Dołącz do nas

Felietony Kibice Klub SK 1964

Bilety na galę 50-lecia – wyjaśnienie dla kibiców

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Z nieskrywanym zdziwieniem przeczytałem, podesłany mi dziś wieczorem, link do artykułu Pana Pawła Czado, który na swoim blogu w sposób negatywny odniósł się do formy dystrybucji biletów na galę z okazji 50-lecia GKS Katowice. Chciałbym wyjaśnić całą sprawę wszystkim zainteresowanym kibicom GieKSy, bo ta przedstawiona we wspominanym wcześniej felietonie jest nieprawdziwa.

Uroczysta gala z okazji 50-lecia klubu „urodziła się” w głowach członków zarządu Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” w 2011 roku. To my jako pierwsi podjęliśmy kroki w tej sprawie i ten pomysł pielęgnowaliśmy przez te trzy lata. Każdy z nas pamięta jak wyglądała wtedy sytuacja na linii zarząd klubu – kibice i dlatego chcieliśmy mieć pewność, że 50-lecie nie odbędzie się bez nas. Jako iż od dłuższego czasu nasze relacje z zarządem są bardzo dobre, to w czerwcu 2013 roku zdecydowaliśmy się przedstawić nasz pomysł przedstawicielom klubu i poprosić ich o włączenie się we wspólną organizację gali. Dział marketingu oraz zarząd klubu ochoczo na to przystali.

W styczniu tego roku dowiedzieliśmy się od przedstawicieli klubu, którzy przejęli organizację całego wydarzenia, iż gala odbędzie się w Akademii Muzycznej, a sala pomieści 480 osób. Po negocjacjach, należy zaznaczyć że dość krótkich, ustaliliśmy że dla kibiców GKS Katowice zostanie przeznaczone 120 wejściówek. Reszta pozostanie do dyspozycji klubu i zostanie rozdysponowana między innymi dla: piłkarzy, trenerów, pracowników, przedstawicieli mediów, starszych piłkarzy tworzących GieKSę, sponsorów, przedstawicieli magistratu i świata polityki oraz różnego rodzaju VIP-ów. Podział uważam za uczciwy – niestety nie udało się wynająć większej sali.

Mając do dyspozycji 120 miejsc podjęliśmy decyzję, że trafią one do najbardziej zaangażowanych kibiców – przedstawicieli dzielnic i FC, wyjazdowiczów, dziewczyn z grupy Female Elite, chłopaków z grupy Ultras GieKSa (tworzących oprawy) oraz członków Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”. Podział ten wyniknął z prostej przyczyny – chętnych na bilety było dużo więcej niż miejsc i przyjęliśmy standardową zasadę – im więcej się udzielasz, tym masz większe szanse na wejściówkę. Jakiś klucz trzeba było zastosować, a ten uznaliśmy za najbardziej sprawiedliwy. Tak samo odbywa się to u nas z wyjazdami na które mamy ograniczoną ilość biletów – pierwszeństwo mają te osoby, które zaliczyły wcześniej największą ilość meczów wyjazdowych naszego klubu. Pierwszym z brzegu przykładem jest Sandecja, gdzie w dwa dni dostaliśmy ponad 300 zamówień na pulę 220 biletów. Podziału dokonaliśmy według wcześniejszych spotkań wyjazdowych i nikt nie rościł do tego żadnych pretensji.

Nieprawdą jest fakt, że bilety są dostępne jedynie dla członków SK 1964 (co wykazałem już we wcześniejszym akapicie). Każdy zaangażowany kibic miał możliwość dostania takiej wejściówki. Mało tego – biletów nie starczyło nawet dla wszystkich chętnych kibiców ze stowarzyszenia. Odbyłem kilka rozmów telefonicznych w tej sprawie i za każdym razem informowałem rozmówcę jak przedstawia się podział i z czego wynika. Każdy, powtarzam jeszcze raz każdy, z nich wyraził zrozumienie i życzył nam powodzenia. Smutne że ktoś potem poszedł z tematem do mediów, gdy telefonicznie nie rościł żadnych pretensji. Mało poważne zachowanie, ale widać tacy są ludzie. Nie rozumiem także użytego określenia „normalny kibic” tak jakby członkowie stowarzyszenia czy bardziej zaangażowani kibice byli mniej normalni.

Przepraszam za chaotyczną formę, ale piszę to wszystko po całym dniu pracy. Zastosowany przez nas klucz podziału biletów uważam za najsprawiedliwszy, ale oczywiście jeśli ktoś ma inne pomysły to jestem na nie otwarty. Prosiłbym o napisanie ich w komentarzu pod poniższym artykułem. Przyda się na przyszłość.

 

Piotr Koszecki

Prezes Zarządu 

Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”

16 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

16 komentarzy

  1. Avatar photo

    Jo

    12 lutego 2014 at 09:21

    jak zwykle kolesiostwo… z 480 dostac 120 piekna idea sie wam zrodzila w 2011r.

  2. Avatar photo

    Irishman

    12 lutego 2014 at 10:56

    Wielka szkoda i żal, że wszyscy chętni nie będą mogli w dniu naszego wielkiego święta być razem jako jedna wielka GIEKSIARSKA rodzina. Ale też nie mam cienia zastrzeżeń do takich, a nie innych zasad dystrybucji biletów. Powiem więcej – draństwem byłoby odmówić biletów tym najbardziej zaangażowanym, którzy poświęcają dla klubu najwięcej czasu, pieniędzy, a nawet zdrowia!
    Mam tylko nadzieję, że klub stanie na wysokości zadania i zorganizuje na Bukowej, gdzie wszyscy się pomieszczą jakiś mecz z okazji 50-lecia I NIE BĘDZIE TO „NA DOKLEJKĘ” DO JAKIEGOŚ ZWYKŁEGO MECZU LIGOWEGO.
    Wszystkim nam się pewnie marzy także wspólna feta gdzie poświętowalibyśmy i 50-lecie i upragniony awans…no ale do tego niestety BARDZO DALEKA DROGA.

  3. Avatar photo

    Karlik

    12 lutego 2014 at 13:31

    Panie Piotrze.
    Inteligencji panu nie brakuje i naprawdę nie wypada wciskać kitu „niestety nie udało się wynająć większej sali” O ile nic się nie zmieniło to Katowice dysponują jedną z największych hal widowiskowo-sportowych w Polsce. Więc takie tłumaczenie jest dobre ale nie w tym mieście tym bardziej że jak pan stwierdził przygotowania trwają od 2011 roku. Klucz wyboru który pan opisuje jest równie nonsensowny. Mam ogromny szacunek i podziw dla SK1964, Ultras GieKSa, Female Elite kibiców którzy wspierają klub na wyjazdach. Ale na miłość boską oprócz was jest jeszcze mnóstwo innych ludzi którzy kibicują z całego serca GÓRNICZEMU KLUBOWI SPORTOWEMU z KATOWIC. Nie mających zwyczajnie czasu na działalność którą wykonujecie ze świetnymi wynikami. Jako kibic i wnuk osoby która od 1964 roku pomagała budować GKS Katowice jest mi bardzo PRZYKRO! że nie mogę pójść z 4 letnim synem, 85 letnim dziadkiem i po prostu świętować obchody 50 lecia mojego(naszego)ukochanego klubu (notabene jako rodowity Ślązak i Katowiczanin) Takim podejściem wszystkie wasze akcje aby przyciągnąć nowych kibiców na stadion nie dbając o starych są o dupę rozbić!

    Z poważaniem
    Karol

  4. Avatar photo

    Harry64

    12 lutego 2014 at 13:49

    Panie Karolu.

    Zgadzam się z Panem odnośnie wszystkich kwestii w 50%.
    Z drugiej strony Pan jako wieloletni kibic GieKSy, wie jakie klub ma problemy. Nie jestem nawet członkiem SK, ale zwykłym kibicem i zastanawiam się, czy wynajęcie Spodka i zorganizowanie tam obchodów było by opłacalne i zgromadziło wymaganą liczbę gości gwarantująca przynajmniej pokrycie kosztów organizacji. Oczywiście można dyskutować, że mogli się znaleźć sponsorzy, mogło pomóc miasto, itp., ale w obecnej sytuacji gdy klub pomalutku wychodzi (stara się)z dołka, moim zdaniem nie jest potrzebne podejmowanie takiego ryzyka. Tutaj zgadzam się z Irishmane i wydaje mi się, że to jest najlepszy kierunek. Zresztą z tego co kojarzę, to ma być zorganizowany specjalny mecz z tej okazji.

    Pozdrawiam,

    harry64

  5. Avatar photo

    Ustron

    12 lutego 2014 at 15:28

    Z kolegami chcemy jechac na te 50 lecie ale nie ma nigdzie info .. czy jest jakas impreza ? Mamy sie dowiadywac od kogos z Żor, Skoczowa czy bedzie info na forum ?

  6. Avatar photo

    kosa

    12 lutego 2014 at 16:11

    @Jo

    Nie rozumiem jakie kolesiostwo – uważasz że 360 biletów nie należy się pracownikom, piłkarzom byłym i obecnym, politykom czy sponsorom klubu?

    @Karlik

    Rozmawiamy o gali i proszę zauważyć, że wszystkie gale odbywają się w różnego rodzaju salach, a nie na halach sportowych. „Spodek” odpadłby także z innej przyczyny – finansowej. Oprócz tego zarządca Spodka, czyli MOSiR Katowice patrzy bardzo nieprzychylnym okiem na takie inicjatywy. W sumie na jakiekolwiek inicjatywy, które dotyczą GKS Katowice.

    To że my byliśmy inicjatorami gali nie znaczy, że podejmowaliśmy wszystkie decyzje w jej sprawie. W tekście napisałem, że temat przejął klub, on za to płaci (my jedynie oddajemy jakiekolwiek koszta poprzez nasze wejściówki, VIPy nic nie płacą), a sami wiemy w jakiej obecnie kondycji jest klub.

    Oczywiście można mówić, że mogło pomóc miasto czy sponsorzy, ale będąc blisko tego sam widzę jak bardzo daleko wyobrażenia i marzenia zabijane są przez rzeczywistość.

    @Harry64

    Gala w takim kształcie i tak jest strasznie kosztowna. Na pewno bardziej niż nakazywałaby logika, ale… raz ma się 50 lat ;]

  7. Avatar photo

    oberschlesien1964

    12 lutego 2014 at 16:55

    nie mozna miec wszystkiego 🙂

  8. Avatar photo

    m1964

    12 lutego 2014 at 17:06

    Czytac sie was nie daje – was celowo z malych – bo nie wierze ze to kibice GieKSY tylko jakies zakompleksione no name pluja jadem zza monitora.

    macie jakies pomysly na podzial tej puli – podajcie z mila chcecia sie posmiejemy internetowi wojownicy ; ))

    Jak ktos ma problem to podbijcie do mnie na forum bo z nieznajomymi krzykaczami nie ma rozmowy…

  9. Avatar photo

    Karlik

    12 lutego 2014 at 17:53

    Do m1964 Bardzo chętnie porozmawiam z tobą (celowo z małej) na forum tylko zmień trochę podejście do ludzi bo nikogo tutaj nie obraziłem ani nawet nie poplułem. Wyraziłem swoją opinie z którą możesz się nie zgodzić, być może jesteś bardziej wtajemniczony w organizacje gali ja niestety nie. Stało się jak się stało nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać. Wrócę jeszcze do Spodka. Nie rozumiem polityki miasta które jest właścicielem MOSiR-u i hali. Wydaje mi się że lepiej było zapełnić Spodek 2000/3000 ludzi i mieć z tego nawet mały dochód niż mieć pusty obiekt w tym czasie. Szkoda.
    Dziękuję za odpowiedź Kosa.

  10. Avatar photo

    Żaba-Bogucice

    13 lutego 2014 at 08:04

    Nie bede nawiazywał do samej gali,czy sala jest mała,czy czemu nie spodek,czy dlaczego jedno maja bilety inni nie bo wszystkop zostało objasnione i wyjasnione.Ja natomiast pytam KOSA,czy oprocz tej gal w niedługim czasi na stadionie, w ramach obchodow 50 lecia,bedzie cos dla reszty kibiców organizowane?czy tylko „TO” i fertig?Chodzi mi cos na zasadzie pikniku polaczonego z jakims spielem np GieKSa-Oldboys GieKSa?
    POZDrO

  11. Avatar photo

    kosa

    13 lutego 2014 at 11:16

    @Żaba

    Będzie organizowane.

  12. Avatar photo

    Zaba-Bogucice

    13 lutego 2014 at 13:57

    No i wystarczy!Mam nadzieje ze dla reszty rozczarowanych,czy obużonych też ;-)Mam nadzieje ze bedzie mniej wiecej jak za dziury juniora,chodzi o piweczko na stadionie.Oczywiscie licze na złota 11nastke na murawie 😀 POZDrO

  13. Avatar photo

    Kysiu

    13 lutego 2014 at 18:28

    Ja sie zastanawiam dla kogo wyscie to zrobili nas zwykłych kibiców jest sporo wiecej zwykłych czyli takich co chodzą na GiekSe juz 20 lat i wiecej. Nie angazujemy sie tak jak m1964 czy Kosa itp. ale tez dzialamy jak umiemy nie mamy dojscia kontaktow do elity ale chcemy tez w tym dniu swietowac . Czemu nie ma informacji czy cos jest robione czy nie .. jak tylko to w tej sali Akademi Muzycznej dla tych 400 osob to to jest śmieszne to jest takie olewanie Nas Fanatyków .
    Pozdrawiam z Southampton wszystkich starych kiboli z GieKSy !

  14. Avatar photo

    adam

    15 lutego 2014 at 00:05

    Jako kibic z ponad 30 letnim stażem, mam pytanie czy na taka Gale będą zaproszeni ludzie którzy rozsławili GKS, czyli zapaśnicy czy hokeiści cz tylko sami ludzie związani z piłką?

  15. Avatar photo

    andrzej

    16 lutego 2014 at 19:41

    Z tymi wyjazdowiczami to żeś Panie Kosa troche przegiął.

    Dochodze juz powoli do 40- stki .Na Giekse chodze od połowy lat 80-tych. W latach 90-tych jeździłem na wyjazdy. Myśle ,ze mam ich zaliczonych wiecej niz niejeden wyjazdowicz teraz. Teraz oczywiscie nie jezdze bo mam rodzine i z oczywistych powodów wole spedzic czas z rodziną, tym bardziej ,ze pracuje w delegacji i w domu jestem tylko w weekendy. Nie mniej jednak jeśli tylko moge to jestem na meczu na Bukowej.

    Ci ktorzy teraz jezdza to jak najbardziej chwała im za to ale weż Pan pod uwage ze są to najczęsciej ludzie młodzi,tak jak ja wtedy, ktorzy nie mają jeszcze rodzin i mogą Oni sobie pozwolic na wyjazdy, nie wiadomo czy za pare lat nadal bedą jeździć.Niektorzy pewnie jeżdża od roku trzech lub pieciu lat.

    Moje pytanie brzmi;

    Czy obchodzimy 50 lecie Gieksy czy 5 lecie?

    Jako stary kibic poczułem sie olany.

    Weżmy jeszcz

  16. Avatar photo

    Zawodzie

    18 lutego 2014 at 18:43

    Kosa. Skoro 3/4 wejściówek jest dla m. in. sponsorów to napisz z łaski swojej ile sztuk dostał dospel. Pytam poważnie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Trudność w podejściu do średniawki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Aaaa qrwa jego mać…

To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.

Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.

Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.

O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.

Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.

Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.

Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.

Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.

Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.

Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.

Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.

Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.

Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.

Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.

Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek 2029!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Rafał Strączek podpisał nowy kontrakt z klubem, a ogłoszenie tego miało miejsce przed piątkowym spotkaniem z Motorem Lublin. Tym samym ucięto medialne spekulacje o przeprowadzce do Poznania. 

Nowa umowa będzie obowiązywać do czerwca 2029 roku. Bramkarz, po wejściu do pierwszej jedenastki, świetnie się spisuje i ma wielki udział w wynikach GKS Katowice. W tym sezonie w 23 spotkaniach 8 razy zachował czyste konto.

Piłkarzowi życzymy zdrowia, dalszych dobrych występów i sukcesów z naszym klubem. 

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Kibicowskie święto w Kielcach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga