Piłka nożna
[PIŁKARKI] Dwa sparingi za nami
Okres przygotowawczy naszych piłkarek do rundy wiosennej w pełni, czas więc podsumować dwa pierwsze sparingi.
W pierwszym meczu, który został rozegrany 20 stycznia, dyspozycję GieKSy sprawdziły piłkarki Mitechu Żywiec, które w tabeli zajmują przedostatnią pozycję. Na tle naszych piłkarek drużyna Żywca wypadła co najmniej przyzwoicie, zdobyła 3 bramki i tracąc tylko jedną. Naszej drużynie zabrakło w tym dniu skuteczności. W 53. minucie Aleksandra Komosa wykazała się kunsztem bramkarskim, broniąc rzut karny Angeliny Łąckiewicz-Oślizło. 27 minut później kolejną szansę zmarnowała Kinga Kozak, która z karnego trafiła w poprzeczkę. Rozmiar strat dopiero w 83. minucie zmniejszyła Marlena Hajduk. Dla GieKSy zagrały: testowana Oleksandra Kozlynets (zawodniczka z Ukrainy), Klimek, Konkol, Hajduk, Konieczna, Wojtas, Wojcik, Wróblewska, Nosalik, Tkaczyk, Brzęczek, Antkowiak, Kil, Kozak, Nowak, Łąckiewicz-Oślizło, Ludwiczak.
Dzisiaj został rozegrany drugi mecz sparingowy, w którym zmierzyliśmy się z aktualnym wiceliderem. Medyk Konin do spotkania z GieKSą przystąpił w mocno rezerwowym składzie, ponieważ wczoraj rozegrał mecz 1/4 Pucharu Polski, w którym to wysoko, bo aż 6:0 pokonał drużynę Mitechu Żywiec. Nasze panie wygrały 2:0, pierwszą bramkę w 14. minucie zdobyła Nicola Brzęczek, druga padła w 82. minucie po samobójczym trafieniu Aleksandry Żurek. W porównaniu z meczem z Mitechem w składzie zabrakło: Wojcik, Antkowiak, Wróblewskiej oraz Kozlynets.
Kolejny mecz sparingowy zostanie rozegrany 9 lutego w Katowicach, gdzie zagramy z drużyną SMS Łódź.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze