Dołącz do nas

Kibice

Wszyscy do Zabrza!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Już jutro w Zabrzu odbędzie się spotkanie, które jest określane mianem „Śląskiego Klasyku”. Jak wszyscy dobrze wiemy kibiców obydwóch drużyn łączy przyjaźń, więc na trybunach będziemy świadkami wielkiego świętowania i dobrej atmosfery. Wszystkich jeszcze nie zapisanych, bądź niezdecydowanych zachęcamy do wzięcia udziału w tym piłkarskim święcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was grafiki i filmiki, które mają was zachęcić do zapisania się na ten ciekawy wyjazd.

25i3xhj

18403427_1151631978316495_204833454112356960_n

18301846_1150578458421847_5096666041236299881_n

18297151_1528362990509674_1301157833_o

2lietyp

13z01hj

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    fan -club Dortmund

    15 maja 2017 at 20:05

    swietne zaproszenia ,swietne grafiki ,a moze by my tak panowie pogadali serio kaj sam nasze Fany????????? I co sie tam naprawde stalo??????

    BO CHYBA sie nalezy jakis obiektywny i prawdziwy komentarz?? CZY MAMY sluchac opinic chorzowskich kurew na temat jak nas jebneli w rogi??

  2. Avatar photo

    MilowiceZS

    15 maja 2017 at 21:28

    Zagłębie raczej odpuszcza awans więc wam zostaje II miejsce.

  3. Avatar photo

    GieKSiorz

    15 maja 2017 at 21:30

    Gorol do nogi:)

  4. Avatar photo

    MilowiceZS

    16 maja 2017 at 01:19

    Tak drrugie za Sandecja zgadza sie

  5. Avatar photo

    pita

    16 maja 2017 at 06:47

    Z wywiadu z Trochimem wynika w domysle ze pozbyto sie go z Gieksy z powodow czysto sportowych. Wczesniej zarzekal sie ze chodzi o sprawy prywatne. Kurwa jak tu wierzyc komus. Wszyscy kurwa łżą, robią nas kibiców w chuja.

  6. Avatar photo

    witosa

    16 maja 2017 at 09:50

    Z tego wywiadu wynika jedno: Trochim kłamał jak pies w styczniu, albo kłamie jak pies teraz. Jak mu tu wierzyć? Moim zdaniem specjalnie rzucił takie słowa po wygranym dla siebie meczu…

  7. Avatar photo

    LupusHanysInFabula

    16 maja 2017 at 15:03

    Kogo te filmiki mają przekonać do wyjazdu? Dajcie se spokój z takim szajsem, kto ma jechać i tak pojedzie. Najlepiej zatrudnijcie fachowca od PR, w obecnej sytuacji na pewno się przyda…Myślałem, że na drugim filmiku chłopaki z ISIS będą komuś łeb scyzorykiem obcinać ,czekam, czekam i nic. Pyrsk

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga