Felietony
Post scriptum do meczu z Kluczborkiem
Kilka dni już minęło od klęski w meczu z ostatnią drużyną w tabeli. Czas zamknąć już temat tego meczu, choć będzie on wracał w pamięci przez lata. A obecny sezon pewnie będzie jeszcze analizowany.
1. W obliczu fatalnych występów w rundzie wiosennej, nawet wygrana z Kluczborkiem dawałaby jeszcze duże szanse na awans. Dzień po meczu na Bukowej potraciły punkty Chojniczanka i Zagłębie. To dodatkowo umocniło nas w przekonaniu, jakimi frajerami są piłkarze GKS.
2. Organizacyjnie klub nie ogarnął tej porażki. Zakaz wypowiedzi piłkarzy dla mediów (potem zdementowany), długie niezamieszczanie konferencji prasowej… GKS działa profesjonalnie, ale jak widać w sytuacji kryzysowej zdarza się jeszcze mocno pogubić.
3. Wydawało się, że na Kluczbork patent już znaleźliśmy, ale okazuje się, że czwarty raz pokonali GKS. I szybko następnego nie będzie, bo przecież ten zespół spadł.
4. Dwie bramki z połowy boiska w ciągu ostatnich kilku tygodni – Foszmańczyk w meczu z Tychami i teraz Swędrowski z Kluczborka.
5. Formalnie – kontrowersje z uznaniem trzeciej bramki były. Po pierwsze na boisku była druga piłka, po drugie – nieporuszane nigdzie – rzut wolny został wykonany z toczącej się piłki i wedle przepisów gol nie powinien zostać uznany.
6. Rezygnację złożyli prezes Wojciech Cygan i wiceprezes Marcin Janicki. Teraz czekamy na decyzję Miasta, czy zostanie ona przyjęta.
7. Normalnie napisalibyśmy – tylko trzy punkty z Olimpią. Ale teraz to już nie ma żadnego znaczenia, a i zaufania do tej grupy ludzi, którzy udają, że kopią piłkę, mieć nie można.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


olo
24 maja 2017 at 10:01
takiej łatwej drogi do ekstraklasy to nie było od 10 lat !!!! a te partacze tak to zaprzepaścili ! Goncerz , Foszmanczyk , Czerwinski , Mandrysz dziękujemy !!! wypad z GIEKSY !!!! Goncerz = wychowanek Ruchu = SMRÓD
olo
24 maja 2017 at 10:03
jeszcze jedno !!ogolnie to powinni mieć zakaz obstawiania meczow !!! przecież to było przehandlowane u buka !!!
zippo50
24 maja 2017 at 10:17
Trochę bym się kłócił na temat kto skąd przyszedł, ja też bym chciał żeby drużyna składała się z wychowanków GKS ale dobrze wiesz Olo że to niemożliwe, trener Jojko też przyszedł z Ruchu więc nie tędy droga.Wszystko się rozbija o kasę,dlaczego?? mając kasę będzie nas stać na dobrego szkoleniowca mając drobne to możemy zatrudnić nauczyciela WF,mając kasę możemy zakupić zawodników z wyższej półki nie trampkarzy.Czyli dochodzimy do wniosku że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.
Mimo bólu zęba w sercu do zobaczenia na Bukowej.
Mecza
24 maja 2017 at 11:56
Z Goncerza taki wychowanek Ruchu jak z Brzęczka trener.
Tomek
24 maja 2017 at 11:59
Trzeba brać Waldka Fornalika poki jest wolny
MilowiceZS
24 maja 2017 at 14:54
Sekcje pilki noznej wam rozwiazuja hanysy ,pilke wodna bedzie miec buhahaha Ekstraklasa albo Smierc buhaha
Deutsches_Reich
24 maja 2017 at 16:16
Admini , moderatorzy zróbcie coś z tym kurewskim gorolskim ryjem
bo niywygodne posty GieKSiorzy kasujecie a tyn kurwiszon sie sam
panoszy jak na swoim.
Pyrsk z GieKSiarskiyGo rAJCHU
MilowiceZS
24 maja 2017 at 20:46
Mozemy wam sprzedac 44 dywany cygany. ZS i (L)
MARCIN
24 maja 2017 at 22:04
Milowice zs prostytutka legii warszawa ha ha ha tragedia…
krejzol
24 maja 2017 at 23:37
Milowice, ty lepiej strzeż swoich flag, bo też ktoś ci może je nocą ukraść 🙂
Irishman
25 maja 2017 at 07:22
ad.1
Jak ZS to spieprzy, a coś czuję, że tak to dopiero będzie polewka! I ciekawe, czy wtedy milowice dale będą się tak ciepać??? 🙂 🙂 🙂
ad.2 ad.6
Zgadzam się i dlatego twierdzę, że jakieś zmiany organizacyjne są konieczne. Z jednej strony dobrze byłoby, aby obaj prezesi zostali, ale z drugiej… Zmienialiśmy ju z trenerów, piłkarzy, dyrektorów sportowych i ciągle się nie udaje! Może trzeba spróbować zmienić samo zarządzanie sekcja piłkarską?
ad.5
Chyba zmieniły się przepisy, bo ostatnio wiele razy już widziałem, że sędzia nie przerywa gry (tak jak dawniej), mimo, ze na boisku jest druga piłka.
Co do toczącej się piłki to oczywiście racja.
tombotleg
25 maja 2017 at 17:05
Milowice jak awansujecie zostana wszym fanem :))), odezwij się po Chrobrym synku koniecznie proszę.