Hokej Piłka nożna
21.09-24.09: Weekendowy rozkład jazdy
Piątkowy wieczór zakończyliśmy wyjazdowym remisem (2:2) Banika Ostrava ze Slovanem Liberec. Pomimo walki, ze strony naszych zgodowiczów, można wysnuć wnioski, że ten sezon będzie równie trudny jak poprzedni.
Niedzielne popołudnie, tym razem proponujemy spędzić z GKS-em Katowice, który to zmierzy się na swoim boisku z Polonią Bytom. Co ciekawe będzie to mecz, w którym obie drużyny będą chciały wyjść ze strefy spadkowej. Przed spotkaniem chciałoby się powiedzieć „Jeśli nie z Polonią to z kim…?” Start 18:00!
O tej samej godzinie startuje także, w walce o ligowe punkty, HC GKS Katowice. Trójkolorowi spróbują ograć na tafli tym razem GKS Jastrzębie. Jeśli wygrają, mają szansę znacznie zbliżyć się do 2 miejsca.
Tego samego dnia, lecz nieco wcześniej, o punkty powalczy drużyna rezerw katowickiego klubu. GKS II Katowice, w roli gościa podejmie Unie Racibórz.
Poniedziałek, godz. 18:30 – zabrzańskiej drużynie przyjdzie pokonać Widzew Łódź. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż przeciwnik pewnie trzyma się fotelu lidera. Póki co, Radosławowi Mroczkowskiemu (trenerowi bez większego doświadczenia w topowych klubach), sezon idzie jak po maśle. Każda passa się jednak kończy, miejmy nadzieję, że nastanie to już w poniedziałek!
21.09.2012 (20:15) Liberec 2:2 Banik
23.09.2012 (15:00) Unia Racibórz – GKS II Katowice
23.09.2012 (18:00) GKS Jastrzębie – HC GKS Katowice
23.09.2012 (18:00) GKS Katowice – Polonia Bytom
24.09.2012 (18:30) Widzew Łódź – Górnik Zabrze
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze