 15-16 września. Pozostałe terminy rezerwowe to 15-16 i 19-20 grudnia oraz 2-3 i 9-10 lutego. Przypomnijmy także, że GieKSa jako drużyna reprezentująca Polskę w Europie, rozgrywki Pucharu Polski rozpocznie dopiero od 1/16 finałów, które zaplanowano na 28 października.
Jesienią zostanie rozegranych 18 spotkań, z czego połowa na wyjeździe. Na wiosnę zaplanowano 16 kolejek i tutaj też połowę zagramy w delegacji. Tym razem Wielkanoc (28 marca) wypada w trakcie przerwy na reprezentację. Nie będzie też żadnej kolejki rozgrywanej w środku tygodnia (poza terminami rezerwowymi).
Terminarz GKS Katowice w Ekstraklasie w sezonie 2026/27 (dokładne daty i godziny spotkań zostaną dopiero ustalone):
1. kolejka, 26 lipca 2026 Wisła Kraków – GKS Katowice
2. kolejka, 1 sierpnia 2026 GKS Katowice – Radomiak Radom
3. kolejka, 8 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wieczysta Kraków
4. kolejka, 15 sierpnia 2026 Motor Lublin – GKS Katowice
5. kolejka, 22 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wisła Płock
6. kolejka, 29 sierpnia 2026 Górnik Zabrze – GKS Katowice
7. kolejka, 5 września 2026 Piast Gliwice – GKS Katowice
8. kolejka, 12 września 2026 KGHM Zagłębie Lubin – GKS Katowice
9. kolejka, 19 września 2026 GKS Katowice – Cracovia
10. kolejka, 10 października 2026 Raków Częstochowa – GKS Katowice
11. kolejka, 17 października 2026 GKS Katowice – Pogoń Szczecin
12. kolejka, 24 października 2026 Korona Kielce – GKS Katowice
13. kolejka, 31 października 2026 GKS Katowice – Widzew Łódź
14. kolejka, 7 listopada 2026 Jagiellonia Białystok – GKS Katowice
15. kolejka, 21 listopada 2026 GKS Katowice – Lech Poznań
16. kolejka, 28 listopada 2026 Śląsk Wrocław – GKS Katowice
17. kolejka, 5 grudnia 2026 GKS Katowice – Legia Warszawa
18. kolejka, 12 grudnia 2026 GKS Katowice – Wisła Kraków
19. kolejka, 30 stycznia 2027 Radomiak Radom – GKS Katowice
20. kolejka, 6 lutego 2027 Wieczysta Kraków – GKS Katowice
21. kolejka, 13 lutego 2027 GKS Katowice – Motor Lublin
22. kolejka, 20 lutego 2027 Wisła Płock – GKS Katowice
23. kolejka, 27 lutego 2027 GKS Katowice – Górnik Zabrze
24. kolejka, 6 marca 2027 GKS Katowice – Piast Gliwice
25. kolejka, 13 marca 2027 GKS Katowice – KGHM Zagłębie Lubin
26. kolejka, 20 marca 2027 Cracovia – GKS Katowice
27. kolejka, 3 kwietnia 2027 GKS Katowice – Raków Częstochowa
28. kolejka, 10 kwietnia 2027 Pogoń Szczecin – GKS Katowice
29. kolejka, 17 kwietnia 2027 GKS Katowice – Korona Kielce
30. kolejka, 23 kwietnia 2027 Widzew Łódź – GKS Katowice
31. kolejka, 1 maja 2027 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok
32. kolejka, 8 maja 2027 Lech Poznań – GKS Katowice
33. kolejka, 15 maja 2027 GKS Katowice – Śląsk Wrocław
34. kolejka, 22 maja 2027 Legia Warszawa – GKS Katowice
Piłka nożna Wywiady
Co matematyka mówi o futbolu? Szanse GieKSy na LKE
Choć Mundial nabiera tempa, my w przyszłym tygodniu bardziej niż zza Wielkiej Wody nasłuchiwać będziemy wieści ze Szwajcarii, bo 17 czerwca w Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, podczas którego swojego rywala pozna GKS Katowice. Czego możemy się spodziewać w tej i kolejnych rundach i jak nasze szanse widzi jeden z najlepszych ekspertów od piłkarskich cyferek na polskim Twitterze? Zapytaliśmy Piotra Klimka o drogę GieKSy do Europy przez pryzmat matematycznych modeli i scenariusze na najbliższe tygodnie w kwalifikacjach do europejskich pucharów.
Twoje konto na Twitterze obserwuje ponad 35 tysięcy ludzi, głównie ze środowiska futbolowego. Tymczasem, jak sam zaznaczasz w opisie konta, nie znasz się na kopaniu piłki.
Faktycznie sądzę, że się nie znam. Przez większą część sezonu uważałem na przykład, że Raków będzie mistrzem Polski, typowałem też, że Motor zakręci się koło miejsc spadkowych, tymczasem praktycznie wcale nie był zagrożony degradacją. „Na czuja” nie udaje mi się trafiać konkretnych rozstrzygnięć skuteczniej niż przeciętnemu twitterowiczowi. Nie jest więc tak, że zarabiam miliony u bukmachera. Jeśli natomiast chodzi o trendy poparte danymi, na pewnym etapie sezonu można było np. zakładać, że Termalica już się nie odkręci i spadnie.
W przeciwieństwie do wielu kibiców patrzących na futbol przez pryzmat emocji, ty próbujesz go definiować za pomocą liczb. Da się wytłumaczyć piłkę nożną językiem matematyki?
Próbuję, ale piłka nożna jest jednym z najbardziej losowych sportów. Zupełnie inny jest na przykład baseball, gdzie rzadko zdarza się, aby niżej notowany zespół pokonywał faworyta. Tymczasem u nas niespodzianki zdarzają się praktycznie w każdej kolejce, np. Termalica wygrywa w Białymstoku albo ktoś niespodziewany awansuje do Ekstraklasy, tak jak Warta Poznań kilka lat temu. W innych sportach nie zdarza się to tak często – czołówka bywa zwykle stabilna i rzadko trafiają się niespodzianki.
O niedawno zakończonym sezonie Ekstraklasy mówiło się jako o szczególnie zwariowanym. Tymczasem cofnąłem się do pierwszej z twoich tabel, publikowanych na Twitterze jeszcze przed pierwszą kolejką. Chciałbym przytoczyć dwa komentarze tego posta. Pierwszy: „Coś Panu styki przegrzało. Motor, Widzew i Lechia będą znacznie wyżej!”. Ty typowałeś je odpowiednio na 12., 13. i 16. miejscu, a sezon zakończyli odpowiednio na 12., 14., i 16. Drugi ciekawy komentarz: „Przewidywanie Widzewa na 13. miejscu pokazuje tylko, że cyferki z komputera są bez sensu”. Jak to skomentować?
Trafił się chyba dobry sezon pod kątem przewidywań. Pamiętam za to, że we wrześniu próg utrzymania wychodził mi na poziomie 35/36 punktów. Ta prognoza skompromitowała się już w okolicach listopada.
Na czym więc opierasz swoje wyliczenia? Na każdym kroku pojawia się tajemnicze słowo Elo, które mnie kojarzy się bardziej z podwórkowym zawołaniem sprzed 15 lat.
Do sporządzenia kalkulacji pobierana jest baza wyników mniej więcej 50 poprzednich meczów każdego zespołu. Na tej podstawie wyliczana jest „moc” poszczególnych klubów. Stąd najsilniejszą drużyną w Polsce jest Lech, dalej Jagiellonia i Raków, a Górnik na drugim miejscu to w tym sezonie pewna anomalia, grający ponad swój potencjał. Z kolei najsłabsze w Ekstraklasie są Termalica i Arka, co znalazło potwierdzenie w tabeli. W ten sposób powstaje baza do procentowych wyliczeń wyników starcia np. GieKSy z Zagłębiem Lubin. Na podstawie pojedynczych meczów powstaje oczekiwane zestawienie ligowe – co by było, gdyby wszyscy grali tak jak do tej pory. Takie zestawienie jest aktualizowane po każdej kolejce. Stąd wspomniane wcześniej trafienia, np. Motor grał dokładnie tak jak do tej pory – nie zrobił ani kroku w przód, ani w tył. Tutaj najwłaściwszym parametrem bardziej niż miejsce w tabeli jest oczekiwana liczba punktów.
Michał Trela z Canal+ robi podobne zestawienie według swojego przekonania, a na koniec sezonu zestawia je z twoimi wyliczeniami. Tym razem zdecydowanie dokładniejszy był model matematyczny.
Michał Trela jako jedyny z ekspertów, których obserwuję, ma odwagę podjąć się takiego typowania. Lubię takie zabawy – na ile bazowanie na rankingu Elo ma sens w porównaniu z obserwacjami ekspertów, którzy na co dzień śledzą i analizują Ekstraklasę. W tym roku wyliczenia były wyjątkowo dokładne, nie jest jednak tak, że mój model wygrywa co sezon. O ile dobrze pamiętam, w ubiegłym roku górą był człowiek. Najlepszym przykładem jest tutaj drużyna awansująca do Ekstraklasy przez baraże – ją maszyna wskazuje zwykle jako najsłabszą. Tymczasem w ostatnich sezonach ekipy z trzecich miejsc w pierwszej lidze radzą sobie całkiem przyzwoicie na najwyższym poziomie. Z kolei zespół gromiący rywali w 1. Lidze często spada potem z Ekstraklasy, jak choćby Arka czy kilka lat temu Miedź Legnica.
Przed sezonem typowałeś GieKSę na 48 oczekiwanych punktów, więc pomyliłeś się niewiele. Dawało to ok. 21% szans na europejskie puchary. W miarę upływu kolejnych tygodni, jak zmieniało się twoje postrzeganie naszego klubu?
Pamiętam, że mieliście bardzo słaby start sezonu. W pewnym momencie byłem wręcz przekonany, że GKS będzie walczył o utrzymanie. Koło października widać było wasz wyraźny dołek i jeśli wtedy nie zaczęlibyście się odkręcać, to mogło być naprawdę gorąco. Tym bardziej nikt w Katowicach nie mówił wtedy o Europie. Tymczasem bardzo udana wiosna w tym dziwnym sezonie z wyjątkowo zagęszczonym środkiem tabeli, po kilku zwycięstwach pozwoliła wyskoczyć do góry. Można było zauważyć, że w pewnym momencie procenty dla GieKSy, szczególnie w kontekście szans na Europę, z kolejki na kolejkę rosły znacząco.
Na Twitterze ukuło się określenie „rankingorze” dla użytkowników śledzących europejskie rozgrywki pod kątem jak najmocniejszej pozycji Polski w rankingu UEFA. Niektórzy z nich ubolewali nad rozstrzygnięciami ostatniej kolejki Ekstraklasy. Jak ty patrzysz na sytuację Polski na progu nowych rozgrywek w Europie?
Śledzę ten ranking intensywnie, co widać na moim Twitterze, a każdy awans Polski jest dla mnie powodem do radości. Przekłada się to na fakt, że wypuszczamy do Europy coraz więcej klubów, dochodzących do coraz dalszych faz. Musimy jednak dostrzec także drugą stronę: ranking nie jest celem samym w sobie. Właśnie po to go nabijamy, aby dać szansę na europejską przygodę właśnie takim klubom jak GieKSa. Innym przykładem jest Jagiellonia, która dwa lata temu niespodziewanie została mistrzem i dzięki temu dostała mecze z FK Bodø/Glimt, a na stulecie klubu grała z Ajaxem. Kolejne karty tej historii zapisali w Lidze Konferencji, zwieńczone ćwierćfinałem z Betisem. Po to rok temu wywalczyliśmy piąty slot dla Polski, aby dać szansę innym klubom napisać podobną historię. Być może i GieKSa w sierpniu zagra z Ajaxem.
W ostatnich latach wiele napisano o rankingowym TOP15, które dało nam piąty slot w Europie. O co gramy w tym sezonie?
Dzięki TOP15 dziś w Europie gra GieKSa, a nie Brøndby, bo m. in. Duńczyków przeskoczyliśmy w rankingu. W tym sezonie osiągnęliśmy miejsce dwunaste, co w kolejnych rozgrywkach pozwoli zwycięzcy Pucharu Polski grać od razu w 4. rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Zespół z dobrym współczynnikiem będzie więc miał jeden łatwy krok do tych rozgrywek, a gwarantowana będzie Liga Konferencji. Z kolei Mistrz Polski zacznie od ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, z pełną oprawą Champions League, a w razie niepowodzenia ląduje w Lidze Europy. Gdzieś w tle są jeszcze pieniądze – w LE da się zarobić ok 15 mln euro, natomiast w Lidze Mistrzów kasa leje się już strumieniami. Wicemistrz tak jak dziś gra w drugiej rundzie kwalifikacji LM, czwarty w lidze gra w kwalifikacjach Ligi Europy, a piąty bez zmian. Teraz celujemy w miejsce dziesiąte, które dziś jest dla nas wyjściowe. Aby je utrzymać, nie możemy dać się wyprzedzić ani Czechom, ani Grekom, którzy będą większym zagrożeniem niż nasi południowi sąsiedzi. Nawet w przypadku gorszych scenariuszy powinniśmy utrzymać dwunaste miejsce, a piętnaste jest w zasadzie zapewnione na kilka lat do przodu.
Nabicie wysokiego współczynnika umożliwiła nam przede wszystkim reforma europejskich rozgrywek i utworzenie Ligi Konferencji. Dla ciebie są to wartościowe rozgrywki czy – jak mówią niektórzy – „puchar pasztetowej”?
Dla mnie jest to odpowiednie narzędzie do zbudowania siły naszej ligi w Europie. Dotychczas było tak, że o sile ligi nie świadczył hegemon dobrze radzący sobie w pucharach, np. Crvena Zvezda. Musiał być jeszcze równie silny Partizan i kolejne zespoły, które dokładały punkty w rankingu. Liga Konferencji pozwoliła wyrównać te szanse i uwypuklić znaczenie innych niż mocny mistrz zespołów w danych ligach. Nie mamy klubu na tyle silnego, aby regularnie kwalifikował się do Ligi Mistrzów, ale mamy kilka w miarę mocnych drużyn, które są w stanie zostawiać w tyle zespoły drugie, trzecie czy czwarte w swoich ligach. Nie odpadamy już ze słabeuszami, a na europejskich średniaków patrzymy jak na ekipy w naszym zasięgu. W moim odczuciu ten ranking jest dziś bardziej sprawiedliwy niż wcześniej.
Napisałeś niedawno, że druga runda kwalifikacji do Ligi Konferencji to w zasadzie runda amatorska. Co czeka GieKSę na tym etapie? Awans to nasz obowiązek?
Zdecydowanie jest to obowiązek zarówno Rakowa, jak i GieKSy. Potencjalnych rywali jest 44 i są wśród nich zespoły typowo amatorskie, np. z Gibraltaru, Andory, Walii czy Irlandii Północnej. Z drugiej strony są rywale z lig średnich, które mogą nam sprawić trochę kłopotów, ale i tak widzę tu polskie zespoły w roli faworyta. Tutaj wskazałbym np. węgierskie Paksi FC, ukraińskie Polissia Żytomierz i LNZ Czerkasy, rumuńskie Universitatea Cluj, a dalej Dunajska Streda ze Słowacji albo szkockie Motherwell. Gdyby GieKSa nie miała w losowaniu ani pecha, ani szczęścia, to trafiłaby na kogoś pokroju FK Železničar Pančevo – czwarty zespół serbskiej ekstraklasy, co nie brzmi specjalnie groźnie.
Spośród wspomnianych rywali nie będziemy mieli szansy trafić na wszystkich, bo tuż przed losowaniem UEFA dokona czegoś w rodzaju podziału geograficznego. Na czym będzie on polegał?
W dzień losowania UEFA dzieli wszystkie 86 zespołów na kilkanaście koszyków, według kryterium umownie nazywanego geograficznym. Dodatkowe znaczenie ma uniemożliwienie wylosowania się zespołów z tego samego kraju. Czynnik geograficzny teoretycznie też ma znaczenie, dlatego w ostatnich latach często trafialiśmy np. na Kazachstan czy Słowację. UEFA stara się również tak dobierać koszyki, aby ich poziom był względnie wyrównany, ale to wychodzi już różnie.
Nie zakładamy więc innego scenariusza niż zameldowanie się w komplecie w 3. rundzie kwalifikacji. Co nas tam czeka?
W tej rundzie GieKSa na 99% będzie nierozstawiona. Ten jeden procent to szansa trafienia w drugiej rundzie Sheriffa Tyraspol, który startuje od Q1 LE z ogromnym współczynnikiem, ale w tym sezonie jest bardzo słaby i może spaść do nierozstawionych Q2 LKE. Wtedy GieKSa przejęłaby współczynnik Sheriffa w losowaniu Q3. Szansa na to jest jednak marginalna i w trzeciej rundzie traficie na drużynę rozstawioną, z odpowiednim współczynnikiem. W razie pokonania tej przeszkody przejmujecie współczynnik rywala, który może dać rozstawienie w Q4.
Jak oceniasz nasze szanse w Q3?
GieKSa może trafić na rywala z czterech kategorii. Pierwsza to rywal z potężną marką i ogromnym współczynnikiem, którego raczej nie przejdziecie, ale jeśli wydarzy się cud, to w czwartej rundzie będziecie rozstawieni. Przykłady to Braga, Ajax, Kopenhaga albo Panathinaikos. Druga półka to rozstawieni, którzy ostatnimi laty nie radzą sobie najlepiej: Partizan Belgrad mający ogromne problemy finansowe, Rapid Wiedeń, który w zeszłym sezonie był najgorszy w LKE, a Raków i Lech wręcz ich zmiażdżyły, być może także Steaua Bukareszt, która rok temu odpadła z macedońską Shkëndiją Tetowo albo Lugano, choć ostatnio ciężko nam idzie ze Szwajcarami. Trzecia kategoria to zespoły, które nie dadzą rozstawienia w Q4, ale są wyraźnie słabsze od polskich drużyn, np. wspomniana Shkëndija, Żalgiris Wilno, Astana, Ryga czy Zrinjski Mostar. Ich po prostu trzeba przejść, bo nie możemy odpadać z drugim zespołem macedońskiej ekstraklasy.
Kogo jak kogo, ale zespołów z Macedonii w Katowicach lekceważyć nie będziemy, bo mamy do wyrównania pewne rachunki sprzed 23 lat…
Znam tę historię z opowieści, bo z racji wieku nie mam prawa jej pamiętać. Takie to były czasy, że odpadaliśmy wtedy z różnymi egzotycznymi rywalami. Wracając jednak do czekających nas rozgrywek, czwarta kategoria to chyba najgorszy scenariusz, bo są to zespoły na tyle mocne, że nie gwarantujące awansu, a jednocześnie nie dające rozstawienia w kolejnej rundzie. Tutaj wskazałbym Twente Enschede, Beşiktaş, Cluj, Rijekę lub Başakşehir. Z nimi GieKSa się namęczy, a i tak może potem polec w Q4.
Patrząc na te wszystkie zestawienia, którego z rywali byś nam życzył w danej fazie, a który byłby dla nas najgorszym trafem?
W drugiej rundzie jest to w zasadzie obojętne, bo tę przeszkodę po prostu trzeba pokonać. Najsłabszy wydaje się być Vestri Ísafjördur – drugoligowiec z Islandii, który niespodziewanie wygrał krajowy puchar. W trzeciej rundzie życzyłbym wam Partizana lub Rapidu, które są do przejścia i raczej dadzą rozstawienie w Q4. Nie życzyłbym natomiast Bragi, bo nie jest to marka z pierwszych stron gazet, a jednocześnie będzie trudnym do przejścia rywalem. Podobnie z Panathinaikosem nie widziałbym GieKSy w roli faworyta, a to właśnie z Grecją walczymy o TOP10 w rankingu.
W jednym z twitterowych komentarzy wyliczyłeś nam 21% szans, że przebrniemy wszystkie 3 rundy i zakwalifikujemy się do fazy ligowej LKE. Zważywszy, że takie same szanse mieliśmy przed sezonem na awans do Europy, a cel udało się osiągnąć, to nie brzmi to jak mission impossible. Wierzysz, że jesteśmy w stanie dojść do fazy grupowej? I jak będzie z pozostałymi ekipami z Polski?
Bez obrazy, ale nie postawiłbym pieniędzy na awans GieKSy do fazy ligowej. Mimo to nie jest to nierealny wariant. Czasem wystarczy jeden „cudowny” dwumecz i pokonanie rozstawionego rywala, które wprowadzi na łatwiejszą ścieżkę w ostatniej rundzie. Do Ligi Konferencji co roku kwalifikują się zespoły, od których GieKSa na pewno nie jest gorsza. Dwa lata temu grała tam choćby Mlada Boleslav, na której mecze w Czechach przychodzi po 500 widzów. Jeśli los będzie sprzyjał GieKSie, to awans do fazy ligowej może się udać. Obok GieKSy najtrudniejszą sytuację ma Raków, bo nie ma żadnego marginesu błędu. Jest wprawdzie rozstawiony, ale musi być bezbłędny. Szanse Górnika oceniam w miarę wysoko, bo ma do rozegrania sześć spotkań, każde z rywalem mocniejszym od siebie, ale wystarczy, że wyjdzie im jeden dwumecz. Byłoby idealnie, gdyby trafił na Sturm Graz. Jaga, jeśli spadnie do Q4 LKE, to na 90% będzie rozstawiona więc powinna sobie poradzić. Natomiast na wszystkie rozstawione zespoły w Q4 LKE czeka nierozstawione Getafe, które jest największą pułapką i może pokrzyżować nasze plany.
Jaki jest więc scenariusz dla polskich drużyn na te kwalifikacje – minimalny i realny?
Za dobry uznałbym scenariusz, gdy do faz ligowych wprowadzamy cztery zespoły – dwa w Lidze Europy i dwa w Lidze Konferencji. Byłby to kolejny krok do przodu. Minimum to trzy zespoły w Europie, w tym Lech w Lidze Europy, bo ma na tyle dobry współczynnik, że wręcz musi grać co najmniej w LE. W przypadku awansu dwóch zespołów będziemy musieli oglądać się za siebie w walce o TOP12.
Kibice Piłka nożna SK 1964
Mural śp. Adama Ledwonia
W czwartek uroczyście zaprezentowano mural poświęcony śp. Adamowi Ledwoniowi.
Wczoraj w godzinach porannych na ul. Gliwickiej przed pracą kibiców GieKSy pojawiła się rodzina Adam Ledwonia, prezes GKS Katowice Sławomir Witek, wiceprezydent Miasta Katowice Maciej Stachura, przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz kibice GieKSy, w większości z trójkolorowej dzielnicy Załęże. Po krótkich przemowach oficjalnie przecięto wstęgę, a następnie swój czas dostali dziennikarze i fotografowie.
Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”, we współpracy z Urzędem Miasta oraz kibicami GieKSy z Trójkolorowego Załęża. Ściana została udostępniona przez Zielone Załęże, a fundatorem farb był każdy kibic, który zakupił w sklepie Blaszok koszulkę młynówkę, bo to zysk z jej sprzedaży (dzięki umowie z klubem) został przekazany na stworzenie tej imponującej pracy.
Adam Ledwoń reprezentował GKS Katowice w latach 1991-1997 i przyczynił się między innymi do zdobycia Pucharu Polski (1993) oraz dwóch wicemistrzostw Polski (1992, 1994). Występował także w reprezentacji Polski.
Jest to drugi tej wielkości mural stworzony przez kibiców GKS Katowice. Pierwszy z nich, poświęcony śp. Janowi Furtokowi, znajduje się na ulicy Granicznej. Katowiccy fani zapowiedzieli, że nie zamierzają na tym poprzestać.
Wczorajsze wydarzenie zostało uwiecznione na zdjęciach (tutaj) oraz wideo (tutaj) przez oficjalną stronę – www.GKSKatowice.eu, a także na portalu wKatowicach.eu (tutaj).
Foto: GKSKatowice.eu oraz wKatowicach.eu




Najnowsze komentarze