Piłka nożna
15 kolejka: GieKSa przegrywa, Legnica miastem lidera
15 kolejka i kolejne rozczarowanie spotkało kibiców GieKSy. Kolejne spotkanie derbowe zostało przegrane bez walki i zaangażowania. Tym razem oddając jeden celny strzał na bramkę przegraliśmy w Tychach 0:1. Nasza pozycja w tabeli znowu jest zła i w kolejnych spotkaniach przed zimową przerwą trzeba punktować by nie zakopać się na dole tabeli.
Na czele zmiana lidera. Po trudnym meczu w Siedlcach gdzie Miedź dwukrotnie przegrywała udało się w końcu przełamać obronę Pogoni- wyrównać a następnie strzelić zwycięską bramkę. To kolejne spotkanie tej ekipy w którym przegrywając udaje się wygrać spotkanie. Dla Pogoni po zmianie trenera to pierwsza porażka. Dotychczasowy lider zagrał słaby mecz w Głogowie i skończyło się wynikiem 0:0. To kolejne spotkanie Chojnic w którym nie strzelają oni bramki co jest trochę dziwne dla tej ekipy bowiem dotychczas bardzo dużo strzelała.
Również bez bramek w Bielsku. Hitowe spotkanie rozczarowało i mecz zakończył się podziałem punktów. Zabrakło bramek, ale również dobrej gry bo samo spotkanie było bardzo słabe. Trzecie 0:0 padło w Bytowie i tam najciekawiej było w 67 minucie spotkanie gdy na 18 minut zgasło światło na stadionie. W ciągu tygodnia to druga taka sytuacja po Pucharze Polski z Legią.
Kolejną wygraną zalicza Raków Częstochowa wygrywając tym razem na trudnym terenie w Grudziądzu. Nasz najbliższy rywal gra ostatnio bardzo słabo i Częstochowianie mimo, iż przegrywali potrafili wykorzystać błędy rywala i wygrać spotkanie. Kolejny mecz wygrała również Puszcza Niepołomice, która po golu Żurka wywiozła 3 punkty z Łęcznej. Puszcza to póki co mała rewelacja tozgrywek.
Kolejną wygraną zalicza u siebie Ruch, który pokonał 3:1 Odrę Opole i w najbliższej kolejce przy dobrych wynikach może on opuścić ostatnie miejsce w tabeli zajmowane przez całą rundę.
| Chrobry Głogów | 0-0 | Chojniczanka Chojnice | 29 października, 17:00 (660) |
| Bytovia Bytów | 0-0 | Stal Mielec | 28 października, 18:00 (301) |
| mecz przerwany w 67. minucie na 18 minut z powodu awarii oświetlenia | |||
| Stomil Olsztyn | – | Wigry Suwałki | |
| w pierwotnym terminie (28 października, 16:00) odwołany z powodu złego stanu boiska | |||
| Podbeskidzie Bielsko-Biała | 0-0 | Zagłębie Sosnowiec | 27 października, 20:45 (6117) |
| Ruch Chorzów | 3-1 | Odra Opole | 29 października, 18:00 (5427) |
| Marcin Kowalczyk 11, Bojan Marković 81, Bartosz Nowak 90 – Jakub Habusta 63 | |||
| GKS Tychy | 1-0 | GKS Katowice | 28 października, 17:45 (4787) |
| Piotr Ćwielong 23 (k) | |||
| Olimpia Grudziądz | 1-2 | Raków Częstochowa | 28 października, 18:00 |
| Damian Michalik 11 (k) – Adam Czerkas 50, Piotr Malinowski 55 | |||
| Górnik Łęczna | 0-1 | Puszcza Niepołomice | 28 października, 13:00 (1381) |
| Bartosz Żurek 24 | |||
| Pogoń Siedlce | 2-3 | Miedź Legnica | 28 października, 17:00 (1361) |
| Adrian Paluchowski 12, Grzegorz Tomasiewicz 36 (k) – Jakub Vojtuš 31, 49 (k), Marquitos 61 | |||
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze