Dołącz do nas

Hokej Wywiady

[WYWIAD] Malasiński, Pasiut i Coolen o meczu z Ritten

Avatar photo

Opublikowany

dnia

TAURON KH GKS Katowice w bardzo dobrym stylu pokonał Ritten Sport 4:0 w pierwszym meczu turnieju o awans do finału Pucharu Kontynentalnego. Wywiady z naszymi zawodnikami i trenerem przeprowadził Tabor. Co mieli do powiedzenia?

Tomasz Malasiński

GieKSa.pl: Tomasz, pierwszy mecz w Pucharze Kontynentalnym i od razu piękna wygrana, zostałeś uznany zawodnikiem meczu przez naszych fanów, co o tym wszystkim powiesz?
Dziękuję bardzo za nominację, ale cały zespół zagrał super, Kevin też dał z siebie wszystko i też był ważną postacią w tym meczu. Wszyscy walczyliśmy o to zwycięstwo. Mieliśmy ciężkie chwile w osłabieniu w drugiej tercji, ale zawodnicy broniący też wykonali super sprawę. Oddaliśmy serce i wygraliśmy mecz, teraz patrzymy na kolejny.

Czy możesz powiedzieć coś więcej o Dusanie Devecce? Jego uraz nie wyglądał za dobrze.
Ma chyba stłuczony mięsień dwugłowy, także może być z nim ciężko na jutro. Mam nadzieję, że nasi lekarze i fizjoterapeuci będą robić wszystko, by jutro wystąpił, bo jest ważną postacią tej drużyny.

Jak zapatrujecie się na całokształt tego turnieju? Organizacja, poziom itp.?
Na tę chwilę jest wszystko perfekcyjnie. Lodowisko jest super, hotel mamy fajny, warunki są tu naprawdę sprzyjające do grania w hokeja. Chcemy to wykorzystać i pokazać się z jak najlepszej strony. Wiemy, że jutro rywal będzie z wyższej półki. Dzisiaj nie był to mecz idealny w naszym wykonaniu, ale go wygraliśmy, a jutro chcemy, żeby mecz był idealny.

Grzegorz Pasiut

Pierwszy mecz w Pucharze Kontynentalnym i pierwsza wygrana, co powiesz o tym meczu?
Dzisiaj byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną. Wynik pokazuje, że potrafimy grać na zero z tyłu. Bardzo dobra gra w obronie i strzelone bramki dały nam zwycięstwo, wyciągamy wnioski i jedziemy dalej.

Ostatnio ogłosiłeś rezygnację z występów w kadrze narodowej. Jest to twoja ostateczna decyzja?
Ciężko powiedzieć, czego możemy się spodziewać. Miałem cztery operacje na jedno kolano, jest już tak przesilone, że występy na mistrzostwach, dodatkowy miesiąc gry i krótszy odpoczynek to dodatkowe ryzyko. Względy rodzinne także nie pozwalają mi aktualnie uczestniczyć w zgrupowaniach. Co będzie za kilka lat? Na dzisiaj jest to ostateczna decyzja.

Tom Coolen

Było to imponujące spotkanie. Jak Pan ocenia nasz pierwszy mecz w Pucharze Kontynentalnym?
Myślę, że bardzo dobrze graliśmy w forczekingu i wywieraliśmy presję na rywalu przez cały mecz, dzięki czemu często odbieraliśmy im krążek. Dobrze spisywaliśmy się również w osłabieniach, a swoje przewagi wykorzystaliśmy. Bramkarz także zrobił świetną robotę. Ważne gole, dobry bramkarz i dobra defensywa poprowadziły nas do zwycięstwa.

Było w naszej grze dużo plusów, a czy były jakieś minusy?
Nie możemy tak często tracić krążka w tercji ofensywnej, bo prowadziło to do szans dla przeciwnika. Musimy lepiej dysponować krążkiem. Zaczęliśmy dobrze, ale kolejne mecze będą jeszcze trudniejsze.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga